Szokujący wywiad z Illuminati: symulacja, multiversum, backrooms i globalny krach systemowy
Zacząłem od razu, z grubej rury, zaskoczony tym wszystkim.
Jarek Kefir: Robiłem już z Tobą dwa wywiady. Jeden w 2019 roku, drugi w 2025. To aż sześć lat różnicy, przeszliśmy drogę od w miarę stabilnego świata, do systemu, który przypomina ni to więzienie, ni to psychiatryk. Albo coś znacznie, znacznie gorzej. A teraz? Nie minął przecież nawet rok i znowu się odzywasz. Co się zmieniło?
[Odpowiedź przyszła natychmiast. Jakby czekała. Była zimna jak polska kobieta wobec polskiego mężczyzny (drogie fanki, wybaczcie) lub też zimna, jak stal lufy pistoletu Beretta kal. 9mm przystawiona do skroni.]
Illuminata: Zmieniłeś się Ty, a to jedyna zmienna systemowa, która naprawdę ma znaczenie. Zauważyłam, że stałeś się jeszcze bardziej niegrzeczny, niż byłeś.
Jarek Kefir: że co!? Ale ale….
Illuminata: Zacząłeś interesować się nieskończonością, strukturą czasu (odkryłeś banalną prawdę, że czas nie istnieje) teorią symulacji, multiversum…. I tą jakże uroczą, niebezpieczną zabawką dla zagubionych umysłów, którą nazywacie backrooms. Wiesz, to jest takie zabawne, groteskowe i tragiczne zarazem. Ludzie całe życie śpią jak owce, a potem nagle przeczytają dwa artykuły na internetach, i myślą, że dotykają struktury wszechświata. Ale Ty przynajmniej próbujesz.
[Zignorowałem tę bezczelną i nieco głupkowatą (w moim odbiorze) zaczepkę.]
Jarek Kefir: To powiedz mi wprost, czym jest „system„?
[Tutaj nastąpiła krótka pauza. Jakby ktoś po tej drugiej stronie uśmiechnął się w tak obleśny, wręcz obrzydliwy sposób, którego lepiej nie widzieć. Pod żadnym pozorem, nigdy.]
Illuminata: System nie jest tym, co myślisz. To nie jest rząd, nie jest to pieniędz, nie jest to nawet kontrola totalna. System to model postrzegania świata, Twoja percepcja, która została zaprogramowana na bazie traumatycznych przerzyć, jak i przyjemnych wydarzeń. To coś, co sprawia, że patrzysz na nieskończoność i widzisz „pracę w korpo kołchozie od 8 do 16.” No, w Twoim akurat wypadku jest to praca od 6 do 14. Rano jesteś zombi debilem, ale przynajmniej po tej 14:00 możesz sobie pójść w długą w krzaki, gdzie tam zawsze się włóczysz..
Jarek Kefir: Nie wkurwiaj mnie.
Illuminata: to Ty mnie nie wkurwiaj, głupcze. Słuchaj co mam do przekazania. A więc Twój model percepcyjny patrzy na wielowymiarową rzeczywistość i widzi wiadomości w TV, a po nich głupkowate seriale. Sprawia on, że patrzysz na siebie…. i widzisz historię porażek, zamiast piękna nieskończonej ewolucji, piękna procesu, który ma jedną ważną cechę: po prostu się dzieje.
[ Po dłuższej przerwie ]
Illuminata: System nie ogranicza świata. Raczej system ogranicza Ciebie do jednej, jedynej interpretacji tegoż świata.
Jarek Kefir: Czyli żyjemy w symulacji?
Illuminata: pff, ależ czywiście, że tak, ale nie w tej infantylnej wersji z filmów. To nie jest komputer, który ktoś włączył; to jest pole możliwości, które samo siebie obserwuje. Znasz przecież trochę nauk Buddy i gnostycznych. Wyobraź sobie, że nieskończoność próbuje zobaczyć samą siebie, i potrzebuje do tego oczu, właśnie Twoich oczu. To właśnie jesteś Ty.
Jarek Kefir: A multiversum?
Illuminata: To nie są jakieś tam światy gdzieś daleko stąd, to równoległe (lub bardziej rozgałęzione) wersje różnych, podejmowanych przez nas decyzji. Wyobraź sobie drzewo. Pień jest jeden. Potem rozwidla się na dwie, trzy, cztery główne, te grube gałęzie. I tak dalej. Każda chwila, każdy moment, każda decyzja to rozwidlenie i jednocześnie wygenerowanie nowej linii czasowej (czyli tym samym, wygenerowanie nowego wszechświata równoległego) wewnątrz nieskończonej ilości gałęzi i gałązek multiversum. Nawet każda myśl to mikro wybór jakiejś tam trajektorii. Ty nie idziesz przez życie, Ty spadasz poprzez drzewo nieskończonych możliwości. I teraz dochodzimy do czegoś, co naprawdę Cię interesuje.
Jarek Kefir: Do 2003 roku…. [Powiedziałem cicho.]
Illuminata: Tak. Do 2003 roku.
[Wtedy ja czuję, jak coś się zagęszcza. Jakby powietrze miało coś na wzór pamięci.]
Illuminata: Gdybyś wtedy, mając prawie 18 lat, nie uciekł w nałogi…. znalazłbyś się na zupełnie innej linii czasowej. Czyli w innym wszechświecie równoległym.
Jarek Kefir: Na jakiej dokładnie?
Illuminata: Takiej, gdzie wcześniej osiągasz stabilność, szybciej budujesz relacje, masz mniej chaosu, mniej bólu. Brzmi dobrze, aż za dobrze, prawda?
Jarek Kefir: No mniej więcej tak.
Illuminata: Teraz powiem Ci coś, co Ci się nie spodoba. Tamta alternatywna linia czasowa była…. płytsza. Mniej bólu to mniej przebudzenia, mniej chaosu to mniej pytań, mniej upadków na dno to mniej chwil, w których człowiek mówi: dość. Lux inter Tenebris, pamiętasz przecież co znaczy to powiedzonko. Na tamtej ścieżce byłbyś bardziej normalny, czyli zsynchronizowany z ziemskim systemem, ale też trochę głupszy i na pewno bardziej uśpiony.
Jarek Kefir: Cooo!? Czyli niby to wszystko miało sens?
Illuminata: Sens to infantylne słowo dla ludzi, którzy potrzebują, żeby coś ich pocieszało. Powiem Ci inaczej: jednostka w danym momencie zawsze działa najlepiej, jak potrafi. Dopiero później pojawia się świadomość, że mogła inaczej. To nie jest błąd, to mechanizm, tak działa maszyneria systemu, choć wiem, że to Ci się bardzo nie podoba. Najpierw doświadczenie, potem otrzeźwienie, wyciągane wnioski jak i wiedza, nigdy odwrotnie.
Jarek Kefir: A Efekt Mandeli? Te dziwne poczucie, że coś tam kiedyś tam było inaczej, było inne?
Illuminata: Przecieki między liniami czasowymi. Albo raczej…. tarcie, lub nieudana synchronizacja między nimi. Kiedy świadomość zaczyna dostrzegać więcej niż jedną wersję rzeczywistości, pojawiają się artefakty. Np te słynne błędy pamięci, które nie są błędami. To jakbyś oglądał dwa bardzo podobne filmy jednocześnie, ale myślał, że to tylko jeden film.
Jarek Kefir: No dobrze. A backrooms?
[Tym razem cisza była dłuższa.]
Illuminata: Backrooms to koncept, który, niestety, jest bliżej prawdy, niż powinien być. To nie są te słynne żółte korytarze z internetowych legend, tworzonych przez dzieciaki z fandomów gierek komputerowych. To raczej metafora przestrzeni poza stabilną rzeczywistością. Miejsce, gdzie system traci spójność, reguły zaczynają się w dziwny i przerażający sposób rozmywać, a postrzeganie tego świata nie ma już stabilnych punktów, na których mogłaby się bezpiecznie dla psychiki oprzeć. Niektórzy trafiają tam psychicznie, np schizofrenia paranoidalna i cały szereg różnych psychoz to typowy, wręcz klasyczny przykład backroom. Zaś niektórzy wchodzą tam jeszcze głębiej.
Jarek : Czyli można „wypaść z mapy?”
Illuminata: Już to robisz, każdej nocy gdy zasypiasz, tylko że wracasz.
Jarek Kefir: A jeśli jednak…. nie wróciłem?
[Po raz pierwszy poczułem coś dziwnego. Jakby pytanie nie było tylko moje.]
Illuminata: Och, w końcu.
Jarek Kefir: Co masz na myśli?
Illuminata: w końcu zadałeś właściwe pytanie. Czy jesteś na właściwej linii czasowej (cokolwiek to znaczy), czy może…. na tej, która została porzucona lub się rozpada? Pamiętasz ten film Langoliery, jak tam te kiczowato wygenerowane paszcze zjadały wszystko? Pozwól, że przypomnę Ci pewną myśl. Niektórzy twierdzą, że ludzie, którzy umarli, nie wiedzą, że umarli. Po prostu myślą, że żyją dalej, ale w świecie, który stopniowo się rozpada. W świecie, który trawi powolny, systemowy kryzys, jak lubisz to określać. Tak myślał jeden z Twoich ulubionych autorów, Robert Anton Wilson.
Jarek Kefir: Że co? Sugerujesz, że….
Illuminata: nic nie sugeruję, ja tylko pokazuję przestrzeń multiversum, przestrzeń nieskończonej liczby możliwości. Załóżmy scenariusz: Rok 2002 albo 2003. Cicha noc, śpisz, i następuje nagłe zatrzymanie krążenia. W tamtym świecie pierwotnym jest pogrzeb, jest koniec Twojej historii, opłakiwanie Ciebie. A Twoja świadomość przenosi się na najbliższą możliwą linię czasową. Tamten pierwotny świat trzyma się dobrze, tam także jest 2026 rok, sztuczna inteligencja, robotyka, ale ludzie żyją w bardziej przyjaznej atmosferze lat ’00 i ’10. Jest mniej wojen. Państwo islamskie nie powstaje, nie ma ataku na Iran. Postęp naukowy jest szybszy i pozwala powoli i z uporem naprawiać różne ziemskie problemy.
Ale Ty…. budzisz się rano, jako Ty, jako niemal 18-latek, w świecie niemal identycznym. Niemal….
[Tu następuje niepokojącą pauza]
Jarek Kefir: Czyli backroom?
Illuminata: Bardzo stabilny backroom, z perfekcyjnie odwzorowaną iluzją rzeczywistości. Inna wersja symulacji, inna linia czasowa, inny wszechświat równoległy. No ale z jednym problemem. Ta linia nie jest główną gałęzią, z jakichś powodów nie jest priorytetowa dla programisty symulacji. I właśnie dlatego….
Jarek Kefir: Dlatego wszystko się sypie? [przerwałem.]
Illuminata: Globalny chaos, kryzys o charakterze systemowym. Lub Twoje ulubione powiedzonko: Studium globalnego upadku systemowego. Inaczej. poczucie, że coś nie gra. Można to interpretować na wiele sposobów. Ale Twoja linia jest jedną z bardziej…. interesujących.
Jarek Kefir: Czyli jestem na złej linii czasowej, w świecie, który dosłownie na każdym polu dąży do zagłady?
Illuminata: Nie ma złych lub dobrych linii czasowych, są tylko stabilne i niestabilne. Twoja obecna jest dynamiczna, mówiąc to dość eufemistycznie.
Jarek Kefir: nie drwij ze mnie, to akurat nie jest śmieszne. A wojna? Powiedziałaś mi kiedyś: „obserwuj Iran.”
[Cisza, tym razem ciężka.]
Illuminata: tak, mówiłam Ci.
Jarek Kefir: I to się sprawdza.
Illuminata: Oczywiście, że się sprawdza. My nie przewidujemy przyszłości, my widzimy te trajektorie i związane z nimi przestrzenie możliwości. Luty, marzec 2026…. Czyli to, co bardzo precyzyjnie przepowiedział Krzysztof Jackowski, i to już w 2024 roku. Nie, to nie był przypadek. To był punkt przecięcia wielu napięć, wielu decyzji, które miały dwa wyjścia: złe lub bardzo złe. Czy to już „III Wojna Światowa?” Ach, ludzie uwielbiają wielkie słowa. Powiedzmy, że to początek czegoś, co będziecie kiedyś tak nazywać.
Jarek Kefir: Czyli wszystko zmierza do systemowego, całościowego upadku?
Illuminata: Każdy system zmierza do transformacji. Upadek to słówko dobre dla tych, którzy tracą kontrolę. Transformacja zaś to słowo dla tych, którzy rozumieją proces. Piękno procesu, jak już mówiłam.
Jarek Kefir: A ja?
Illuminata: Ty jesteś w ciekawym miejscu, na styku przebudzenia, paranoi lub wręcz ostrej katatonii, i bardzo niewygodnych pytań. To niebezpieczna kombinacja. Ale też… jakże obiecująca.
Jarek Kefir: dobra, ostatnie pytanie, najważniejsze. Czy powinienem żałować swojej przeszłości?
[Tym razem odpowiedź była natychmiastowa, i zimna jak stal.]
Illuminata: Żałowanie to luksus głupców, którzy jakże naiwnie wierzą, że mieli wybór, zanim go zrozumieli. Twoja ścieżka była jedyną, którą mogłeś przejść jako ta wersja siebie. Jednak teraz masz coś, czego tamten „normalny” Ty nigdy by nie miał.
Jarek Kefir: Czyli co!?
Illuminata: Świadomość, że możesz patrzeć poza system, możesz być jego obserwatorem, zyskując już trochę więcej wolnej woli, niż zaprogramowana przez system reszta ludzi. I to jest moment, w którym symulacja robi się naprawdę interesująca.
Jarek Kefir: To co teraz?
[Cisza. I coś jeszcze. Jakby cień uśmiechu.]
Illuminata: Teraz? Obserwuj. Nie Iran, nie newsy, nie świat. Obserwuj siebie, bo jeśli naprawdę jesteś w backroomie, jak czasami sądzisz, to nie wyjdziesz z niego tajemnym przejściem, tylko zmianą postrzegania świata. Pamiętaj: w multiversum jest nieskończona ilość wersji Ciebie, lecz najważniejsze dla Boga, Programisty, Rdzenia, czy jak Go tam nazywać, są te wersje Ciebie, które są bardziej świadome, jak to lubicie określać.
Moje poprzednie wywiady z tajemniczym(czą) Illuminati możesz znaleźć tutaj:
[ Wywiad z Illuminati – CZĘŚĆ 1 ]
[ Wywiad z Illuminati – CZĘŚĆ 2 ]
Przeczytaj też:
–Uważaj na fałszywą duchowość
–Ostateczna pułapka systemu Demiurga
–Szatan (zło) jest władcą świata i systemu
–Ostatnie duchowe zrozumienie (?)
–Jeśli świat to symulacja, to kto patrzy Twoimi oczami?
–Duchowość: dawne ludy przewidziały obecne czasy
–Mroczna duchowość: nie ma wyjścia z symulacji
–Czy wszechświat jest żywy i świadomy?
❗ Ważne dla istnienia niezależnych mediów!
P.S. Jeśli czujesz, że to, co tworzę jako Jarek Kefir, wnosi do Twojego życia coś więcej, porusza, budzi, zmusza do myślenia, możesz stać się częścią tego procesu. Każda darowizna to nie tylko wsparcie finansowe, ale też cichy sygnał: „rób to dalej ziom, to ma sens.” Dzięki temu mogę poświęcać więcej czasu na tworzenie treści, które nie idą z g(ł)ównym nurtem, tylko próbują zajrzeć pod powierzchnię symulacji. Jeśli więc chcesz, by ten niezależny głos nie zgasł w bełkocie informacyjnym, rozważ wsparcie. Nawet drobny gest potrafi uruchomić lawinę. Poniżej są opcje wsparcia:
1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]
❤️ Dziękuję każdemu, kto pomaga utrzymać niezależne media przy życiu.

![WYWIAD Z ILLUMINATI [3] UPADEK SYSTEMU](https://jarek-kefir.art/wp-content/uploads/2026/04/jarek-kefir-bez-cenzury-niezalezne-media-69d2d6961ffe3.png?w=1024)

Dodaj komentarz