Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 1 843 innych subskrybentów
WCIĄŻ MAMY LICZNE ANOMALIE POGODOWE!

Pogoda i klimat w Polsce i w Europie w zimę 2025

Kiedyś to było proste. Niż daje deszcz, chmury, ponurą aurę, taką „chu*ozę”. Wyż to z kolei było słońce, błękit nieba, jasność słonka.

Od tygodni mamy wysokie ciśnienie, a nad głową stalową kopułę, taki betonowy mur chmur zakrywających całe niebo, szczelnie. Szaro, matowo, ponuro, depresyjnie – tzw „butelkowa pogoda” – jakby ktoś nałożył ohydny filtr. Nie mgła, bo jest bo sucha. Nie chmury, bo betonowe, martwe, nie dające roślinom i biosferze życiodajnego deszczu / śniegu. Coś zgniłego, pomiędzy. Mówią: „normalne zjawiska”. Zawsze mówią, że normalne, tylko dlaczego coraz częściej normalne oznacza nienaturalne. Powietrze stoi, niebo stoi, czas stoi. A my, ludziowce, mamy nie zadawać pytań, tylko patrzeć w prognozę i ufać „nałuce.”

Pamięć to dziś akt nieposłuszeństwa. Bo jeśli pamiętasz, jak wyglądało niebo przy wyżu…. To wiesz, że coś tu już dawno przestało stykać. Coraz więcej przeziębionych, coraz więcej i więcej ludzi z apatią lub wręcz pełnoobjawową depresją. Cel wydaje się być właśnie osiągany.

Galeria zdjęć moich Czytelników. Aby powiększyć zdjęcie, kliknij na nie:



Sytuacja pogodowa w Polsce i w Europie: mapa

Mapa poniżej: Tak wygląda to w Europie – jest to tzw blokada wyżowa, czyli sytuacja z utrzymującym się wysokim ciśnieniem, brakiem opadów deszczu i zupełnym brakiem Słońca. I tak już około dwa miesiące z przerwami na początku listopada. A mamy teraz dzień 15 grudnia 2025 roku. Witajcie w moim geo-dzienniczku, w którym dokumentuję tegoroczne anomalie pogodowo-klimatyczne, i nie tylko.

Gdy tylko pojawi się kilka godzin słońca, co teraz jest wyjątkiem, to gady już latają samolotami i po kilku godzinach znowu mamy całe niebo zasrane smugami chemicznymi, a następnie szara, niemalże „betonowa” zawiesina chmur kolejne długie dni wisi na niebie. Rozumiem, że mamy astronomiczną jesień (do 21 grudnia) i meteorologiczną zimę (od dnia 1 grudnia), i że ta pora roku często w tańcu się nie pie**oli. Ale pamiętam zimy sprzed lat, gdy było normalnie (czyli jeszcze około 2010, 2015 roku). Najpierw solidna zamieć śnieżna, a potem ujemne temperatury wiele dni, i wiele dni Słońca, odbijającego się od śniegu i dającego skórze twarzy i oczom (czyli też szyszynce aktywowanej przez światło wpadające do oczu), życiodajną jasność.

Nawet streamerka Lena Polańska, która została deportowana z USA do Polski za nieprzyzwoitą działalność, zauważyła, że już po kilku dniach w polskiej szarudze i zgniliźnie, dostała przeziębienia, chandry i depresji.

Aby powiększyć mapę, kliknij na nią:



Wyprawa do lasu, gdy jeszcze były liście i słońce….

Zdjęcia poniżej: To zdjęcia z początku listopada 2025, kiedy było jeszcze światło słoneczne. Północ kraju (blisko Gdańska) nie ma słońca już tyle czasu, a w niektórych rejonach nie było go znacznie dłużej, jak raportują Czytelnicy. Lato też było jakie było, ach, szkoda „szczępić” ryja. Ciągle latają tymi samolotami, rozpylają świństwo i zasrywają całe niebo szarą, niemal „betonową” warstwą chmur. Jest to tzw blokada wyżowa, czyli sytuacja z utrzymującym się wysokim ciśnieniem, brakiem opadów deszczu i zupełnym brakiem Słońca. Tylko to trwa trochę długo, niemalże bez przerwy totalna szaruga i mgły, takie nienaturalne, „robotyczne” mgły.

Trzeba uzupełniać witaminę D3 (8000 IU dziennie), witaminę K2 (minimum 200 IU dziennie), bor (3 mg do 9 mg dziennie). A na odtrucie od tego chemicznego syfu, co na nas zrzucają: NAC (minimum minimum to 1800 mg dziennie), i do tego chlorella (dużo).

Aby powiększyć zdjęcie, kliknij na nie:



🍀 Ważna informacja dla istnienia niezależnych mediów!

❗ Proszę Was o wsparcie. Nie jako ktoś, kto wyciąga rękę – ale jako ktoś, kto wciąż stoi na nogach, mimo że świat próbuje go przygiąć. Jako ktoś, kto walczy o każdy tekst, o każdą publikację, o każdy oddech niezależności. Bo tylko dzięki Wam – nie korporacjom, nie politycznym reklamodawcom – mogę pisać prawdę bez kagańca, bez autocenzury, bez strachu, że komuś “na górze” się to nie spodoba.

Moja sytuacja jest trudna. Każdy dzień to łączenie kropek, zbieranie danych, godziny ślęczenia nad analizami, które często nie przynoszą żadnego wynagrodzenia. Jestem prekariuszem – człowiekiem pracy, który w zamian dostaje grosze i rachunki, które przychodzą jak nieubłagana pora deszczowa. Darowizny raz są, raz ich nie ma – ale obowiązki nie znikają nigdy. Wasze wsparcie to dla mnie tlen. Dosłownie. To moment, w którym mogę złapać oddech między jednym a drugim ciosem rzeczywistości. To możliwość pisania więcej, ostrzej, odważniej – bez ciągłego myślenia, czy jutro starczy na podstawowe koszty życia.

To Wy trzymacie mnie w pionie. To Wy sprawiacie, że mogę drążyć sprawy, których inni boją się nawet dotknąć. To Wy dajecie mi siłę, by nie odpuścić – gdy świat wariuje, a fałsz zalewa przestrzeń publiczną jak beton, który ma nas wszystkich przykryć. W zamian daję Wam to, co naprawdę mam – słowo bez filtrów, bez nacisków, bez sponsorów nad głową. Prawdę mówioną ludzkim językiem, a nie PR-owym bełkotem tworzonym pod dyrektywy. Jeśli czujecie, że to, co robię, ma dla Was wartość – jeśli moje publikacje pomagają Wam rozumieć ten chaos, przebić się przez mgłę dezinformacji – proszę, pomóżcie mi dalej tworzyć. Ta niezależność istnieje tylko dlatego, że Wy ją podtrzymujecie.

Dane do wsparcia:

1️⃣ Przelew tradycyjny:
Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna

Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350

2️⃣ Blik na nr telefonu: 886 489 463
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej