Czy kometa 3I ATLAS to statek kosmiczny obcych?
Coś dziwnego dzieje się na rubieżach Układu Słonecznego. Coś, co wymyka się racjonalnym wyjaśnieniom, a nawet zimnej, naukowej logice. W połowie roku 2025 w stronę Słońca z ogromną prędkością nadleciał obiekt nazwany 3I ATLAS – trzeci w historii zarejestrowany międzygwiezdny gość, po słynnej Oumuamua i komecie 2I Borisov. Jednak tym razem astronomowie – nawet ci najbardziej sceptyczni – mówią wprost: z tym obiektem jest coś nie tak.
To nie jest zwykła kometa. To coś zachowuje się, wygląda i błyszczy w sposób, którego nie potrafimy zrozumieć. Czy możliwe, że po raz pierwszy w historii ludzkości obserwujemy sztuczny obiekt z innej cywilizacji?
Dalsza część artykułu poniżej. Mój poprzedni wpis o komecie 3I Atlas, która może być statkiem obcych, znajduje się poniżej:
Zbyt idealna trajektoria 3I ATLAS, by była przypadkiem
Kiedy 3I ATLAS wkroczyła do Układu Słonecznego, naukowcy zorientowali się, że jej tor jest… podejrzanie dokładny. Obiekt uderzył w płaszczyznę ekliptyki – tę samą, po której krążą wszystkie planety – niemal pod idealnym kątem. To tak, jakby ktoś celowo wybrał trasę „wokół planet”, nie zaś przypadkowo z jakiegoś losowego kierunku w przestrzeni międzygwiezdnej.
Zwolennicy hipotezy o sztucznym pochodzeniu mówią wprost: szansa na taki tor przy naturalnym pochodzeniu wynosi mniej niż pół procenta. A jeśli coś jest aż tak mało prawdopodobne, to może po prostu nie jest przypadkiem?
Co więcej – obiekt zdaje się wykorzystywać grawitację planet, tzw asysty grawitacyjne, niczym sonda kosmiczna zaprojektowana przez człowieka. Zamiast chaotycznego toru typowego dla komet, 3I ATLAS porusza się tak, jakby ktoś nim sterował. Tak, centralnie tak! I nie są to żadne teorie spiskowe – mówię, jak jest! Komety to lodowe bestie, kule, które po zbliżeniu do Słońca topnieją, tworząc jasne ogony. Ale 3I ATLAS nie zachowuje się w ten sposób. Zamiast wodnego ogona – niemal zupełny jego brak. Zamiast sublimującego lodu – dziwne, metaliczne widmo.
Spektroskopy wykazały niezwykle wysoki stosunek niklu do żelaza – coś, czego nie spotyka się w naturalnych ciałach Układu Słonecznego. Wygląda to bardziej jak stop przemysłowy, a nie jak skała czy lód. Czy to pozostałość po jakimś starożytnym, zniszczonym statku? Czy może cały obiekt jest takim statkiem – zamaskowanym, zniszczonym, dryfującym przez galaktyczne pustki? A jeśli jednak nie jest to martwy statek z martwą załogą, lecz z żywą!? W dodatku, wbrew oczekiwaniom, nie widać wokół niego typowych śladów pyłu i gazu. Niektórzy astronomowie twierdzą, że gdyby to była zwykła kometa, jej „ogon” powinien być tysiąc razy jaśniejszy. Ale nie jest. Jakby coś tłumiło emisję światła. Jakby chciał pozostać prawie że niezauważony.
Ciąg dalszy poniżej. Polecam też:
Odbłysk z nieba i dziwne błędy pomiarowe przy 3I ATLAS
Z teleskopów na Hawajach i w Chile docierają sprzeczne dane: 3I ATLAS raz wydaje się błyszczeć, jakby odbijała światło od metalicznej powierzchni, a raz – całkowicie przygasa, jakby ktoś „wyłączał reflektory”. Takie skoki jasności mogłyby oznaczać obracający się, płaski obiekt… albo maszyny, które manewrują wokół niego, by ukryć się przed wykryciem. Niektórzy badacze zauważyli również, że sygnały radarowe odbite od obiektu zachowują się dziwnie – jakby jego powierzchnia nie była chaotyczna i nieregularna, ale wypolerowana, jak metalowa powłoka, niemal na błysk.
Gdy w 2017 roku przez Układ Słoneczny przemknął pierwszy międzygwiezdny obiekt – Oumuamua – świat nauki był zafascynowany i przerażony. Harvardzki astrofizyk Avi Loeb już wtedy mówił, że Oumuamua mogła być sondą zwiadowczą – cienkim, żaglopodobnym statkiem, napędzanym światłem gwiazd (w tym oczywiście słońca). Większość naukowców wyśmiała ten pomysł.
A teraz, zaledwie kilka lat później, przylatuje 3I ATLAS. Z obcą chemią, nietypową trajektorią, bez ogona, z dziennej metalicznym widmem i dziwnym błyskiem. To już nie pojedynczy przypadek, to ciąg zdarzeń i niespotykanie mało prawdopodobne nagromadzenie tych przypadków i zbiegów okoliczności. To być może sekwencja obserwacji obcych urządzeń badających nasz układ – krok po kroku, z coraz większą odwagą.
Jeśli Oumuamua była zwiadowcą, to czym jest ATLAS? Czy to kolejna sonda badawcza? A może coś znacznie większego, ukrytego pod płaszczem lodu i pyłu?
Ciąg dalszy poniżej. Polecam też:
Ziemia jako punkt obserwacyjny: czy oni już tu są, nie tylko na 3I ATLAS?
Niektórzy badacze zauważyli, że 3I ATLAS leci po takiej trajektorii, że przez większość czasu pozostaje… po niewidocznej stronie Słońca względem Ziemi. To znaczy – my nie widzimy go, dopóki nie jest już prawie za późno. „Pszypadeg”? A może ktoś chciał, by tak było? Astronomowie z Harvardu i MIT przyznali, że orbita ta jest „idealna, jeśli chcesz pozostać w cieniu obserwacji”. To słowa, które brzmią jak z filmu science-fiction – ale są prawdziwe.
Co, jeśli w tym momencie, gdy czytasz ten tekst, obiekt 3I ATLAS już nie istnieje jako pojedyncze ciało, lecz rozdzielił się na kilka mniejszych modułów, które dryfują w naszym systemie, zbierając dane, analizując sygnały, rejestrując nasze reakcje? A ludzkość śpi. Patrzy w ekrany, w wykresy giełdy, na wojny gdzieś tam daleko stąd i w błahostki, w głupkowatą rozrywkę np o Magicalu, czy Denisie i Sandrze Załęckich. A tymczasem gdzieś nad naszymi głowami coś wleciało z głębokiej przestrzeni kosmicznej, tej nieznanej – z precyzją i być może też z technologią, których nie rozumiemy.
Nie ma żadnego komunikatu, żadnego błysku laserów, żadnych efekciarskich efektów rodem z filmu z Hollywood. Tylko cisza, i ta jedna kometa, która prawdopodobnie nie jest kometą. Obiekt, który zachowuje się jak zwiadowca. Może testują nas, może badają, jak reagujemy, może przygotowują się na coś większego. Zastanów się: ile razy w historii coś „dziwnego” pojawiało się na niebie – a potem świat to bagatelizował.
Ciąg dalszy poniżej. Polecam też:
3I ATLAS – lustro, w którym odbija się nasz strach
Być może to tylko skała, może nic się nie dzieje. A może to pierwszy kontakt, który nie przyjdzie w formie błyskotliwego lądowania, lecz w postaci cichego, pozbawionego emocji obiektu przelatującego w cieniu Słońca, pośród parady planet, bo zgodnie z ekliptyką.
I może właśnie tak wygląda prawdziwy kontakt: bez fajerwerków, bez dźwięku, bez hollywoodzkich scen. Po prostu – oni są już tutaj.

Dziękuję za doczytanie artykułu do końca. Jeśli chcesz zapoznać się z innymi, wiarygodnymi i oficjalnymi doniesieniami na temat UFO / UAP, możesz skorzystać z poniższej listy artykułów:
–Czy dzięki doniesieniom z oficjalnych mediów uwierzysz w UFO?
–Czy myślisz, że UFO istnieje? Logiczne i niewygodne pytania
–Czy UFO wyląduje przed Białym Domem w USA?
–Historia Ziemi wcale nie jest taka pewna i znana
Poniżej: bonus. Szokujące filmy o 3I ATLAS, która może okazać się statkiem kosmicznym obcych:
➡️ Proszę o pilne wsparcie niezależnych mediów. Sytuacja jest trudna, pomimo tego, że też pracuję. Trudno przeżyć od 1 do 1, jest mi naprawdę ciężko. Moje kłopoty finansowe miały się skończyć w październiku, jednak tak się nie stało. Darowizna jest nie tylko dowodem wdzięczności za dłuższe artykuły i krótsze wpisy, lecz to także gwarancja niezależności i częstych publikacji:
1️⃣ Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, tytułem: darowizna
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350
2️⃣ Blik na nr telefonu: 886 489 463
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal: [Kliknij tu]



Dodaj komentarz