Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 1 856 innych subskrybentów
PEDOFILIA: NAJWIĘKSZA TAJEMNICA ELIT [część 4]

Epstein: lider, marionetka czy trybik zwyrolskiego systemu?

To nie były zwykłe maile biznesowo – towarzyskie, i wie to każdy, kto choć trochę grzebał w tej sprawie / bazie danych. To był puls systemu, puls władzy, który na moment, dzięki wojnie na górze i „Operacji Ujawnienie” (Disclosure), stał się widoczny, jakby ktoś uchylił zasłonę za kulisy teatru. Korespondencja Epsteina nie krzyczy wprost o zbrodniach, bo dialogi pisane są w większości szyfrem (pizza, hot dog, irański kawior itp). Drastyczne maile, które prezentowałem w poprzednich częściach tego cyklu, to wyjątek od reguły. To jest złowrogo groteskowy szept, a szept elit bywa groźniejszy niż krzyk ulicy, bo zawsze oznacza bezkarność.

Najbardziej uderzające nie jest to, co w tych mailach napisano wprost, lecz to, co uznano za oczywiste. Zaproszenia bez wyjaśnień, co tam będą robić, omawiać. W świecie zwykłych ludzi takie rzeczy wymagają wytłumaczenia, wyjaśnienia. W świecie Epsteina były domyślne, zupełnie tak, jakby istniał równoległy „protokół elitarny”, w którym nie trzeba niczego zapisywać do końca, bo wszyscy i tak wiedzą, o co chodzi. I nie, nie chodzi tu o pieniądze, lecz o coś znacznie mroczniejszego….

Poprzednie artykuły, zawierające bardzo drastyczne materiały (+18) są dostępne poniżej. Osobom nadwrażliwym, o słabych nerwach stanowczo odradzam ich lekturę. Może to spowodować u tych osób wstrząs psychiczny i traumę wtórną:

[część 1] [część 2] [część 3]


Epstein to nie samotny zwyrol, lecz cała hydra połączeń

Ta korespondencja pokazuje Epsteina nie jako samotnego degenerata, lecz jako coś w rodzaju węzła, przekaźnika, routera w sieci wpływów, konszachtów i obrzydliwych czynów elit. Człowieka, który do końca nie był najważniejszy, ale był niezbędnym trybikiem systemu. Taki typ nie tworzy imperium, on je moderuje, zarządza nim. Otwiera drzwi, zamyka usta (dosłownie i w przenośni). W mailach widać, że wielu ludzi traktowało go jak narzędzie, a narzędzia się nie rozlicza, narzędzia się wymienia. Kim są więc mocodawcy? (😈 👽 🇮🇱)

Najbardziej mrożące krew w żyłach są momenty, w których Epstein po swoim skazaniu nadal funkcjonuje jak gdyby nic się nie stało. Jakby wyrok był tylko formalnym zgrzytem, chwilowym zakłóceniem w systemie. Jego pierwszy wyrok za ciężkie przestępstwa seksualne to…. i teraz trzymajcie się mocno: 18 miesięcy (MIESIĘCY!) więzienia, z których większość spędził w formie aresztu domowego. Na usta cisną się tutaj największe możliwe wulgaryzmy i skatologiczne słowa. Więc kontakty nie zanikają, relacje trwają, a ohydne uprzejmości są kontynuowane. To sugeruje, że jego przestępstwa nie były postrzegane jako zagrożenie dla systemu, lecz jako problem wizerunkowy dla sławnych i bogatych, a to ogromna różnica.

Z maili wyłania się też inny obraz: elity nie komunikują się jak my, zwykli ludzie. One komunikują się jak jakieś proces wewnątrz komputera, bez emocji, bez cienia nawet elementarnej empatii i bez refleksji. Kiedy pojawiają się ofiary, są one tylko nic nie znaczących tłem. Kiedy pojawiają się skandale, są one przeszkodą do przeskoczenia, bo przecież grubych ryb nikt nie ruszy. Najważniejsze jest to, by przepływ trwał: nformacji, wpływów, pieniędzy, kontaktów. Moralność w tej przestrzeni nie istnieje, nie ma tam miejsca na coś takiego.

Przeczytaj też:
Władza i pedofilia: ukryte powiązania elit
Władza i pedofilia: to nie jest teoria spiskowa!
Elity pełne pedofilów i zbrodniarzy? Dowody!
Mel Gibson: co ukrywa władza?


Zwyrolski system wciąż działa?

I tu zaczyna się to, ci najmroczniejsze: jeśli Epstein był tylko jednym z wielu węzłów, to jego upadek nie mógł zagrozić całości, integralności tego zwyrolskiego systemu. System musiał się zresetować, po prostu wyrzygać błędnie działający element kodu na zewnątrz. Śmierć w celi, o ile w ogóle taka szycha jak on rzeczywiście zmarł, w co nie wierzę ani trochę, była logicznym zakończeniem procesu. Niezależnie od tego, czy była wynikiem zaniedbania, sabotażu służb, czy czegoś więcej, efekt był idealny. Główny nośnik wiedzy zniknął, a hydra / ośmiornica powiązań i konszachtów pozostała.

Te maile są dowodem w sensie cywilizacyjnym. Pokazują, że żyjemy w rzeczywistości wielowarstwowej. Jedna warstwa to narracja medialna, prawo, moralność, demokracja, czyli teatr dla ludziowców. Druga warstwa to prywatne relacje, nieformalne wpływy, niewypowiedziane zgody, czyli ośmiornica pedofilska oplatająca całą planetę. Epstein poruszał się wyłącznie w tej drugiej, i właśnie dlatego był chroniony tak długo.

Najbardziej niepokojące pytanie nie brzmi: kto jeszcze był winny. Prawdziwe pytanie brzmi: ilu Epsteinów funkcjonuje nadal w ramach tej hydry grubych ryb, tylko nauczyło się lepiej kamuflować. Ilu ludzi pełni dziś rolę przekaźników, cichych pośredników między światem oficjalnym a tym, o którym nie pisze się w mailach, bo wystarczy jedno słowo klucz, np pizza czy hot dog.

Ta historia nie jest zamknięta. Ona została tylko zamrożona. Prawdziwe pieprznięcie będzie za jakiś czas. Jeszcze większy wyciek i jeszcze grubsze ryby w to zamieszane. Operation Disclosure / Operacja Ujawnienie trwa. Poza tym zamrożone rzeczy nie znikają, one czekają, aż temperatura będzie odpowiednio. Jeśli ten wyciek czegoś nas uczy, to tego, że największe konspiracje nie polegają na tajnych spotkaniach w ciemnych pokojach. One polegają na tym, że nikt nie zadaje pytań, nikt nie wszczyna dochodzeń, a nawet jeśli, to wyroki są po prostu śmieszne – bo wszyscy wiedzą, że nie wolno. Tak, jak w krajach zachodniej Europy w przypadku przestępstw ludzi kolorowych – są nietykalni.


Zobacz co napisał Rafał Betlejewski:

Cytat: „Z akt Epsteina wynika, że część młodych kobiet (dziewczynek) była rekrutowana w Europie Wschodniej, w tym w Polsce, a Polska stanowiła główny hub przerzutowy. Wszystko wskazuje na to, że w Polsce miała swoją siedzibę siatka rekrutacyjna oparta o „agencje modelek” i rekruterów ulicznych, którzy wyłapywali młode-ładne i oferowali im kokosy na Zachodzie. W szczytowym momencie średnio nawet 5 kobiet dziennie mogło odlatywać z Okęcia w stronę Wyspy Kokosowej.

To jest afera kryminalna, a Polska wszczęła oficjalne śledztwo w tej sprawie. Mnie uderza w tym coś innego: powracający wątek peryferii jako zaplecza rekrutacji niewolników dla globalnych elit, w którym Polska i Europa Wschodnia ponownie jawią się jako sfera postkolonialna.

Ja wiem, nie myślimy o sobie w ten sposób, bo żyjemy legendą szlachecką, a co druga osoba na FB ma w profilu „szlachta nie pracuje”. Afera Epsteina uświadamia nam jednak po raz kolejny, że żyjemy na terenie postkolonialnym – nie w sensie kolonii zamorskich a pewnych struktur przemocy, których działanie się nie skończyło. Europa Wschodnia — w tym Polska — przez stulecia funkcjonowała jako peryferia większych systemów władzy: najpierw religijno-cywilizacyjnych, potem imperialnych – w których polska szlachta zniewoliła i rasowo uprzedmiotowiła chłopstwo, a wreszcie ekonomicznych (Tesco). Postkolonialność w naszym przypadku to długotrwałe doświadczenie zależności, imitowania centrum i taniej siły roboczej.

Jednocześnie zachodnia nowoczesność — ta sama, która stworzyła idee wolności, równości i praw człowieka w epoce Oświecenia — budowała swoją elegancję i „kulturę smaku” na fundamencie niewolnictwa (polecam Simon Gikandi: Slavery and the culture of taste). W USA znany jest handel tzw. Fancy Girls, czyli czarnymi dziewczynkami mającymi przeznaczenie seksualne. W tym sensie Epstein nie jest dziwaczną patologią, a kontynuatorem tradycji. W tej tradycji my, Polacy, jesteśmy rezerwuarem niewolników, a kolor naszej skóry niekoniecznie jest biały.”

Autor: Rafał Betlejewski


Zobacz nagrania filmowe na ten temat:

Ostrzeżenie: poniższe materiały filmowe zawierają skrajnie drastyczne i przerażające treści. Są stanowczo niewskazane dla osób nadwrażliwych i o słabych nerwach. Mogą u nich spowodować wstrząs psychiczny i traumę wtórną.




Czy niezależne media przetrwają nadchodzące burze?

Moja sytuacja trochę ruszyła do przodu, ale dalej z pewnych powodów proszę Was o wsparcie. To właśnie dzięki Wam, a nie korporacjom, grantom czy politycznym sponsorom, mogę pisać bez kagańca i bez cenzury. Coś drgnęło: całkiem niedawno znalazłem pracę. Problem w tym, że pierwsza wypłata będzie dopiero 15 marca, a rzeczywistość nie robi pauzy. Do tego czasu muszę zapłacić dwie opłaty za wynajem mieszkania: 10 lutego i 10 marca.

Tworzę, analizuję, składam fakty w całość, łączę kropki, ale rachunki są srogie i nie pytają o sens tej pracy. Przychodzą zawsze. A darowizny, wiadomo, raz są, a raz ich nie ma. System nie interesuje się tym, że ktoś próbuje stanąć na nogi i nie zrezygnować z pisania prawdy. Każde Wasze wsparcie to tlen. Dosłownie. To chwila oddechu pomiędzy jednym a drugim ciosem codzienności. To możliwość, by dotrwać do momentu, w którym nowa praca zacznie realnie utrzymywać moje życie. Do 15 marca dalej będzie lipa i nie będę tego pudrował. Jeśli ktoś może i chce pomóc, będzie to realna, konkretna ulga. Poniżej dane do wsparcia:

1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna

Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350

3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej