Za każdym razem, gdy publikuję tekst, wkładam w niego nie tylko czas i analizę, ale kawałek własnego życia. Niezależne pisanie brzmi dumnie, lecz od środka często wygląda jak balansowanie nad przepaścią, bez siatki bezpieczeństwa. Nowa praca jest, ale to wciąż etap przejściowy, kruchy, bez finansowej poduszki, bo pensja dopiero 15 marca.
Każdy miesiąc to napięcie, kalkulowanie, ścisk w żołądku, czy wystarczy na podstawowe sprawy i czy starczy sił, by dalej tworzyć na poziomie, którego ode mnie oczekujecie. Nie mam redakcji, zaplecza ani sponsora, który przejmie ciężar, gdy grunt zaczyna się osuwać. Nie mam nawet moderatora do moderowania tysięcy komentarzy tutaj i na Facebooku.
Mam tylko Was i zaufanie, które budowaliśmy latami. Jeśli moje teksty dawały Wam poczucie, że nie jesteście sami w myśleniu, że ktoś jeszcze widzi rysy na fasadzie świata, to dziś ja mówię wprost: potrzebuję wsparcia. Każda darowizna to nie tylko pieniądz, to sygnał, że ta praca ma sens i że nie walczę w pojedynkę. Jeśli czujecie więź z tym, co tworzę, i możecie pomóc, będzie to dla mnie realne odciążenie w bardzo trudnym momencie. Możliwości wsparcia poniżej:
1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]



Dodaj komentarz