W ciągu trwania naszego życia tworzymy sobie tzw osobowość fantomową. Jest ona zbiorem tysięcy lub nawet więcej opinii innych ludzi o nas samych, jak i różnych wydarzeń. Ale zaraz zaraz.. Czy te opinie są realne i zgodne z prawdą? Najczęściej są to ich własne, nieuświadomione mechanizmy. No i najczęściej te opinie są wydawane nie z poziomu ich prawdziwego ja, lecz z poziomu osobowości fantomowej.
Ten fantom to inaczej kody systemu nakładane na delikatną i bardzo podatną na zranienie ludzką psychikę. Są one często ograniczające, tyranizujące czy też głupkowate, lecz dzięki nim społeczność żyje, a cywilizacja wzrasta. Coś za coś. Zadaniem tych kodów jest poskromienie powrotnej, zwierzęcej dzikości wciąż w nas tkwiącej, jak i zmuszenie ludzi po prostu do roboty.
Jednak rozrosły się one do niespotykanych rozmiarów, dławiąc indywidualność jednostki, jak i stały się karykaturą samych siebie. Gdyż dziś, w dobie mediów sieciowych wymagania wzrosły tak bardzo, że ganiony jest każdy, kto odstaje od insta-wzorca. Dlatego jeśli ktoś mówi Ci, że jesteś jakiś dziwny, gł*pi, niedostosowany, brzydki czy też nie robisz tego, co powinieneś robić – to naucz się to swobodnie odpuszczać. Osobowość fantomowa w końcu krzywdzi także tych wielkich krytyków i znawców życia, gdyż spycha w sferę cienia nieprzepracowane wzorce, jak i utrudnia lub uniemożliwia pełne pokazanie światu swojego potencjału – takiego, jakim jesteś naprawdę.
Jednak takie podejście może stać się też wygodną wymówką, by puszczać opinie innych mimo uszu, i nie pracować nad sobą. Tą drogą też nie warto iść.



Dodaj komentarz