Podwójne standardy zwolenników globalnego ocieplenia….
Od Czytelnika: „Zimna wiara, ciepła hipokryzja, czyli o letniej empatii sezonowej i podwójnych standardach osób zimnolubnych oraz niektórych pseudometeorologów.
Przeglądając komentarze pod prognozami pogody, coraz częściej mam wrażenie, że nie trafiłem na stronę meteorologiczną, lecz na forum wyznaniowe nowego kultu – kultu mrozu i śniegu. W tej religii zima jest święta, nietykalna i zawsze dobra, a każda próba jej krytyki traktowana jest jak bluźnierstwo. Najlepiej widać to na przykładzie podwójnych standardów, jakie prezentują niektórzy zimnolubni oraz administrator strony Info Meteo Warszawa.
Przeczytaj też:
–Zagadka brudnego powietrza w Polsce
–Globalne załamanie wiru polarnego

Latem alert, zimą minus 30: normalka
Latem wystarczy, że temperatura sięgnie 28–30°C, by natychmiast pojawiły się alarmy o „grubej anomalii na plus”, zagrożeniu dla seniorów, osób chorych, niepełnosprawnych, bezdomnych i zwierząt. Przywoływane są normy IMGW, według których średnia dobowa dla lipca wynosi około 19°C. Oczywiście nikt nie dodaje, że to średnia całodobowa, zaniżona przez chłodne noce, a nie temperatura dnia. Ale mniejsza o szczegóły, latem normy są świętością.
Zimą te same normy… magicznie przestają obowiązywać. Średnia dla stycznia według IMGW to około -2°C. Gdy temperatura spada do -15 czy -20°C, czyli mamy do czynienia z bardzo grubą anomalią na minus, nagle nie ma problemu. Nie ma alarmów, nie ma troski, nie ma empatii. Jest za to zachwyt, euforia, zdjęcia sanek, nart, kuligów i komentarze w stylu: „wreszcie prawdziwa zima”. A jeśli ktoś zwróci uwagę, że takie mrozy są groźne dla życia i zdrowia, słyszy, że „latem też były anomalie” albo że „kiedyś było gorzej i ludzie żyli”.
Przeczytaj też:
–Chemtrails: jak się bronić i odtruć?
–Globalne ocieplenie: korzyści dla Polski

Zima a lato: sedno meteo – problemu
To jest właśnie sedno problemu: wybiórcza empatia. Latem seniorzy są na sztandarach, zimą znikają. Latem bezdomni są argumentem numer jeden, zimą nagle „mają noclegownie”. Latem chore serca są śmiertelnie zagrożone, zimą mróz do -20°C jest rzekomo nieszkodliwą atrakcją turystyczną. Jakby te same osoby, które latem nie mogą przejść obojętnie obok 25°C, zimą nagle zapominały, że mróz, lód i śnieg oznaczają upadki, złamania, wypadki drogowe, przerwy w dostawach prądu, problemy z ogrzewaniem, izolację i realne zagrożenie życia – nawet dla ludzi zdrowych, a co dopiero dla najsłabszych.
Administrator strony meteorologicznej, niezależnie od prywatnych sympatii pogodowych, powinien oceniać zjawiska obiektywnie. Anomalia to anomalia – zarówno na plus, jak i na minus. Jeśli latem straszy się ludzi normami, to zimą nie wolno ich nagle chować do kieszeni. Inaczej nie jest to rzetelna meteorologia, tylko publicystyka podszyta ideologią.
Przeczytaj też:
–Oficjalnie: zasłonimy Słońce na całej Ziemi

Zimnoluby nie lubią ciepłolubnych
Najbardziej uderza jednak ton części zimnolubnych: pogarda dla ciepłolubnych, kpiny, protekcjonalne teksty o „narzekaniu” i „rozpieszczonych ludziach”. Krytyka mrozu traktowana jest jak atak na świętość, jak profanacja świętego obrazu albo świętej figurki czy innego symbolu kultu religijnego. Mamy do czynienia z wyznawcami nowego kościoła – kościoła wiecznej mżawki, śniegu i zimy. Dosłownie wygląda to tak, jakby śnieg był relikwią, mróz dogmatem, a normy IMGW obowiązywały tylko wtedy, gdy potwierdzają jedynie słuszną narrację. To już nie jest dyskusja o pogodzie, to sekciarskie myślenie, w którym jedni mają prawo cierpieć „bo taki klimat”, a inni zasługują na współczucie tylko wtedy, gdy świeci słońce.
Empatia nie może być sezonowa. Albo dostrzegamy zagrożenia niezależnie od pory roku, albo mamy do czynienia z czystą hipokryzją. A tej, niestety, w zimowej narracji jest dziś więcej niż śniegu.
Przeczytaj też:
–Geoinżynieria oficjalnie potwierdzona
❗️ P.S. Czy niezależne media przetrwają trudne czasy?
🔥 Proszę Was o wsparcie, nie jako żebrak, tylko jako ktoś, kto jest na froncie. To dzięki Wam, a nie korporacjom, grantom czy politycznym sponsorom, mogę pisać bez kagańca i bez cenzury. Każdy tekst to realna robota: analiza, łączenie faktów, rozkładanie propagandy na części. Jestem prekariuszem – pracuję także na etacie plus tworzę, a i tak często balansuję na granicy. Darowizny raz są, raz ich nie ma. Rachunki są zawsze. System nie czeka, aż skończę artykuł. Wasze wsparcie to tlen. To możliwość publikowania częściej, mocniej i bez strachu, że jutro zabraknie na podstawy. Dzięki Wam mogę drążyć tematy, których inni nawet nie dotykają. W zamian daję treści bez filtrów, bez PR-u, bez dyrektyw z góry. Prawdę mówioną ludzkim głosem. Jeśli uważacie, że to ma wartość – pomóżcie mi dalej pisać. Dane do wsparcia:
1️⃣ BLIK: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: konto: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]
❤️ Dziękuję każdemu, kto pomaga utrzymać niezależne media przy życiu



Dodaj komentarz