Czy komfort psychiczny bierze się z ignorowania zagrożeń?
Opowiem Wam pewną historię, z życia wziętą. Miałem kiedyś do czynienia z fałszywym alarmem bombowym i pogróżkami, wysyłanymi przez niezrównoważoną psychicznie osobę. Tam, gdzie przebywałem, zaostrzono pewne procedury bezpieczeństwa. Jednak minęło kilka tygodni, ludzie zapomnieli o sprawie. Nowe procedury zaczęły być po prostu uciążliwe. Na jednym z zebrań ktoś powiedział z rozbrajającą miną tekst:
Ten tekst mnie totalnie zszokował, ale dzięki temu doszedłem do pewnych ważnych wniosków. A co, gdyby ten ktoś znowu nam zaczął grozić, i korzystając ze złagodzenia procedur, wniósł prawdziwą bombę lub zrealizował swoje pogróżki? A co, gdyby dowolnie inna osoba wniosła bombę, wirusa, albo rozpyliła sarin jak w metrze w Tokio w latach 90-tych?
To oczywiście tylko hipotetyczne przypuszczenia, ale pokazują pewne życiowe prawdy. Wnioski:
-nie da się zapobiec wszystkim zagrożeniom, bo nie da się całe życie być w stanie „alarmu” choć logika i czysty rachunek prawdopodobieństwa wskazują, że warto by było, ba, nie da się zapobiec nawet mniejszości zagrożeń, gdyby ktoś chciał dokonać ataku terrorystycznego czy dowolnie innego przestępstwa, to mógłby zrobić to w każdej chwili;
-jeździsz codziennie samochodem ponad 50 kilometrów dziennie? Czy wiesz, jak bardzo wzrasta ryzyko nagłej śmierci czy kalectwa w wyniku wypadku? Już bezpieczniej zatrudnić się w armii i prowadzić ćwiczenia na poligonie wojskowym. Spójrz na statystyki. Według statystyk, powinniśmy mieć 365 dni w roku żałobę narodową, gdyż na drogach co kilka dni umiera ponad 20 osób. Skoro jak w wypadku kolejowym na raz zginie 20 ludzi to jest żałoba narodowa, to czemu nie wprowadzać żałoby narodowej jak zginie 20 osób w ciągu weekendu na drogach?
-czy jesteś pewien, że jesteś świadomy wszystkich zagrożeń? Tego, co czyha na klatce schodowej, na podwórzu i w centrum miasta po zmroku? Tego, co może Cię spotkać, gdy połączysz sok grejpfrutowy z niektórymi lekarstwami? Tego, co może Cię spotkać gdy przechodzisz koło źle zabezpieczonego rusztowania w centrum miasta? Albo tego, że pobliska kopalnia spowoduje trzęsienie ziemi, w zdawałoby się, zupełnie nieaktywnym sejsmicznie rejonie? Albo tego, co może nas spotkać ze strony kosmosu?
-komfort psychiczny opiera się na nieświadomości zagrożeń. Czy jesteś świadomy, że jeżdżąc codziennie do pracy samochodem czy wyjeżdżając na wakacje samochodem, możesz skończyć jako bezładna kupka dymiących flaków? Jedziesz, słuchasz muzyki, narzekając czasami na wszechobecne reklamy w radiu.. Śmiejesz się, cieszysz życiem, snujesz plany, pod koniec drogi boli Cię pęcherz.. A potem – sekunda czasu, jeden błysk – i umierasz. I nie ma Ciebie, nie ma Twojego samochodu, Twoja karta kredytowa i bankomatowa płonie w pożarze, przyjeżdża policja, pogotowie, nie minie kilka dni – i jesteś historią. A Ty chciałeś tylko wyjechać na wczasy, wioząc w samochodzie swoich znajomych, a w bagażniku, tradycyjnie, skrzynkę Żywca, tak, jak to robią miliony innych ludzi na świecie.
-kolejny wniosek: można być świadomym części zagrożeń, ale świadomość wszystkich zagrożeń sprawiłaby, że nie dalibyśmy sobie rady z taką wiedzą. Dlatego umysł człowieka wypiera tego typu ewentualności, i jest to proces całkowicie naturalny. Umysł ludzki nie ogarnie całości, zawsze będzie musiał upraszczać, i to nie tylko w tej kwestii.
Logicznym rozwinięciem tego artykułu jest poniższy artykuł:
–Prof. Hoffman: Prawda by Cię zabiła

Błogosławiona ignorancja
Prawdą jest też to, że nie można się przejmować i zamartwiać czymś, na co nie mamy żadnego wpływu. Można natomiast poszerzać wiedzę i starać się zminimalizować wpływ takiego ewentualnego zdarzenia. Ten wpis kieruję właśnie do wszystkich tych, którzy poznali tematykę zmian na świecie, NWO, i którzy teraz się boją – co będzie dalej. Pozwól życiu płynąć, nie martw się o jutro, gdyż nikt na tej planecie nie jest pewny, czy w ogóle dożyje jutrzejszego dnia. Obecna cywilizacja i ludzka psychika jest tak skonstruowana, że nie możemy być pewni nawet najbliższej godziny. Podczas Wielkiego Kryzysu z kat 30-tych XX wieku w ciągu jednej doby milionerzy stali się nędzarzami, popełniając masowo samobójstwa.
A zwykli ludzie stracili co najwyżej wartość pensji i bankowych oszczędności, i żyli dalej, z pomocą państwa lub bez. Nawet ogromne pieniądze, władza, wpływy i znajomości nie dadzą Ci żadnej gwarancji bezpieczeństwa. Pokładanie swojego bezpieczeństwa w szeleszczących kawałkach papieru, które nie mają zresztą pokrycia w realnej gospodarce, jest największym szaleństwem współczesności. Powyższe wnioski wydają się być bardzo proste i oczywiste, jednak w codziennym zabieganiu, nie zawsze o nich pamiętamy, dlatego spisałem je w tym tekście.
❗️ P.S. Czy niezależne media przetrwają trudne czasy?
🔥 Proszę Was o wsparcie, nie jako żebrak, tylko jako ktoś, kto jest na froncie. To dzięki Wam, a nie korporacjom, grantom czy politycznym sponsorom, mogę pisać bez kagańca i bez cenzury. Każdy tekst to realna robota: analiza, łączenie faktów, rozkładanie propagandy na części. Jestem prekariuszem – pracuję także na etacie plus tworzę, a i tak często balansuję na granicy. Darowizny raz są, raz ich nie ma. Rachunki są zawsze. System nie czeka, aż skończę artykuł. Wasze wsparcie to tlen. To możliwość publikowania częściej, mocniej i bez strachu, że jutro zabraknie na podstawy. Dzięki Wam mogę drążyć tematy, których inni nawet nie dotykają. W zamian daję treści bez filtrów, bez PR-u, bez dyrektyw z góry. Prawdę mówioną ludzkim głosem. Jeśli uważacie, że to ma wartość – pomóżcie mi dalej pisać. Dane do wsparcia:
1️⃣ BLIK: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: konto: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]
❤️ Dziękuję każdemu, kto pomaga utrzymać niezależne media przy życiu.




Dodaj komentarz