Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 1 844 innych subskrybentów
DUCHOWOŚĆ: ZŁY BÓG TWÓRCĄ SYSTEMU ILUZJI?

Czy próbujesz być mądrzejszy od Boga?

A może próbujesz po prostu myśleć samodzielnie i logicznie analizować? A co jeśli to, co jest na obrazku, to prawda i możemy wszystko? Myślę, że w tym świecie wolno zbyt wiele, lecz olbrzymie występki są w końcu karane. Młyny sprawiedliwości mają to do siebie, że mielą powoli i z opóźnieniem. Zapraszam Cię do przeczytania tego artykułu:

Jest tak, jak w poniższej wypowiedzi Czytelnika. Nie warto więc pogarszać sytuacji, w której znaleźliśmy się tu na Ziemi. Nauka (fizyka kwantowa – teoria, eksperymenty w CERN i na Tevatronie – praktyka), już udowodniła, że ten świat jest czymś w rodzaju symulacji, opartej na architekturze fraktali, wzorów matematycznych i ostatecznie – danych binarnych (1 i 0).


Cytat: „Patrząc na to, co Bóg przeznaczył ludziom, czyli wojny, terroryzm, kataklizmy, a w konsekwencji tego miliony ofiar ludzkich, zadaje sobie pytanie kto tutaj jest dobry, a kto zły?! Kto jest tym szatanem? Miłosierdzie Boga i troska o ludzi polega na wypędzeniu Adama i Ewy z raju, i skazaniu ich na cierpienia? Odebranie w kolejnej już wojnie rodziców dzieciom to jest to miłosierdzie? Dlaczego zatem Bóg, „taki dobry i wspaniały”, tak nami gardzi, jakby się lubował w zadawaniu ludziom cierpienia!?

Sadysta znęcając się nad swoją ofiarą też jest przekonany, że ją kocha i działa dla jej dobra! To nie jest atak na Boga i wierzących ludzi a jedynie logiczne rozumowanie, które niesie na postawione pytania odwrotne odpowiedzi niż te, które chcielibyśmy słyszeć! I nie ma co naiwnie wspominać o pozostawieniu wolnej woli człowiekowi, ponieważ to jest hipokryzja!

Oprawca ma wolną wolę ale ofiara nigdy, więc nie można mówić o wolnej woli danej ludziom, skoro połowa ludzi to oprawcy a połowa ofiary tych oprawców, zatem znów logika wraca do punktu wyjścia i podpowiada, że skoro Bóg na to pozwala a więc jest za cierpienie ludzi odpowiedzialny co czyni go oprawcą!”

(Koniec cytatu. Autor poszukiwany)

Natura świata i Boga. Wracając do naszych przemyśleń:

Patrząc na to wszystko logicznie i krytycznie, to programista tej symulacji albo był wyjątkowo nieudolny, albo był sadystycznym geniuszem. Gdyż zawiera ona błędy krytyczne, będące w niej już od prapoczątku, które uniemożliwiają jej naprawienie. No i przysparzają istotom odczuwającym dużo dyskomfortu, lęku, frustracji czy wręcz cierpień.

W wojskowości istnieje coś takiego, jak termin kanibalizacji maszyny. Kiedy do niej dochodzi?

Czołg, haubica artylerii, bojowy wóz piechoty czy też myśliwiec czasami zostaje trafiony przez pocisk lub wpadnie na minę. Nie zawsze taka machina trafia od razu na szrot. Często po naprawie przez mechaników wraca na front. Zdarza się też, że dochodzi do tzw straty bezpowrotnej. Ale nawet wtedy pozostały wrak pozostaje dawcą części dla innych maszyn, które wymagają naprawy i mogą potem wrócić na pole walki. Wóz zostaje więc „skanibalizowany.”

Natura świata i Boga. Spójrzmy teraz na inne dziedziny życia

Na świecie stosunkowo często powtarza się schemat, że zamiast naprawy i rozwoju, dochodzi do kumulacji wad, niedoborów, lęków i traum, i ich powielania w następnych sekwencjach. Pamięć ginie w galimatiasie kolejnych i kolejnych narodzin i mijających milleniów, a błędy są replikowane dalej. To oznacza, że ta matryca podlega zjawisku samo-kanibalizacji (autokanibalizm). Można opisywać różne zjawiska i mechanizmy matrycy, jednak większość jednostek nie podejmuje jej ulepszenia, z powodu nagromadzenia się złych przeżyć i sytuacji. Możliwe, że jest to wbudowany domyślnie algorytm zarządzający, który ma nam uniemożliwiać korektę błędów.

Nawet w chemii jest obecna samo-kanibalizacja – istnieje coś takiego jak half-life, czyli czas połowicznego rozpadu pierwiastków. O ile pierwiastki radioaktywne rozpadają się bardzo szybko, czasami w czasie mniejszym, niż jedna sekunda, o tyle np węgiel w naszych ciałach i na Ziemi rozpadnie się po miliardach lat. Ale w końcu ten proces samo-kanibalizacji i tu będzie miał miejsce.

W Twoim ciele również on zachodzi. Rodzisz się np ze zdrowym mózgiem i dobrze pracującą wątrobą. Czujesz się świetnie jako dziecko. Ale atomy i komórki w Twoim mózgu i wątrobie nieustannie się zmieniają. Jedne są zastępowane innymi, nowymi. W miejsce starych algorytmów sterujących tymi organami pojawiają się nowe. Najczęściej niekorzystne. Pomimo tego, że po około 7 latach już cały zestaw atomów jest tam wymieniony, to wzorce / algorytmy pozostały. Te pozytywne, neutralne i nowe, negatywne. Wzorzec, algorytm przetrwał tę wymianę, gdyż jest fraktalem. Tych negatywnych jest oczywiście z biegiem lat coraz większa ilość. Dlatego pomimo, że już wszystkie komórki i atomy są nowe, to narządy te nie uległy naprawie, a wręcz uszkodzeniu.

Pomimo tego, że mogłeś się starać, np iść na psychoterapię, brać leki, zrezygnować z wlewania w szyję ognistej wody, zmienić dietę, to i tak nagromadzenie różnych złych algorytmów sterujących Twoim ciałem doprowadzi w końcu do śmierci. Gdyż te błędy były dużo wcześniej, być może znacznie wcześniej, niż powstałeś. Prześledź tak różnorodne inne obszary egzystencji. Te zasady powtarzają się, jak to fraktale, tylko przybierają najróżniejsze formy.

Natura świata i Boga. W miejsce dawnych błędów powstają nowe

Gdy ludzie rozwijają się technologicznie i mentalnie, chcą wprowadzić korekty np w sposobie rządzenia krajem czy światem. W miejsce dawnych monarchii powołano demokrację. Lecz także w tym nowym systemie z biegiem czasu nastąpiło krytyczne nagromadzenie wad i błędów, przez co stała się ona parodią samej siebie. Nowy system zarządzania społeczeństwem naprawił część starych pomyłek, lecz nie zmienił elementu zła w ludzkiej naturze.

Podobnie całość wszechświata po eonach eonów czasu, rozpadnie się (wspomniany wyżej half-life), i pogrąży w kwantowej zupie, a potem także w nicości i niebycie czarnej dziury (czarnego słońca?). Paliwo (nowe atomy, nowe idee i tak dalej), jest pobierane z matrycy, ale nie następuje eliminacja lub samoczynne wyłączenie błędnego algorytmu. Zostaje on skopiowany, lecz może zmienić swoją formę. Ale nadal tam jest jako fraktal.

Chodzi tutaj o domyślnie i bardzo wcześnie nadaną moc operacyjną (czy już w czasie wielkiego wybuchu?). Czy zdziwi Cię, gdy napiszę, że siły dążące do rozpadu, entropii (można je nazwać biegunem negatywnym, biegunem zła itp itd), mają dużo większą moc niż siły dążące do porządku (umownie: siły pozytywne, siły dobra)? Tłumacząc z polskiego na nasze, dużo łatwiej niszczyć, niż budować czy naprawić. Dużo łatwiej jest zrobić coś złego, niż dobrego. Aby wytworzyć nową jakość w biegunie pozytywnym, trzeba się napracować i nastarać. Zaś jeśli chcesz coś zniszczyć i zasiać zło – np pod*alić las – wystarczy chwila. W tym przypadku nawet jedna zapałka. A nowy las wyrośnie na pogorzelisku dopiero po dziesiątkach lat.

Czy więc wszystko dąży do entropii, a potem do całkowitego rozpadu? Tego nie wiemy, bo np w tworach ludzi wraz z powstawaniem nowych luk w systemie, udoskonalane są także te dobre czy naprawcze algorytmy. Tylko że one wciąż są kilka kroków w tyle, tak jak policja jest kilka kroków za pomysłowymi przestępcami, a skarbówka kilka kroków za przedsiębiorcami kombinatorami. Być może w tym pościgu dystans ten stale się powiększa na korzyść sił destrukcji. Wtedy nasz wszechświat kroczy ku chaosowi, rozpadowi.

Dlaczego ludzie wciąż czczą nieobecnego programistę (Boga)?

Dziwię się, że ludzkość, jako zbiorowość, większość – już dawno nie doszła do tego wniosku, a wręcz przeciwnie – czci programistę (nieobecnego zresztą) i bierze winę na siebie (paradoks i jednocześnie iluzja wolnej woli). Dlatego nie pogarszajcie dobrostanu czy raczej zło-stanu sytuacji, w której jesteśmy. Więcej luzu, człowieku. To tylko trochę chora gra, w której przy wspólnym wysiłku możemy znaleźć choć trochę dobra.

Jak pogodzić to, co napisałem, z chęcią budowy lepszego świata? Nie wiem, ale ludzie, widząc niedoskonałość świata, zawsze chcieli poprawiać stan jego i swój. Póki co, nasze możliwości wpływania na matrycę są naprawdę bardzo, bardzo małe. I to nawet pomimo istnienia tej cywilizacji technicznej, którą uważamy za tak rozwiniętą. Ale skoro daliśmy radę wyjść z jaskiń pod względem technologii, to może w końcu ewoluuje także nasza świadomość?

Źródło grafiki: Wielkie Słowa PL

P.S. Jeśli czujesz, że świat wokół nas to tylko wielka iluzja – matrix utkany z cierpienia, manipulacji i złudzeń, a prawdziwa wolność rodzi się z przebudzenia i poznania ukrytej prawdy – wesprzyj moją działalność. Twoja darowizna to nie tylko pomoc materialna, ale akt sprzeciwu wobec systemu, który chce nas zniewolić. Razem możemy podtrzymać światło prawdy, by coraz więcej ludzi mogło wyrwać się z uśpienia i dostrzec to, co ukryte.

1️⃣ Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Adam, tytułem: darowizna
Bic/Swift: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350

2️⃣ Blik na nr telefonu: 886 489 463

3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal: [Kliknij tu]


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej