Zwykliśmy patrzeć na życie wyłącznie w kategoriach czarne-białe, dobro-zło. Czy takie dualne widzenie świata, oddaje jego prawdziwy obraz, i czy daje efekty – szczęście, sukces?
Postawię tutaj tezę, iż większość ludzi zwyczajnie nie patrzy na życie w kategoriach dobra i zła, w kategoriach moralności i niemoralności, itp. Choć społeczny przekaż bombarduje nas z każdej strony, iż istnieje tylko dobro i zło, i nic pomiędzy nimi. Biblia, najbardziej perfidna święta księga, głosi, iż tylko ten, kto mówi „tak tak i nie nie” wejdzie do królestwa niebieskiego.
Przypatrzmy się jednak bliżej sprawie.
Czy kobieta – typowa, statystyczna, normalna – kieruje się kategoriami dobra i zła w wyborze partnera – czy to życiowego, czy na jedną noc? Ależ skąd. Ona po prostu patrzy, analizuje – czy dany facet jest zgodny z wzorcem ewolucyjnym i czy ma pewne cechy. Te cechy nie mają nic wspólnego z naszym oświeconym dylematem: dobro czy zło?
Kobieta wybiera tego, kto jest śmiały, pewny siebie, wygadany, śmiały, dobrze osadzony w społeczeństwie. Analizuje, czy dany facet emanuje siłą, charyzmą i konkretną energią keksualną*. Przy okazji, zawsze pada tajemnicze pytanie, którego faceci nijak nie rozumieją – bo w świecie emocji są jak małe dzieci. To pytanie to: „czym się zajmujesz” lub czasem: „gdzie pracujesz”. Pada ono zawsze, choć przecież, wydawałoby się, nie jest istotne – gadacie sobie o pierdołach, jest miło, przyjemnie, i nagle pytanie – „gdzie pracujesz”.
Nie będę tego komentował, ale zrób pewien eksperyment. Powiedz nowo poznanej dziewczynie, która zada to pytanie (a zada na pewno), iż masz własny interes i nieźle na nim wychodzisz. Dodaj małą nutkę tajemnicy, iż nie możesz powiedzieć do końca o jaki interes chodzi.. Po tygodniu, dwóch, powiedz niespodziewanie tej kobiecie, iż zbankrutowałeś, i będziesz musiał sprzedać cały swój majątek, by pokryć zobowiązania względem wierzycieli. Daję słowo, iż poczujesz różnicę.
Czy powyższe rzeczy, jakimi de facto kieruje się kobieta przy wyborze faceta – mają cokolwiek wspólnego z dylematem dobra i zła? Otóż nie, nie mają. Natura – nasza biologia – nie rozumuje w tych kwestiach. Dla niej liczy się przetrwanie, czyli replikacja naszego kodu genetycznego. Nie ważne, czy to rejon polarny, czy dobrze rozwinięty kraj Zachodu, czy afrykańska pustynia Sahelu, gdzie ludzie umierają z głodu i pragnienia. Ty masz powołać do życia jak najwięcej dzieci – i taki jest cel natury. Czyli bezmyślna, ślepa replikacja. Ten mechanizm powstał w czasach, gdy 90% ludzi i tak umierało nie dożywszy nawet 15 roku życia, więc im więcej było ludzi, tym większe statystyczne szanse na przetrwanie gatunku. Nasza biologia, natura, zwierzęcość – to dobry statystyk. Nie interesuje jej Twoje szczęście, zadowolenie, dobro, ani nawet dobro powołanych do życia dzieci.
Idąc dalej w rozważaniach: spójrzcie na polityków, dziennikarzy, menedżerów, muzyków, życiowych liderów. Co sprawia, że są oni na szczycie, mając społeczny poklask i uwielbienie? Czy są to ludzie obiektywnie dobrzy, mądrze, szlachetni? Mający wielki talent, więc wyniesieni na wyżyny światka muzycznego?
Odpowiedź na te pytania brzmi: NIE. W zdecydowanej większości, są to po prosto dobrzy i zręczni mówcy, a więc znakomici kłamcy. Mają oni wysokie umiejętności społeczne, znajomości, władzę. Mówią to, co prostactwo chce usłyszeć. Polityk obieca zieloną wyspę, lider religijny obieca Ci raj po śmierci i powie, że jesteś dobrym człowiekiem. Mega-gwiazda rocka, metalu czy muzyki pop, powie na koncercie, że publiczność jest wspaniała, najlepsza z dotychczasowych. A mówi to na każdym koncercie, po standardowym „dialogu”:
Wokalista: eee ooo!
Publiczność: eee ooo!
Wokalista: ee ee oo!
Publiczność: ee ee oo!
Czy taki wokalista znanego zespołu, jest obiektywnie dobrą osobą? Najczęściej nie, swoje smutki i frustracje zapija alkoholem etylowym i dwumetrowymi ścieżkami kokainy, jego muzyka to albo dysharmonijny jazgot (metal) który inni uważają z niewiadomych powodów za piękno, albo kilka nut wystukiwanych na syntezatorze (muzyka pop).
Podsumowując: kierowanie się kategoriami dobra i zła bywa złudne i często prowadzi na manowce, z tego prostego powodu, iż tłum – zwykli ludzie – często w ogóle nie kierują się tymi kategoriami. Zaś wymuszają na nas, byśmy my to robili.
Wmówiono nam, że pewne cechy są dobre – jednak nie mają one nic wspólnego z realnym dobrem, nawet tym rozumianym z znaczeniu dobre dla ego. Umiejętność erystyki, przemawiania, piękny wygląd, umiejętności społeczne – może mieć każdy, zarówno osoba starająca się być dobra, rozwijająca się, jak i ta do szpiku kości zła. Te umiejętności są poza dylematem dobra i zła.
🍀 Chcę Cię serdecznie zaprosić do wsparcia Kefirowego miejsca dyskusji, świadomości i rozwoju. Twoje wsparcie jest kluczowe dla powstawania nowych, fascynujących artykułów. Twój wkład sprawi, że będę w stanie kontynuować moją pasję dzielenia się ciekawą wiedzą, i dostarczać wysokiej jakości treści. Nie mam dostępu do źródeł utrzymania, jakie mają oficjalne media propagandowe, dlatego Twoje wsparcie ma sens.
1️⃣ Przelew na konto o nr: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Przelewy z zagranicy:
-Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
-IBAN: PL16102047950000910201396282
2️⃣ Przez Pay Pal: https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG
3️⃣ Przez Buy Coffe: https://buycoffee.to/kefir
4️⃣ Przez klucz BTC: bc1qlx8la2wdmfwnsx8kfr27tu43u0ux6fyamhnevm



Dodaj komentarz