Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 1 843 innych subskrybentów
TAJEMNICE ELIT: GDZIE MIEŚCI SIĘ STOLICA NWO?

Czy wiesz, czym jest tajemnicze prawo morskie? Jest to nieoficjalny system prawny świata. Nie mówi o nim minister czy kodeks karny, ale każdy sąd, każda korporacja, każdy rząd się nim posługuje.

Czy wiesz, że świat jest podzielony na państwa, które są traktowane jako korporacje? Korporacja-matka to londyńska „corporation of London”. Jest to stolica tego, co zwolennicy teorii spiskowych zwą NWO – czyli new world order, nowy porządek świata.

Dalej: system prawny naszej planety jest tak skonstruowany, że wszyscy ludzie mieszkający na terenie danego państwa-korporacji, są jej niewolnikami. Tak, niewolnikami. Podobnie wszystko co mamy na własność, tak naprawdę jest własnością państwa-korporacji.

Również dzieci są oficjalną własnością państwa, rodzice je tylko wychowują. Biorąc ślub godzisz się na daleko idącą ingerencję państwa w swój związek. Tak samo gdy bierzesz kredyt. Kredyty są ogólnie wielkim oszustwem, bowiem okazuje się, że banki tworzą te pieniądze z powietrza, z niczego, natomiast nam każą zwracać prawdziwe pieniądze, wypracowane w prawdziwej gospodarce.

Korporacja Państwo NWO Na Terenie Londynu:


🇵🇱 P.S. Wy, Czytelnicy, jesteście jednymi z tych osób, które współtworzą niezależne media w Polsce. Wiedza, także ta nielubiana i niechciana, to potęga, do której, wg mnie, każdy powinien mieć prawo dostępu. Dlatego nie ma u mnie płatnych abonamentów i usług – wszystko możesz przeczytać za darmo.

Serdecznie dziękuję Wam, jak i osobom, które wsparły finansowo moje inicjatywy w poprzednim miesiącu. Pomogło mi to przetrwać bardzo trudny okres. Jeśli chcesz mi pomóc w tym miesiącu, to poniżej masz dostępne opcje:

1️⃣ NR KONTA: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
DLA: Jarosław Adam / TYTUŁEM: darowizna

2️⃣ PAY PAL: [ LINK TUTAJ ]

3️⃣ BUY COFFE: [ LINK TUTAJ ]

4️⃣ BTC: bc1qlx8la2wdmfwnsx8kfr27tu43u0ux6fyamhnevm


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

211 responses to “TAJEMNICE ELIT: GDZIE MIEŚCI SIĘ STOLICA NWO?”

  1. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    Oj, chyba masz błędne co do mojej osoby zamiary.
    Miecio jest już na urlopie tak nawiasem, niestety. Był u Ciebie wczoraj, ale w mieszkaniu pusto… Ja już się poddaję, szkoda, ze nie doceniasz mojego trudu, a zwłaszcza Jego!

    A ja, życzę Tobie powodzenia w owocnych poszukiwaniach niewiasty, z którą mógłbyś obradować owe tematy, mówiąc eufemistycznie;) bo z siostrą to chyba tak nie za bardzo uważam -_-
    Czuć na kilometr, że Ci tego brakuje…
    Chciałam jeszcze coś napisać, ale wstrzymam się jednak, niechaj pozostanie to mą tajemnicą …

    Do zobaczenia na Andromedzie.

    Ps. Nie słuchaj się wujka!
    It’s a TRAP!

  2. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    Racja, kucharza u siebie już i tak nie zmienię, ale to nie zwalnia mnie od tego aby w dalszym ciągu szukać takiego, który należycie mnie nasyci.
    Może i sernik wychodzi dobry, ale nie jest to apogeum eksplozji smaku!
    Zresztą po świętach zdam Ci relację z kunsztu wypieku, Ty też!

    Ojeju, nie marudź -_- te Twoje fanaberie… Miecio fajny kolo, specjalnie mam dla ciebie szukać Halinki? nie chce mi się jej wołać, Miecia mam na wyciągnięcie ręki, może sami się zakumplujecie. Tylko pamiętaj, w przepisie nie może zabraknąć czerwonej pieczęci na znak poważania danego dokumentu.
    Drogą meilową niebezpiecznie, zawsze ktoś może się przedrzeć do naszej parceli rozmów, jak sam mówiłeś – wróg czai się wszędzie, a tym bardziej w internetowej przestrzeni, a do Mietka mam sto pro zaufania.
    Zatem zaopatrz się w pióro, atrament, pergamin, pieczęć i pisz czym prędzej, bo jutro zapuka do Twego okna ptaszyna -_-
    Seriously, już się z nim zgadałam. Chociaż nie wiem czy to tak fair z mojej strony, bo nawet nie dałeś jednogłośnego potwierdzenia… ale już nie masz wyboru -_- I spokojnie, klatka odbiorcza i tak nie jest potrzebna;)

    A w ogóle, nie odrzekłeś mi na kluczowe pytanie, co chcesz pod choinkę? Bo tak głupio z pustymi rączynami, ty mi przepis, a ja co?!

    Dziękuję serdecznie za rekomendację filmu, też nie lubię dabbingu, to nie to samo co prawdziwe głosy, może się wybiorę, podobno dużo kobiet/dziewczyn dorzucili, i w ogóle tak feministycznie wyszło trochę |°__°| Niewiem… ale chętnie się przejdę.

    Dobranoc 😉

  3. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    Błogosc i ekstaza to dopiero w trakcie jedzenia, a nie pieczenia… chociaż może, nie wiem, ja nie mam osobistego pomocnika więc nie wiem jak to wygląda z tej strony. Jestem bardziej konsumentem.
    Ale może, jak zabraknie Ci czasem pomocnicy to możesz mnie wzywać, chętnie pomogę i zobaczę jak to wygląda ,,od kuchni”, może się sprawdzę w tej roli, może z moja obecnością będziemy bardziej produktywni -_- Kto wie -_-

    Już nie mogę się doczekać kiedy wżdy w świąteczny czas, zaspokoje swe kubki smakowe szczyptą niebiańskiego uniesienia smakiem owego ciasta. Mam nadzieję, że mój sprawdzony diler mnie nie zawiedzie pod tym względem… Chociaż jeszcze nigdy nie udało mu się osiągnąć maksimum tego czego oczekiwałam. To jeszcze nie to całkowite zatracenie. Może po twoim udało by mi się dostapic tego uczucia. Pewnie na pewno, skoro tak piszesz…
    Bez żadnych aluzji tutaj sobie rzecze, niechaj ulegnie destrukcji, wiatr dwuznaczności, który możesz błędnie tutaj wyłapać, wiedz, że opisywane moich sernikowych przeżyć, są tylko i wyłącznie czysto sernikowe, ale i też bez obaw, źródło poczęcia mej osobistości nie wie nawet jak odpalic kompa, więc przeczytanie mego monologu, który sobie tutaj czytasz, w jej przypadku jest impossible.
    W ogóle zgodzisz się ze mną, że sernik kryje w sobie niezbadaną głębię, więc opisywanie moich jak i Twoich ponadwymiarowych przeżyć z nim związanych, są jak najbardziej w porządku.

    To jak z tym przepisem? działasz na hieroglifach, tajnych kodach, czy może mojego gołębia pocztowego po niego wysłać? co wolisz, bo nie wiem na co mam się przygotować?
    Ja bym polecała gołębia, ostatnio zakuplowalam się z takim jednym, zwie się Meciu23, sumiennie wykonuje swoją prace, moglabym go wysłać pod Twoją chatę. Dla mnie i dla niego – no problemo;)

    Odbiór i dobrej nocy! 😉

  4. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    O kurcze, to aby zrozumieć głębszy fenomen karpia trzeba do niego dojrzeć? hm, chyba coś w tym jest, bo na razie dla mnie karp zawsze bedzie karpiem samym w sobie. Nie wiedziałam, że on kryje w sobie jakąś enigme i trzeba spiełniać wytyczne wieku aby to zczaić. Sama już nie wiem o co mi chodzi i co miałeś na myśli w kontekście karpia, ale dobra tam -_-
    Karpia karpia karpia, wszędzie karp, karp everywhere, karpie życiem, jakież to dziwne słowo, po wielorakim powtórzeniu go sobie w mej głowie. Karpie wszędzie!
    Coś czuje, że jak zobaczę karpia na moim stole wigilijnym to od razu będę miała Ciebie przed oczyma -_-
    Może my kiedyś byliśmy karpiami w pierwotnych wcieleniach? I potem ewoluowalismy jako ludki? Kto wie |°__°|
    No serniki nielegalne… wiem niestety, ale na serio masz przepis na taki po którym jest niezły odlot?
    Kurde, ja mam jednego dilera w domu, który karmi mnie i to za darmochę ściśle tajnie przygotowanymi działkami sernikowymi, ale nie mają takich mocy jak pewnie Twój, nie ma po nim tego dostatecznego stanu błogości i ekstazy, którego pożądam, wiesz… Ty też cichosza, ja nic takiego nie jadłam! nic takiego się u mnie nie wyprawia, mam alibi! albo i nie…
    A nie możesz mi jakimś tajnym kodem zaopodac ten przepis? może właśnie pisząc od końca? z pewnością nikt się nie zczai -_- z pewnością.
    Albo jakimiś hieroglifami podziałaj na kamiennej tabliczce, i mi wyslij pocztą, ja zrozumiem, spokojnie -_-
    Zatem czekam.
    No wiesz, obcując z Tobą w poprzednim wcieleniu, mogę sobie wyobrazić, że pewne cechy, pozostały w Tobie do dziś, nawet to widać słychać i czuć, (pomimo tej rozłąki, i tego, że nie widziałam Cię w fizycznej postaci, hmm, pewnie się nieźle zmieniłeś) w dalszym ciągu mam wrażenie jakbym rozmawiała z moim starszym nieznośnym bratem!

    Okej, w takim razie będę sobie czasem słuchała tego radia, bo jezyki jednak ważne, trzeba szlifować, trzeba.

    Bywaj karpiu z dawnych lat, hmm, może bardziej karpiu i bracie, kurwa wszędzie razem… jak nie materialnie to w jakiejś cyberprzestrzeni… ~_~
    Ja cię.

  5. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    Konwersacja, w której głównym wątkiem jest przeplatający się wszędzie karp, hmm ciekawe zjawisko-_-
    A w ogóle co chcesz pod choinkę od siostry? -_-, ja już z tego wyrosłam, nie wiem jak ty.
    Pamiętam jak kiedyś, zawsze buszowałeś po całym domu, żeby tylko znaleźć ukryte prezenty. Ale rodzice nie dali się Tobie okiełznać, mieli dobre kryjówki przed Tobą. Choć twe bezowocne
    poszukiwania zawsze kończyły się u Ciebie smutkiem i frustracją. Ach ta Twoja niecierpliwość!
    No i zawsze cukierki z choinki wyjadałeś ukradkiem, myślałeś, że nikt się nie dowie, ale ja widziałam… bądź mi wdzięczny, że Cię nie podkablowalam matce, bo miałbyś przerąbane.
    W ogóle, zawsze zabierałes mi słodycze, które dostalam na święta, mimo, że mieliśmy po równo, to Tobie zawsze było mało, byłeś bardzo sinister! Chyba powinnam jeszcze się na Ciebie gniewać za to -_- Hmm.
    I zobacz jak się pięknie wyłaniają Twe niewybaczalne występki z zamierzchłej przeszłości, osz ty!
    Zdecydowanie byłeś największym słodyczożercą jakiego znałam, i z którym musiałam jakoś żyć na co dzień! he he;)
    To ykhym.. tego ten, jak będziesz u siebie w rodzince, to nie zjedz im całego ciasta, tak od serca Ci mówię;) a zwłaszcza sernika, zostaw innym trochę -_- ©_©
    Ja radio nie za bardzo, nie lubię tych narzuconych piosenek. Jak mam ochotę sobie coś fajnego posłuchać, to sobie sama puszczam.
    miłego wieczoru |°__°| – patrz jaką piękna minkę stworzyłam!

  6. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    Kurde, jak ja pisze nieprecyzyjnie.
    Z tym drugim karpiem chodziło mi bardziej, że … pierwszy będziesz przecież jadł u rodziny, a drugi zasmakujesz ode mnie, nie wiem może jestem za bardzo skomplikowana -_-
    Też nie chodziło mi o wcielenia, miałam na myśli po prostu pamietanie tego co robiła sobie nasza dusza w trakcie snu naszego ciała, ale chyba to już by było za dużo, gdyby każdy to pamiętał, to wszystko wyglądało by inaczej.
    Twoja wersja, że sny są takim relaksantem jednocześnie dla duszy i ciała, jest dobra, coś w tym chyba musi być, zacna eksplikacja z Twej strony. Sama nie chciałabym tak doszczętnie pamiętać każdy skrawek wcześniejszych wcieleń, z takimi wspomnieniami, obecna egzystencja byłaby awykonalna.
    No dobra dobra, let’s fall asleep, me and you, because is very late, late for our bodies and souls. To mój zajebisty angielski, Dobranoc. Ej, nie wkurza Cię takie moje dziwne gadanie? jak coś to wiesz… pisz, to się ogarnę, bo sama siebie za bardzo nie umiem zweryfikować w tej kwestii. Hm.

  7. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    *wzbogaciłam, ja cię, korekta

  8. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    Dziękuje bardzo za informacje, teraz już troszki więcej wzbogadziłam swą widzę od Pana Profesora, cóżże mam dać w zamian Panie? może karpia Ci wyśle paczką, a co tam, bedziesz miał o jednego więcej, albo albo albo troszki bigosu, w słoiku oczywiście, mogę sama zrobić!
    Ja to bym sernik zjadła, the best cake ever, for me.
    Z tym star warsem to trochę nieporozumienie, bo źle zrozumiałam, nie zauważyłam, że napisałeś ,,trójkę”, myślałam, że byłeś na tym nowym. Dobra.
    Nota bene szkoda, że nie pamiętamy przeżyć duszy, która opuściła nasze ciało, może niektórzy pamiętają, ale ja w niczym nie jestem advanced, czy z reguły jest tak, że kiedy nam się coś Śni, dusza akurat sobie zwiała, a kiedy nie śni nam się nic, to ona prostu tkwi sobie w naszych ciałach? czy sny są oznaką tego? Może zadaje głupie, oczywiste pytania, sama już nie wiem.
    Również Tobie życzę ,,Spokojnego” karpia, bo z tymi szalonym to tylko same problemy są, ja to wiem -_-

  9. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    Wiesz, chyba wszyscy tak mają, że nie mogą biec we śnie przed niebezpieczeństwem, to raczej normalne wręcz;)
    Jest jeszcze coś takiego, że zasypiasz, i sni ci się, że spadasz w bezdenną przepaść, spadasz np z jakiejś góry i się momentalnie budzisz w takim drygu, to jest mega realistyczne. Slyszalam albo bardziej czytałam, że dzieje się to dlatego, że w czasie snu dusza opuszcza ciało, (chociaż nie wiem czy to prawda, nie potrafię sobie tego jakoś wyobrazić i przetrawić), no.. i kiedy tak się momentalnie budzimy to oznacza, że dusza chce jak najszybciej znaleźć się w ciele, to taka nagła reakcja obronna przed stoworkami… coś takiego.
    W ogóle, Twoim okiem bracie, opuszczamy cialo śpiąc?
    Da radę tak się dziać? -_-
    Wiem, że na inne sposoby można… ale we śnie?
    Istnieje teoria, że podczas świadomego śnienia opuszczamy, ale dla mnie to niemożliwe, ja sama przeżywając takowy sen czułam, że to tylko projekcja w moim umyśle, moja fantazja. Może to zostało już obalone…
    Dla mnie to też wielkie marnotrawstwo, ścinac tyle choinek, i tak większość zostaje potem wyrzuconych, bo nie mają co z nimi zrobić, albo właśnie mimo takiej możliwości, i tak skazują je na marny los uschnięcia. Mają to gdzieś.
    A ty jedziesz do rodziny czy w wawce sobie bedziesz siedział? Chociaż… nie wyobrażam sobie Ciebie, jako takiego pustelnika -_- zresztą co ja mogę sobie wyobrażać…
    Sama chciałam iść na star wars, ale szkoda mi na razie hajsu. Polecasz?
    Dobra koniec tej paplaniny, smacznego karpia, który już gdzieś tam na Ciebie czeka -_- zapewne, chociaż chyba troszkę za wcześnie na takie życzenia, hm, dobranoc branoc

  10. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    Sama coś kiedyś czytałam, że organizm ma dwa tryby funkcjonowania jak śpimy,
    tryb czuwania i tryb snu.
    tryb snu już powoduje, że aktywność neuronów bardzo spada i się resetujemy. Już sama dobrze nie pamiętam jak to szło.
    No cóż, ja mogę spać nawet 10 godzin, tak śpię właśnie w weekendy, nie powiem o której czasem wstaje, aż mi głupio, ale i tak się beznadziejnie czuje, zazwyczaj.

    A nie masz tak czasem, że coś Cię goni, a ty nie możesz biec, masz nogi jak z waty?
    Właśnie to dlatego, że mimo iż tak usilnie chcemy zareagować, mózg nie dostaje sygnału od mięśni. Co właśnie powoduje, że ni ch*ja nie można uciekać, bo nogi w ogóle nie słuchają się naszego umysłu, są jak z ołowiu. Nienawidzę tego uczucia.
    Albo jest coś takiego jak śmierć we śnie, że opuszczając swoją dusze w trakcie snu, ona nie może potem wrócić do ciała, jest jakaś blokada i zostaje zaatakowana tymi stworkami z niższych sfer, co może spowodować śmierć duszy, hmm…
    Muszę to sobie przeanalizowac.

    Hej, czujesz te zbliżające się święta? bo ja tak bardzo, że aż wcale. U nas w rodzinie z każdym rokiem wigilia coraz gorsza-_- trochę tradycja ulegnie zmianie po opuszczeniu babci, bedzie inaczej.
    I w ogóle tak mi to jakoś wisi wyjątkowo w tym roku.
    Dla mnie wigilia i te podobne to tylko okazja żeby się nażreć, ot co, wiem, jestem w tej kwestii taka jednostronna, ale w tym roku moja percepcja na pewne sprawy uległa kompletnej transformacji. Chociaż dobra… nie tylko jedzenie doceniam, jeszcze się coś znajdzie, już nie będę taka… -_-
    Mmm, bigosik, barszczyk.. cóż jestem koneserem zacnego jadła -_-
    Dobra, dobra, koniec julka, jeszcze się najjesz…
    Dobranoc, a ty zdradzisz mi swoje ulubione przysmaki, jeżeli w ogóle uczestniczysz w tym wielkim wydarzeniu. Pewnie nie trawisz pierogów bo z glutenem i inne tam..
    Rozmowa o niczym istotnym, wiem… wiem, ale ja już tak czasem mam.;)

  11. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    O, Witaj Synu.
    Jprdl, całe popołudnie przespałam, jeszcze gorzej się czuje niż rano… ledwo wstałam i znowu trzeba spać.
    A czo te siostry?
    Ja się takiej muzy boję, bo wzbudza we mnie takie dziwne wspomnienia, jakbym była po lsd,:/ albo w jakiejś psychodelicznej, surrealistycznej krainie dziwnosci i przesyconej pustki, może to dziwne, ale tak czasem mam.
    Ale pasuje idealnie do Księcia Ciemności.
    Dobranoc

    Ps nie żadne marramba tylko karramba, ha ha…

  12. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    ok, i wszystko jasne 😀
    Nie, no wiesz, tak patrze – jakiś numer napisałeś i taka pierwsza myśl mi przyszła, ale to było tylko pierwsze wrażenie.
    Kurde, gmo, słuchasz tego samego co ja, ja tam uwielbiam Dawida, tylko mówię Ci, nie bierz dosłownie teledysku do siebie, obejrz sobie go pare razy, wczuj się w tekst, spróbuj obaczaić o co chodzi, bo on coś chce powiedzieć. Też lubię tę piosenkę! sama chciałam Ci ją zapodać.
    Narencja!

  13. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    znaaam, stary hicior ;D jaki trójkącik, i przystojny nawet chłopak w tej koszulce biało czerwonej, ha ha, kogoś mi przypomina, a! już wiem. Jakież mnie głębokie refleksje nawiedziły po tej pieśni, dobra, nie zaczepiaj mnie ;D idę spać, znaczy zaczepiaj, i zapodawaj, ale na dzisiaj już mówię dobranoc 😉 Jutro też Ci wyśle muze

    1. Awatar młoda dusza
      młoda dusza

      może byc i tak, chociaż nie za bardzo łapię o co chodzi ;p heh
      myślałam, że juz mi swoj numer podajesz…

      1. Awatar areckir
        areckir

        Gmo_zabija, no stary wyluzuj! Potrzeba Cię! Nie zwijaj się…

  14. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    Tak, widziałam jak przeistaczał tą kawę, właśnie to wygląda jak taki jezusek, przychodzi, robi zadyme i se idzie… jak gdyby nigdy nic -_- To ten dynamo chyba był.
    No teraz czuje, że nadchodzi u mnie faza obsesyjnego analizowania słów.
    Zaczynam bardziej na to zwracać uwagę.
    No to chyba prawda, że w dzień śnimy kebabowym snem, bo w ową porę nie da się za bardzo dojść do głębszych refleksji, wszystko jest takie pojebane, a zwłaszcza z samego rana, ludzie wokół są dla mnie jak zombii, wszystko jest jakieś takie oderwane od rzeczywistości, takie beznadziejnie bezcelowe, nie u wszystkich, ale w mojej sytuacji tak -_-
    Nawet przecież większość rzeczy zostało odkrytych wieczorem/w nocy.
    Ja sama nawet żyje takim trybem, kiedy to w nocy budzę swoją dusze, i pozwalam jej roztopic się z wszystkiego, co nie pozwoliło jej za dnia uleciec. Nawet pisanie wieczorne jest takie bardziej osobliwe, ciekawsze.
    Aczkolwiek, ja już dzisiaj zakończam moją działalność, i idę spać, bo o dziwo już jestem mega spiaca. Bardzo bardzo. kurww, ja już prawie śpię.
    A ten… to nie było z Johny Depp-em, czy jakoś tak? nie wiem jak się go pisze, bo właśnie coś kojarze, że on tak powiedział.
    Też za dnia siebie nie lubię, wszystko jest takie przezroczyste, i ja trochę tym przesiąkam.
    Nawet nie lubię słońca, światła. Najlepiej jak jest pochmurnie, może trochę wilgotno, ale przyjemnie ciepło. Wtedy jest tak enigmatycznie, kocham to uczucie, i ten otulajacy powiew wiatru, ospale przelatujące ciemne chmury,
    kołyszący szelest liści, ten moment kulminacyjny, kiedy zrywa się burza i lub albo ulewa. Spacery w deszczu, przemokniecie do suchej nitki, ja to kocham, w tym się odnajduję. Ta aura unoszaca się w powietrzu idealnie komponuje się ze mną. Moje nocne spacery wśród upojnej mgielki powietrza, muskającą mą duszę niczym najwierniejszy przyjaciel u boku, w tej samotnej wędrówce, po uspionym świecie…
    A jak tak świeci słońce, wszystko jest takie leniwe, ospałe, męczące.
    Przynajmniej dla mnie. Chociaż, mam wiele fajnych wspomnień z tymi ciepłym promieniami w tle 😉
    No i zapach skoszonej trawy jest dla mnie taki zajebiscie orzeźwiajacy, samo koszenie jest fajne, ale tylko przez pierwsze 10 minut;)
    Aż zachcialo mi się wiosny.
    Może jej jeszcze dożyję.
    Dobranoc braciszku, tak odpłynęłam myślami, że trochę mi się przysnęło.

    Ps Napisałeś, że kobiety to tylko z tym bezpieczeństwem jadą, tak na marginesie Ci powiem, że ja żyje z taką zasadą :
    ,,Życie nie jest życiem, jeżeli się przez nie tylko prześlizgnę”, i tak sobie żyje, nie zważając w większym stopniu na to, jak te moje działania mogą się skrystalizować, po prostu. Żyję.

    1. Awatar młoda dusza
      młoda dusza

      Weź przestań, nie porównuj mnie do Krysi, bo mi głupio, ona jak coś napisze, to potrafi nieźle namieszać swoimi słowami w głowie, oczywiście w kontekście pozytywnym, dochodzi do tak głębokich wniosków, że aż czasami wytrzeszczam oczy, jej słowa prowokują do patrzenia w jakiś daleki, niewidzialny punkt i wręcz rozpustnego rozmyślania, to zawsze mi się podoba… Ja to tam tylko piszę co czuję, nic wielkiego, to tylko słowa mojej duszy, której tak zbawiennie pozwalasz się wygadać.

      Spokojna Twoja, piła tarczowa to obcy mi obiekt, jestem ucieleśnieniem spokoju i bezkonfliktowości, bo po co mi w to się bawić? Masek też nie potrzebuję, kiedyś może jakąś tam używałam, ale nie była wygodna, więc zaprzestałam jej noszenia -_-

      Pamiętam w wakacje, to ja prawie się nie opalałam, tak uciekałam od słońca, że trochę żałuję tego występku, ale o dziwo jakoś się trzymam! jeszcze zipie, jeszcze.
      Ja jestem codzienno-prysznicowcem, hmm.
      A! miałam Ci muze moją dać, ostatnio cały czas tego słucham, łap. Może nie Twoje klimaty, ale może, może…


      tę to już nałogowo słucham.
      No i, dzień dobry Waszej Ekscelencji (będę Cię tym męczyła) 😀

      1. Awatar Roni7
        Roni7

        A słuchałaś może Bokka albo Kamp! ewentualnie Tycho to dopiero muza.

      2. Awatar młoda dusza
        młoda dusza

        Bokka, Tycho znam, toć to piosnki mej przeszłości. Bardzo lubię… z Tycho mam ciekawe mentalne wspomnienia.
        Kamp – nie znam, właśnie słucham, kurde, dzięki, moje klimaty, kolejny polski zespół, ktory będę sobie słuchać! 😛

      3. Awatar młoda dusza
        młoda dusza

        w takim razie życz mi tego, abym z wiekiem nie stała się tą zimną ,,biczys”, chociaż myślę, że nie czeka mnie taka wyczuwalna transformacja, zawsze jestem wrażliwcem, więc uważam, że tej cechy i innych zbieżnych dosyć ze sobą nie zgubię, nie pozwolę nawet wręcz. Źle bym się czuła gdyby emanowała ode mnie wyższość do was… no tak przejebane macie z ,,nami”, kurwa, kobiety lubią wszystko komplikować, mnie to wkurza, doszukują się tego czego nie ma, myślą, że są potęgą płci… no większość przynajmniej.
        No tak, są jeszcze wiecznie żywe o te plus minus dziesiec lat, dlaczego czarna eminencja? aż taki bestialski chyba nie jesteś 😉

        1. Awatar młoda dusza
          młoda dusza

          Nie wiem jaka będę, kiedyś. Też będzie zależało jacy ludzie pojawią się na mojej ścieżce życia. Bo to ma wpływ.
          Obym tylko nie wpadła w sidła monotonni codziennego życia i zamknęła się w ziemsko materialnym świecie, bo może być tak, że jakiś ludek ściągnie moją duszę na ciemną stronę mocy. Ale raczej tak nie bedzie, raczej na pewno. I see it.
          Obliczałam sobie ostatnio numerki znajomych i bliskich, i się trochę załamałam, same 2,4,7,8, najwięcej 4, chociaż parę czwórek mi nie pasowało do ten liczby, jedna dziewiątka, która jest miła, ale jakaś taka nienaturalna w swoim zachowaniu. Brat u mnie też piątka, a mnie tak czasem wkurwia swoją osobą, ale trochę jest do mnie podobny, ehh..
          Moja matka i siostra czwórka, i pewnie nie one jedne jeszcze, ale już nie pamiętam, takie kotolki, hipokrytki, mentalność dziecka, pamiętam jak się tłumaczyłam, że nie będę brała udziału w bierzmowaniu, były tak świecie przekonane, że będę żałowala tego do końca mego żywota, że zechce mi się ślubu kościelnego, i wszystkiego co tam związane z kościołem i etapami jakie ,,musi” (one uwielbiają to słowo) każdy ,,normalny” człowiek.
          Yhym, na pewno będę żałowala, na pewno…
          Babcia też jest nie do okiełznania, kochany moherek, ten nadajnik na tej czapce to chyba po to by wyłapywać ochoczo wołające dzwony kościelne. No bo jak inaczej wytłumaczyć ten fenomen masowo noszonych słynnych,,kaskow” senioralnych… Kurwa.
          Bezlitosna, jednak jej niebieskie ślepia potrafią być zwodnicze -_-

          Diabełku Ty, siejesz postrach zajęcy w swojej dzielni, o kurde. To ja się boję z tobą skonfrontować, bo wiadomo, może ty sam byś mnie uprowadzil do lochu 😀

          Miłego słuchania mej muzy, Książe Ciemności -_-

          1. Awatar młoda dusza
            młoda dusza

            ja tam jeżeli miałabym się bawić, to z jedną najbliższą osobą, (interpretuj jak chcesz ;D) nie lubię imprez, nienawidzę wszechobecnej masy. Tłumy, to nie dla mnie.
            A wszelakie weseliska to dla mnie wiocha na potęgę. W wakacje mam siostry, będę musiała to zdzierżyć jakoś, już sobie wyobrażam jak wywijam na parkiecie…
            ha ha, mam wiele zajęcy u siebie, aj wiele, może dobrym pomysłem będzie odgrodzenie moich dworzyszczy przed Panem Ciemności, bo nie wiadomo, może niedługo będziesz chciał wkroczyć i pochłonąć je, na końcu podstępnie zostawiając mnie sobie jako zwieńczenie biestialsko, ale jakże smacznej uczty, kto wie… 😉

            1. Awatar areckir
              areckir

              Przepraszam duszo, to do gmo. A mnie to zawsze kręciło: https://www.youtube.com/watch?v=TMETa77dUrg

  15. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    No właśnie przeczytałam wczoraj, ja w ogóle mam sposobność do pojawienia się w miejscach, w których być nie powinnam, zawsze nie są to dla mnie miłe sytuacje, ale większość mnie czegoś uczy. Coś mnie garnie na sobotę, ale jednak zostanę już w domu, zrobię na przekór mojemu wewnętrznemu głosowi. Ciekawe czy coś mogłoby się stać, ja nic nie czuję, pustka. Hmm. Oby nie.
    Ci iluzjoniści zawsze z twarzy tacy niewinni, spokojni, a tak naprawdę mało kto zdaje sobie sprawę, że kryją w sobie jakiś mroczny cel i zaprzedali swe dusze yahwe.
    Dzizus ze swoim przedstawieniem chodzenia po wodzie, może się schować, może akurat u niego ktoś go pod wodą podtrzymywał?
    Kto wie 😀 A zamiana wodę w wino, była czystą mistyfikacją… nie wiem, akurat wtedy nie mogłam przy tym uczestniczyć,a szkoda. Musiałam prać łachy dzieciarni, ech, pamiętam.
    Najbardziej przeraziło mnie, (to już chyba było 4/5 filmiku) kiedy wbijał typek sobie w ramię drut, i ten aktor musiał go wyciągać. Ałła, to mnie bolało. Albo jakieś miecze jednemu wbijali i sobie normalnie z nimi biegał, nie wiem, to mnie jakoś rozśmieszyło 😛 może nie powinno. To jest tak absurdalne…
    Teraz mi przyszła taka myśl. Chyba wiem dlaczego poniedziałki są takie chujowe, zobacz,
    Monday – moon-day – dzień księżyca, teraz patrzę w neta i się zgadza… Ja wiem, że ty to pewnie wiesz, ale to moje małe olśnienie na dzisiejszy dzień i jakoś tak musiałam to napisać 🙂 Poniedziałki na serio mają dla mnie niekorzystną aurę, i chyba dla większości…
    Dobry mail ? – mango@jo.pl ?
    Jak tak, to już się czuję bezpieczna 😀
    do miłego

  16. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    dziękuje kochany za energię. Po ósmej – jakoś tak, wyczulam taką nietypową, choć bardzo przyjemną falę ciepła. To było fajne uczucie, pomogło mi na lajcie wkroczyć do tej instytucji, i o nic się nie martwić.
    Udało mi się dzisiaj z nią nie konfrontować, jakoś sie wymigałam przed nią, tak jakby ktoś niewidzialny nad tym czuwał. Nawet wysłała po mnie swojego pośrednika, ha ha, ale nie dałam jej uswiadczyc mej obecności.
    Pamiętam z nią taką sytuację, kiedy wychodząc ze szkoly mnie akurat wyłapała, wzięła na osobności, złapała za ramię – i to dość mocno, swoimi czarnymi jak węgiel slepiami i głosem, który zmieniał się w ton opetanej kobiety – ,,Dlaczego nie przychodzisz na moje lekcje!!? i nie robisz tego co inni!!!?” Jak bym była jakimś dzieckiem. No porażka! 😀 Jej mentalność jest równa ameby (bez obrazy dla owych organizmów). Przerazilam się jej, przeobrazila się w jakiegoś diabła, wypompowala ze mnie całą energię, chyba też z tego ściśnięcia ręki, no po prostu przejebała mi cały dalszy dzień, to było ciekawe doświadczenie uczestniczyć w czyjejś mrocznej przemianie. Nie wiedziałam, że ludzie zdolni są się tak angażować w życie drugiej osoby i działać tak destrukcyjnie. Teraz mnie to śmieszy, ale wtedy, to było coś jak zimne zetknięcie z psychopatą, jak z horroru. Nadszarpnęła moją przestrzeń, skubana dziewka, czy ona jest świadoma, że właśnie z tego się żywi, hm.
    Tak drogą dedukcji, to dziwne, że akurat te babki uczące cięższych przedmiotów są tak zimnymi bitches, może swój czynnik ma to, że zazwyczaj kończą jako stare niechciane panny, i nie mając w domu osóbki na rozładowanie napięcia, reagują właśnie na niewinnych nas 😉
    qurwa, takie tępe, konspiratorskie. Konserwatywne i perfekcyjne. Same baby w tej ,,kadrze” nauczycielskiej, tak mało panów, a szkoda, bo oni lepiej do tego pochodzą, jakaś większą mądrość życiowa z nich wypływa. Są konkretni,zdecydowani, może bardziej lajtowi, nie ma u nich tych aluzji, dwuznaczności, emocjonalności, humorków złośliwości.
    Tak naprawdę to chuj z tym, to nie są moje problemy i powody dla których miałaby w bólach konwulsywnych tarzać się ma dusza. One same sobie tworzą problemy, one to kochają, doszukuja się czegoś czego w ogóle nie ma. Muszą mieć do bólu nudne życie.
    Wiem, że moje wywody są dosyć małostkowe, sama nie respektuje tego w czym tkwie obecnie, doświadczam, ale nie przeżywam, jestem jednym wielkim obserwatorem tej gry, ale nie jestem graczem, i to widać. Bo z tego mojego mało aktywnego uczestnictwa grozi mi już nieklasyfikowanie. Niedobra ja. Ale dam sobie radę.

    Dziękuje, że się tak oferujesz 🙂
    Fajnie, że mogę na Ciebie liczyć w tej Warszawce, więc jak coś, to będę o Tobie pamiętała i może się zwracała;) jak mi się ,,zamarzy” powiadasz ;D może się nie zgubię… No co ty, ja?
    Ale pamiętaj, że zarezerwalam sobie już u Ciebie wspólne spacerowanie po kosmosie. Nie wiem może to głupie, ale mam taką wewnętrzną bezgraniczną pewność, że to nastąpi. Ja już o to zadbam -_-
    Zawsze moja dusza się odzywa, kiedy o tym pomyślę, wrażliwa jest bardzo na takie wizualizacje 🙂
    I masz mi nigdzie nie uciekać, ja tam moglabym odejść, ale ty… wczuj się w sytuację i zobacz jak by bez Ciebie było. Toż to pustka i rozpacz, napewno nie tylko dla mnie -_-
    Kto nam bedzie pisał o kebabie księżycowym, he?
    No przemyśl to dobrze, albo już to przemyślałeś 😉
    Tu jest względnie bezpiecznie. Tak mi się wydaje.
    Branoc.

  17. Awatar młoda dusza
    młoda dusza

    No, A+ jestem, ja to mogę mięsa nie jeść nawet trzy tygodnie, i mam się dobrze, nie jestem jakas agresywna, niestabilna emocjonalnie. Ostatnio jadłam kurczaka tydzień temu, i nie czuję tego pożądania aby znowu wgryźć się niczym wampir do mięska -_- U mnie żrą to syfiaste żarcie, więc mam niezbity dowód co to u nich powoduje, potrafią być agresorami do potęgi entej. Ja nie wiem, jak można jeść te parówki, pasztety, jak ja to widzę u siebie w lodówce, to moje oczy wręcz płaczą…
    Tym bardziej, że to jedno wielkie mom, ble.

    I jak tam Tobie Poszedł egzamin? zaliczysz? 😉
    Na razie nie czuje potrzeby pogadania in real, nawet internetowo. Dlaczego mielibyśmy ułatwiać naszym duszom rozpoznanie się w tym tłumie życia, znalibyśmy swoje głosy, reakcje, a ja tak nie lubię, sama nie wiem. Może kiedyś.
    Chyba dobrze mi tutaj.
    Ale prawdopodobnie jak Cię kiedyś tam może spotkam, to już będziesz miał swoją kobietę, może dzieci. Mozliwe, że to Cię bedzie czekać. Ciekawe czy bym Cię wyczuła, hm.
    A gdyby się dziewczyna tak po prostu do Ciebie uśmiechnęła, np. w autobusie, jakbyś zareagował? Bo nie wiem jak miałabym się przygotować w razie owej sytuacji 😀
    Hahahah, co to za absurdalne dywagacje, ja nie mogę….
    Ale dobra, puszczę to w eter, widocznie anioły tego chcą -_-
    A może, pieprznie w nas jakiś grzyb, plaga arabów, i wszystko pójdzie w zapomnienie. Kto wie.
    A co do tego rosołu, myślisz, że z moją propozycją może kryć się jakiś niecny interes? 😉

    Łap przepis:
    * 1 szklanka kaszy gryczanej
    * 2 szklanki soku pomidorowego albo domowego przecieru rozmieszanego z wodą (może być też puszka pomidorów rozmieszana z wodą)
    * ½ łyżeczki soli, szczypta pieprzu
    * 1 świeża papryka czerwona
    * 1 średnia cebula
    * 1 łyżeczka suszonej bazylii lub tymianku (wybrałabym tymianek)
    * kilka liści świeżej bazylii (może być nać pietruszki albo oregano) /-nie trzeba się w to bawić/
    * 1 łyżka masła
    * mały gęsty jogurt naturalny (najlepiej typu greckiego)
    W garnku na rozpuszczonym maśle przez około 2 minuty uprażyć surową kaszę (dzięki temu kasza będzie ugotowana na sypko). Dodać pokrojoną w kostkę paprykę, cebulę i sól. Zalać wszystko przecierem/sokiem pomidorowym i dusić pod przykryciem na małym ogniu przez około 20 minut. Potem walnij na to łyżkę jogurtu naturalnego, czy co tam preferujesz. Można posypać czymś zielonym – świeżymi ziołami. Ogólnie dodaj może więcej ziół, fajnie jak są tak intensywnie wyczuwalne, mam nadzieję, że Ci posmakuje. Ja tam to lubię. Wuala -_-

    Jak napisałam coś beznadziejnego to wybacz, bo jakas taka zamulona się zrobiłam. I nie wiem już sama co ja tam Tobie napisałam:l
    Take care!

Dodaj komentarz


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej