Proszę Was o wsparcie. Nie w pozycji żebraka, tylko człowieka na froncie. Bo to właśnie dzięki Wam, a nie korporacjom, nie grantom, nie politycznym sponsorom, mogę pisać prawdę bez kagańca, i bez autocenzury. Moja sytuacja jest trudna, choć każdego dnia walczę: tworzę, analizuję, składam fakty w całość, łączę kropki. Jestem prekariuszem, czyli pracującym człowiekiem, który mimo realnej pracy zarabia grosze. Dodatkowo teraz jestem na nisko płatnym postojowym i mam w planie zmienić pracę. Każdy tekst to jest jednak trochę roboty, często zupełnie nieopłaconej, bo darowizny raz są, raz ich nie ma. Rachunki natomiast przychodzą zawsze.
System nie interesuje się tym, czy autor właśnie kończy artykuł. Każde Wasze wsparcie to tlen. Dosłownie. To moment oddechu pomiędzy jednym a drugim ciosem rzeczywistości. To możliwość publikowania częściej, szerzej i mocniej, bez paraliżującego strachu, że jutro zabraknie na podstawowe sprawy. A taki strach jest, bo zbliża się 10 luty, czyli czas zapłaty czynszu za wynajem mieszkania. Muszę zebrać odpowiednią kwotę.
To Wy pozwalacie mi zachować niezależność. To Wy sprawiacie, że mogę drążyć tematy, których inni nawet nie chcą dotknąć. To Wy dajecie mi paliwo, by dalej robić swoje, mimo że świat coraz bardziej wariuje, a fałsz zalewa wszystko. W zamian daję Wam to, co dziś rzadkie i niewygodne: treść bez filtrów, bez nacisków, bez poprawności politycznej. Prawdę mówioną ludzkim głosem, a nie PRowy bełkot pisany pod odgórne dyrektywy.
Wspierając mnie, wspieracie wolną myśl, nie tylko moją, ale i własną. Jeśli czujecie, że to, co tworzę, ma dla Was realną wartość, pomóżcie mi dalej pisać i publikować. Dane do wsparcia:
1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350



Dodaj komentarz