Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 1 831 innych subskrybentów
PONADCZASOWE ZASADY DOŚWIADCZANIA ŻYCIA NA ZIEMI

21 ważnych życiowych zasad. Skąd przybywam? Kim jestem? Dokąd podążam?

Zasada nr 1 – Otrzymujesz ciało fizyczne.

Pojawiając się na Ziemi otrzymujesz ciało, możesz je lubić lub nie. Nie ma to większego znaczenia ponieważ i tak je masz niezależnie od tego czy je lubisz czy nie. Jeżeli chcesz na nie narzekać, być niezadowolonym z niego, nosić w sobie uczucie dezaprobaty wobec niego to proszę bardzo to jest Twój wybór. To że masz ciało fizyczne to nie znaczy, że musisz się z nim utożsamiać. Kiedy wsiadasz do samochodu i jedziesz z punktu A do punktu B to nie mówisz, że jesteś samochodem. Tak samo spójrz na swoje ciało. Wchodzisz w ciało jakie wybrałeś i używasz go do doświadczania życia na Ziemi, ale pamiętaj nie jesteś tym ciałem – jest to tylko wehikuł jaki teraz używasz.

Zasada nr 2 – Doświadczasz różnych sytuacji życiowych.

Każdego dnia doświadczasz pewnych sytuacji życiowych, zarówno tych przyjemnych i tych mniej przyjemnych. Każde te doświadczenie po prostu jest takie jakie jest. To od Ciebie będzie zależało jak podejdziesz do danego doświadczenia. Jeżeli przejdziesz przez nie ze spokojem i akceptacją to pójdziesz dalej.

Jeżeli podejmiesz decyzję, aby stawiać opór temu doświadczeniu oraz aby nosić w sobie jakiekolwiek negatywne myśli i emocje związane z tym, to tak długo będziesz przywiązany do tej sytuacji i tym samym będziesz doświadczać tego tak długo jak długo będziesz z tym walczyć lub uciekać od tego. Tak więc pozwól sobie uwolnić się od przeszłości i idź do przodu. To czy będziesz się rozwijał czy nie zależy tylko od Ciebie.

Zasada nr 3 – Nie ma pomyłek są tylko doświadczenia.

Proces rozwijania, wznoszenia się jest przepełniony wzlotami i upadkami. One nie są ani dobre ani złe, one po prostu są. Pomyłki są bardzo pomocne w życiu ponieważ pokazują nam co działa, a co nie.

Osoba trzymająca się tylko swoich porażek nazywana często „Ofiarą” będzie widziała je jako coś złego i będzie utożsamiać się z nimi. Natomiast osoba, która wyciąga wnioski z porażek zwana „Człowiekiem Sukcesu” widzi je jako etapy przybliżające je do wyznaczonego celu. To jak postrzegasz świat zależy tylko od Ciebie.

Zasada nr 4 – Tak zwane „lekcje życiowe” są powtarzane tak długo jak ich nie przerobisz.

Nasze życie jest przepełnione nimi, są mniejsze i większe, są prostsze i trudniejsze. To jakie są nie ma większego znaczenia, znaczenia ma czy wyciągamy wnioski z nich i czy uczymy się na nich. Jeżeli nie to te lekcje powrócą do nas w innej formie, zazwyczaj bardziej dobitnej abyśmy bardziej zwrócili na to uwagę.

Zasada nr 5 – To co widzisz w innych, masz to również w sobie.

To co kochasz lub nienawidzisz w innej osobie jest odbiciem tego co kochasz i nienawidzisz w sobie. Podobne lubi się przyciągać, tak więc pojawiają się w Twoim życiu osoby, które pokazują Ci co nosisz w sobie.

Zazwyczaj tego nie widzisz lub nie chcesz widzieć, ale to i tak jest w Tobie nie ważne czy do tego się przyznasz czy nie. Zobacz jak postrzegasz innych, dzięki temu wiesz nad czym możesz popracować.

Zasada nr 6 – W każdym momencie życia mamy to co potrzebujemy.

Życie dostarcza nam wszystko co potrzeba aby poradzić sobie z obecną sytuacją życiową. To czy to widzisz, czy nie to już inna sprawa. Jeżeli jesteś pogrążony w bezsilności lub strachu to ciężko będzie zobaczyć najlepsze rozwiązania danej sytuacji, wystarczy pozwolić odejść temu i wznieść się na wyższy poziom świadomości – a rozwiązanie stanie się dla Ciebie widoczne.

Zasada nr 7 – Wszystkie odpowiedzi są w Tobie, Tu i Teraz.

Jedyne co wypadałoby zrobić to zatrzymać się i spojrzeć do swojego wnętrza. Poprzez wyciszenie umysłu i rozluźnienie ciała możesz połączyć się z tym kim na prawdę jesteś. Dzięki czemu otworzysz się na intuicję i inspirację.

Zasada nr 8 – Uwolnij się od negatywnych myśli, przekonań i emocji.

To właśnie one powodują ból, cierpienie i niezadowolenie z życia. Tak długo jak będziesz nosić w sobie te ograniczające myśli, przekonania i emocje to tak długo one będą sabotować Twoje życie. Jeżeli masz już dosyć ich doświadczania to pozwól sobie uwolnić się od nich, podejmij decyzję i zrób to. Tutaj nie ma drogi na skróty, to Ty masz dokonać tej zmiany, a nie ktoś inny za Ciebie.

Zasada nr 9 – Życie jest takie jakie jest.

To Ty sam decydujesz jak postrzegasz swoje życie. To od Ciebie zależy jak będziesz postrzegać to co wydarza się w Twoim życiu. Będziesz nadawać czemuś etykietki lub przyjmiesz to takim jakim jest. Wybór należy do Ciebie.

Źródło: Pokonaj Strach PL


Komentarz Jarek Kefir: ja bym dodał kilka innych zasad życiowych:

Zasada nr 10 – Ciało fizyczne.

Główną zasadą tej planety jest to, że im bardziej boisz się śmierci i przywiązujesz się do ciała fizycznego, czyli przejściowego “nośnika” Twojej duszy, tym szybciej zostanie Ci ono odebrane. Gdyż ciało fizyczne zostało Ci dane nie po to, by je wywyższać i się nim przejmować jak najbardziej, tylko jako środek do rozwoju świadomości.

Zasada nr 11 – rzeczywistość w której jesteś jest projekcją stanu Twojej samoświadomości.

Oznacza to, że jeśli rozwijasz się duchowo, inwestujesz w swoją samoświadomość, starasz się żyć w zgodzie z innymi – wtedy los się do Ciebie uśmiechnie. I nie chodzi tu tylko o osiągnięcie szczęścia i zrozumienie natury konfliktów, ale także o to, że dostaniesz kolejne zadania do wykonania, by poszerzać swoją samoświadomość jeszcze bardziej.

Zasada nr 12 – rozwinięcie poprzedniej zasady, czyli samoświadomość.

To, na jakim etapie mentalnym i duchowym jesteś, generuje Twoją rzeczywistość i to w sensie dosłownym. Gdy dopiero zaczynasz przerabiać pewne lekcje lub już je przerobiłeś i wznosisz się na wyższy poziom – wtedy “los” ześle Ci odpowiednich do tego procesu ludzi, sytuacje, możliwości. Gdy mimo tego nie uda Ci się wyciągnąć wniosków i przerobić danej życiowej lekcji – dana sytuacja i tak wróci, prędzej czy później, tylko w nieco innej formie.

Zasada nr 13 – “odkodowywanie”.

Wielu autorów, w tym ja, twierdzi, że wchodząc w dorosłe życie mamy mniej lub bardziej zniszczoną psychikę, sferę emocji. Dotyczy to 100% mieszkańców naszej planety. Złe “kody” są programowane w dzieciństwie, poprzez proces wychowawczy, edukacyjny, religijny, zakłamane normy społeczne, towarzyską propagandę, materializm. Do tego dochodzą także naleciałości ewolucyjne. I to wszystko jest potężną barierą w rozwoju naszej samoświadomości. Toteż dostajemy do przerobienia życiowe lekcje, które mają nas wyrwać z tego chorego, błędnego koła. Niestety, ale proces ten trwa czasami kilka inkarnacji (wcieleń) i za jednego życia niewielu osobom udaje się zajrzeć za kulisy tego, jak sprytnie zostali zaprogramowani i zablokowani w dzieciństwie.

Zasada nr 14 – jesteśmy “nie z tego świata”.

Zasada jest prosta: im więcej łączy Cię z Ziemią, czyli strefą materialną – kredyty, własny biznes w internecie, praca w wielkiej korporacji, dom, “pozycja społeczna” – tym trudniej będzie Ci rozwijać samoświadomość i przerabiać życiowe lekcje. Świat materii – materializm, otwiera drogi do wielu ekscytujących doznań: seks i to nie tylko z jednym partnerem, władza – najsilniejszy narkotyk, poważanie i poklask, podróże, itp. Jednak mając ten świat materii, czyli obrobionych w fabryce kawałków żelastwa, plastiku, drewna czy tkanin – jesteś do niego silnie przywiązany.

Przywiązanie do spraw “ziemskich” czyli materii, bardzo często uniemożliwia rozwój duchowy i kształtowanie samoświadomości. Osoba bogata będzie panicznie trzymać się tego, co ma, bo perspektywa straty tej materii jest straszna dla takiej osoby – nie wie, co wypełniłoby tę pustkę, gdyby musiała zamieszkać w ciasnej kawalerce i iść pracować przy taśmie produkcyjnej czy na kasie. Nawet Jezus Chrystus powiedział: “moi uczniowie są nie z tego świata”, a wobec osób uduchowionych i świadomych, biblia podaje cytaty: “pokłócę ojca z synem, matkę z córką” i oczywiście: “będziecie w nienawiści u wszystkich narodów z powodu mego imienia”.

Zasada nr 15 – życiowe lekcje często są powtarzającym się utrapieniem.

Podam przykład: jesteś idealistą, romantykiem, masz bardzo sztywny i konserwatywny system wartości, widzisz w życiu tylko czarne i białe. Przychodzi pierwsza miłość – kobieta, w której jesteś zakochany na zabój i którą nazywasz “ideałem”. Po jakimś czasie sielanki dowiadujesz się o jej zdradzie.. Rozstanie, żalenie się kumplom przy morzu wódki, złorzeczenie jakie to kobiety są wredne suki itp itd. Potem, gdy już się pozbierasz – do następnej znajomości podchodzisz na początku z dystansem, ale gdy zakochujesz się znowu – patrzysz na świat tak samo jak za pierwszym razem. I znowu to samo – albo jej zdrada, albo np odejdzie do innego bądź powie, że uczucie wygasło i że Cię nie kocha. I znów żale w podrzędnej spelunie przy partii pokera i szybko opróżnianych szklankach wódki, znów nie przerobiłeś tej życiowej lekcji, a Twoja samoświadomość dalej raczkuje. Znowu masz za złe oczywiście “tym wrednym babom” – nie widzisz, że źródło problemu jest także w Tobie.

A może przede wszystkim w Tobie.. Dalej myślisz, że 1.) “baby to głupie są” lub: 2.) “wystarczy że trafię na właściwą kobietę a będzie dobrze”. Nie, nie będzie, bo nawet nie rozpoznałeś, że w Twoim wypadku sprawa relacji damsko-męskich to ważna życiowa lekcja do odrobienia. Patrz punkt nr 13 – “odkodowywanie”. Nie zauważasz, że w Twoim umyśle są zaszczepione nieżyciowe, negatywne kody, głęboko w podświadomości – czyli: religia katolicka, filmy romantyczne, bajki Disneya, “myślenie życzeniowe” kobiet o miłości po grobową deskę i o tym, że “przecież kobieta nie pójdzie do łózka z facetem z którym nie łączy ją uczucie”. Pamiętaj, że głównym celem życia jest rozwój duchowy i świadomość, miłość i seks też są niezmiernie ważne, są złączone ze świadomością, ale są na drugim miejscu. Oczywiście, jak było mówione powyżej, możesz różnie zareagować na takie powtarzające się lekcje życiowe. Możesz popaść z zgorzknienie, cynizm i samotność, ale możesz też wyciągnąć wnioski – zajrzeć za kulisy programowania społeczeństw i oczyścić umysł z destrukcyjnych kodów.

Zasada nr 16 – istota świadomości, miłości, seksualności.

Głównym błędem jest mylenie tej prawdziwej miłości z tym, co ja nazywam “odurzeniem hormonami”. Prawdziwa miłość istnieje, ale jest przykryta stertą naleciałości ewolucyjnych, oczekiwań społecznych i ekonomicznych, instynktów itp. Tylko ludzie świadomi “dokopują się” do jej prawdziwej natury. Większość ludzi myli miłość z “odurzeniem hormonami”. Ewolucyjnie odurzenie hormonami trwa 3 do 5 lat, gdyż tyle trwa wychowanie dziecka by potrafiło komunikować swoje potrzeby i nauczyło się chodzić. Potem, jeśli nie ma starania obojga partnerów – w miejsce “odurzenia hormonami” pojawia się codzienność, coraz częściej zauważamy wady partnera które dotąd nie były nawet dostrzegalne, zaczynają się pretensje, urazy no i traktowanie seksu nie jako duchowej i zmysłowej przyjemności, ale jako karty przetargowej. W kolejnej fazie kobieta szuka kolejnych wad u swojego partnera, gdyż podświadomie zadecydowała, że pora powoli kończyć ten związek i usidlić kolejnego faceta, by znowu poczuć to ekscytujące “odurzenie hormonami”.

Oczywiście, powyższy schemat jest codziennością u większości par / małżeństw. Nie ma to oczywiście nic wspólnego z rozwijaniem samoświadomości i rozwojem duchowym. Znów mamy tu przywiązanie do świata materii.

Prawdziwa miłość, jeśli uda Wam się dojrzeć jej istotę, nierozerwalnie jest związana ze świadomością. Tylko osoba świadoma jest w stanie dokonać tego czynu. Tak więc najpierw jest świadomość, a potem, na jej bazie, można zbudować prawdziwą miłość. Kolejna sprawa to seksualność, i chodzi mi tutaj o seksualność poza związkiem, gdy dwie osoby nie są obecnie w związkach. Religie i normy społeczne demonizują taką relację, gdyż roszczą sobie prawo do ścisłego kontrolowania tej sfery życia. Tymczasem, jeśli są dwie osoby myślące tak samo, odgadujące swoje myśli w lot, ale nie tworzące ze sobą związku – to relacja seksualna między nimi może być tak samo duchowym i pięknym przeżyciem. Seks, jeśli nie jest czymś wulgarnym, sportowym – nie jest niczym złym.

Zasada nr 17 – nie identyfikuj się ze światem.

Jak zapewne wiesz, świat jest najeżony konstruktami mającymi trzymać w ryzach społeczeństwo na jak najniższym poziomie świadomości. Do tego służą:

-systemy polityczne, religijne, ideologie;
-towarzyska propaganda, nakaz bycia “normalnym” czyli takim jak inni (nie ma to związku z rzeczywistym zdrowiem psychicznym);
-moda, kariera, materializm;
-normy społeczne, przy czym jedna norma celebrowana oficjalnie, zaprzecza drugiej, praktykowanej gdy nikt nie widzi;
-rozrywka, najczęściej niskich lotów (pop-kultura);

I trzeba przyznać, że zdecydowana większość ludzi porusza się w tym gąszczu brutalnych nakazów i zakazów jak ryby w wodzie. Ba, ich celem życia, w ich mniemaniu, jest jak najlepsze przystosowanie się do w/w. Gdy przydarzają im się sytuacje, że z jakichś powodów nie pasują do powyższych schematów, to najczęściej – zamiast analizować, wyciągać wnioski, rozwijać samoświadomość – panicznie pragną znów być trybikiem systemu. Wiecie dlaczego tak jest? Jest tak dlatego, ponieważ wszystkie w/w bazują na jednym z najsilniejszych ludzkich lęków – lęku przed ostracyzmem społecznym, odrzuceniem, wyśmianiem. Budowanie świadomości to także nauka asertywności, a gdy trzeba – bezczelności, i przełamywania własnych lęków. Musisz dokonać wyboru: albo poklask ze strony nieświadomej większości, albo siła charakteru i poszerzanie swojej samoświadomości.

Zasada nr 18 – Twoje myśli.

Myśl ma naturę pola magnetycznego. Już dawno jeden z mędrców powiedział, że wiara góry przenosi.

Myśli zmieniają się w słowa, słowa zmieniają się w czyny, czyny zmieniają się w charakter..
Twoje myśli są, w uproszczeniu, odbiciem poziomu Twojej samoświadomości. Jeśli będziesz się pogrążał w smutku i w chorych myślach – po pierwsze nie dojdziesz do niczego konstruktywnego, po drugie – możesz zwariować. Najlepiej aby za pozytywną myślą szły czyny. Ciekawym zjawiskiem jest to, że podczas okupacji, wojny, liczba ludzi chorych na depresję.. spada, i to w znaczny sposób. Moja teza jest taka, że wtedy myśli ludzkie “jak przeżyć kolejny dzień” – są częściej wcielane w czyn, bo wiadomo, że wtedy każdy musi kombinować, słowem – działać, by przeżyć. Tak więc tutaj pozytywna myśl: “chce przeżyć, chcę by moja rodzina przeżyła” – częściej zmienia się w czyn, dając pozytywny rezultat. I to, chcąc czy nie chcąc – daje mózgowi zastrzyk hormonów do działania, pobudzane jest wtedy tzw “miejsce nagrody” w mózgu, nawet jak było to okupione ogromnym stresem przy przemycie towarów przez granicę.
Natomiast w czasie pokoju ludzie mają więcej czasu na bezproduktywne myślenie. A myśl nie przechodząca w czyn, w działanie, w zmianę – to prosta droga do depresji.

Zasada nr 19 – Twoja obecna inkarnacja.

Twoja dusza przed wstąpieniem w ciało, które zostało Ci dane – ułożyła sobie konkretny plan rozwoju duchowego na dane życie i wyjścia awaryjne, gdyby ten plan okazał się zbyt ambitny. Dusza w przybliżeniu ustaliła z jakimi osobami będzie przerabiać życiowe lekcje na Ziemi i jakie lekcje musi przerobić akurat w tym, Twoim wcieleniu. Ty, będąc już na Ziemi, duszą i ciałem – masz wolny wybór jak przerobisz te lekcje i w jaki sposób będziesz modyfikował swoją świadomość.

Zasada nr 20 – Lekcje które zadaje Ci życie są cierpieniem.

Cyt. “Lekcja pozbawiona bólu nie ma znaczenia.
To dlatego, że nie można otrzymać czegoś, nie poświęcając czegoś w zamian.
Jednak jeśli przetrwasz bolesne lekcje i wyciągniesz z nich wnioski, będziesz miał serce mocniejsze niż cokolwiek innego.
Tak, stalowe serce” – autor: Hiromu Arakawa

Zasada nr 21 – maski które zakładają ludzie

Maski najchętniej kojarzy się teatrem, głównie antycznym, lub z weneckim karnawałem, czy balami maskowymi znudzonych życiem arystokratów. W sensie duchowym nakładana maska jest kryjówką, mniej lub bardziej zręcznie graną rolą. Wkłada się ją, by się ukryć, albo by kogoś zmylić lub zwieść. To barwy ochronne. Maski to gry, udawanie, nadrabianie miną, omijanie problemów. To przemyślna dekoracja pokrywająca prawdziwą twarz, czy wnętrze. Ono nie musi być złe, ale może być zbyt wrażliwe. Zakładana jest dla osiągnięcia określonego efektu, ocalenia siebie, albo pozyskania dostępu do jakiejś sytuacji, czerpania korzyści, albo minimalizowania strat.

Maska jest wielką iluzją, że człowiek dzięki kłamstwu coś ocali, a owoce życia stają się cierpkie. Zamiast ocalenia zaczyna królować w sercach grzech, a w cieniu za maską lgnie się grzech i umiłowanie ciemności. Budzi się Wielki Interpretator, absolutny pan wnętrza, który staje się „osią życia”. Ma różne imiona: zysk, potęga władzy, radość przyjemności. Jak filtr cedzi rzeczywistość i wyławia z niej potrzebne mu prawdy i fakty, a resztę unieważnia.

Jarek Kefir


Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

➡️ Przez Buy Coffe: https://buycoffee.to/kefir

➡️ Przez klucz BTC: bc1qlx8la2wdmfwnsx8kfr27tu43u0ux6fyamhnevm


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

14 responses to “PONADCZASOWE ZASADY DOŚWIADCZANIA ŻYCIA NA ZIEMI”

  1. Awatar aldona
    aldona

    We Are Nature piękny obrazek…

  2. Awatar sferyczny27283
    sferyczny27283

    Przyjacielu „Pokrec” genialny masz tok myslenia. Nic dodac nic ujac do do Twoich postow.

  3. Awatar Arkadiusz
    Arkadiusz

    Nie wkurwiać się i szukać dalej.Zawsze możesz zablokować drugą albo trzecią czakrę /tylko ostrożnie/ i nie ma zainteresowania seksem.Czytasz Kefira i jakie masz emocje z większości artykułów?Ja wszedłem tu na jakiś czas a potem poszukam sobie nowy obiekt zainteresowań.A o dzieciaki zawsze się dba nawet jak wkurwiają do potęgi.Mi wystarczy że błysną choć chwilowym rozumieniem swego starego a dalej biore poprawke na swoją młodość.Powodzenia!

    1. Awatar deu
      deu

      pokręć to jak wściekły blokuje , zapomnij ,chyba że się powstrzyma ,ale raczej ostro

  4. Awatar jaikar
    jaikar

    Seks jest harmonią, połączeniem się pierwiastka żeńskiego i męskiego, dzięki czemu powstaje cud jakim jest życie. Gdyby twoi rodzice myśleli tak jak ty, nie było by cię na świecie. Niestety seks wykorzystywany jest do złych rzeczy a to już nie jest harmonia, to rozrastający się gnijący rak. Dlaczego w dzisiejszym świecie tak trudno o miłość i spokojny sen? Dlaczego piszesz o trudzie wychowania dzieci, wstawania w nocy, przewijania itp.? Dlaczego nie wszyscy czerpią z tego satysfakcję? Ponieważ żyjemy w systemie, który nie jest harmonią. Nauczono nas zasuwać od świtu do nocy i płacić haracze. Nic dziwnego że na wstawanie nocne i cierpliwość do dzieci nie ma już czasu i miejsca. Staramy się oczywiście to wszystko pogodzić, ale przychodzi moment, że jest to ponad nasze siły. Trzeba zrozumieć, że człowiek i świat jest doskonałością, ale wielu chciwych ludzi zmanipulowała nas i poprowadziła złą drogą. Przez zniewolenie od pieniądza, który stał się najważniejszy, nie widzimy już nic więcej i zastanawiamy się gdzie jest sens. A sens jest właśnie w nas samych.

    1. Awatar Pokręć
      Pokręć

      „Gdyby twoi rodzice myśleli tak jak ty, nie było by cię na świecie.” – oj, szkoda…
      Ja tak myślę i jakoś moim dzieciom nie jest żal. Bo ich NIE MA.
      Popatrz na to tak: gdyby mnie nie było, to komu byłoby żal? A mi jest żal, że muszę na tym głupim świecie kiblować i walczyć jak lew o to, co powinno się każdemu należeć jak psu buda i miska obok. Jak mam istnieć w stanie innym od idealnego – to dziękuję. No, ale nie miałem wyboru a samobójstwo istnienia nie przerywa. jest jak jest, jedyne, co mogę, to minimalizować straty i nie wpędzać w to g… nikogo więcej.
      Chrześcijanie to tłumaczą grzechem pierworodnym, który ową harmonię zerwał. Po owym grzechu nie ma sensu się żenić, co zresztą w Ewangelii jest wprost powiedziane.
      No, ale rozumiem, nie wszyscy muszą wierzyć w Ewangelię – wolna wola, oczywiście.
      A sensu nie ma. Wszystko jest absurdem na ludzki rozum.

  5. Awatar Pokręć
    Pokręć

    Zasady żywcem wzięte z New Age – religii tak tu zwalczanego NWO…
    Wszystko jest w Tobie, moc, mądrość, wiedza, moc, boskość….
    A jak nie potrafisz tego dostrzec i wydobyć – to Twoja wina! To się staraj (aż do usranej śmierci). Mądrość i świadomość nabywa się z wiekiem. Tylko, że jest to wieko od trumny.
    No i pierwsza zasada o otrzymywaniu ciała fizycznego jest. A Zasada o otrzymywaniu duszy – to gdzie jest?
    Najważniejsza jest świadomość, miłość, seksualność, czyli… ckliwość rodem z wierszy jakiegoś (bezrobotnego) ludowego poety spod Częstochowy.
    Świadomość i seksualność to dwie wykluczające się rzeczy. Człowiek świadomy nie będzie tykał seksu pod żadnym pozorem. Seks to coś, co nas wiąże ze światem! Coś, co nas uzależnia od świata i każe tańczyć jak on zagra! Zmusza nas do identyfikacji siebie ze światem. Albo dzieci będą głodne. Albo mnie rozerwie w środku i zwariuję, jak nie wsadzę kuśki tej lasce i nie wytrysnę w nią całego ładunku mojego napięcia. I tu jest matriks i oszustwo natury – nikogo nie rozerwie ani nikt nie zwariuje. To jest popęd, nie realność. Tak się tylko wydaje człowiekowi.
    Mądry człowiek trzyma się rzeczy pewnych a syfu nie tyka, bo wie, że seks to matriks. Seks nie jest potrzebny jednostce, seks jest potrzebny gatunkowi. I ów gatunek robi, co może, żeby jednostki zmusić do sprzedania mu ich żyć w zamian za chwile orgazmu.
    Kto mądry, ten wyciągnie wnioski, kto głupi – ten będzie się frustrował, że nie ma takiej wyuzdanej i wymakijażowanej (2 razy – drugi raz w fotoszopie) laski, jaką ogląda na obrazkach z pisemek, jakimi gatunek stara się nas zmusić do poświęcenia swojego życia, żeby mu zapewnić przetrwanie. A jak już gatunek osiągnie cel w postaci złożenia męskiego nasienia w drogach rodnych jajeczkującej kobiety – zapomina o nas i dalej radź sobie sam. Seks był przyjemny, ale dlaczego nie ma orgazmu przy całonocnym czuwaniu nad dzieckiem, nie ma uniesień, kiedy trzeba o trzeciej nad ranem wstać i przewinąć, czemu nie szczytowania, kiedy człowiek usiłuje chwile odpocząć po całym dniu zasuwania w ciszy a tu nagle zza drwi znowu wrzask. Albo kiedy nie ma pracy, komornicy ścigają, w brzuchu orkiestra symfoniczna gra marsza pod kierunkiem maestro von Tróbki i trzeba patrzyć na głodne dzieci albo iść do jakiejś gównianie płatnej, ciężkiej a czasem i upokarzającej pracy tylko po to, żeby cokolwiek dać dzieciom i umierać ze szczęścia widząc, jak raz dziennie zjadają bułkę i popijają szklanka mleka podczas, kiedy samemu jest się nadal głodnym? Gdzie się podział gatunek, ten sam, co nas do seksu ekstazą (a raczej jej mirażem) zachęcał?
    Kto mądry, ten ma swój rozum, kto głupi – biedne jego dzieci.
    Już nawet mistrzowie buddyjscy odkryli, że seksu lepiej unikać. Nie trzeba być wyznawcą Chrystusa, żeby do takiego wniosku dojść.

    1. Awatar Jarek Kefir

      Tak, nawet napisałem post: „W obronie New Age”. Ba, założę nawet blog: „W obronie New Age i postępu” jako krytyka bloga: „W obronie wiary i tradycji”. xDDD 😉

      Pokręć, jest wiele dużych portali katolickich i setki tysięcy katolickich blogów, blog Kefir 2010 katolickim, ani nawet chrześcijańskim blogiem nie jest 🙂

      Kryzys jest, a wtedy cena seksu automatycznie rośnie. Klucz to mieć wytrychy, które umożliwiają zakup seksu po niskiej cenie, i wcale nie chodzi tu o prostytutki, które są znacznie, znacznie tańsze niż żony.

      Po prostu cena za kilka chwil uniesień – wieczne fochy, bycie popychadłem w związku, ślub, konieczność tyrania na dzieci, wypruwania sobie flaków, kredyt hipoteczny – jest ceną zbyt wysoką jak dla mnie.

      Wystarczy znajomość psychologii i rozwijanie w sobie tzw. archetypu maga (nie wiem czy to dobrze określiłem) – kobiety uwielbiają wszelką tajemnicę 😉

      1. Awatar Pokręć
        Pokręć

        Niemniej jednak mądremu nie jest potrzebny ani klucz, ani wytrych. Jaka to różnica, czy otworzysz puszkę Pandory kluczem, czy wytrychem? Co z niej wylezie – ma Cię.
        Otrzymujesz zaspokojenie WYIMAGINOWANYCH potrzeb (czyli popędów) a płacisz za to czymś realnym, choćby i cena była niska. Realna potrzeba to jedzenie, picie, sen, kawałek dachu nad głową.
        Poza tym wydaje mi się, że stosujesz podwójne standardy Twoim podejściem – sam chcesz być cwany, sprytny, świadomy i chcesz używać tych zdolności w celu robienia innym czegoś, przed czym się sam tak bardzo bronisz. Czyli – manipulowania innymi – tworzenia przed ich oczami miraży w celu osiągnięcia jakiejś korzyści dla siebie. W ten sposób w sferze ducha ustawiasz się na pozycji korwinowca w sferze gospodarki. „ja się nie dam wycykać, ale nie cofnę się przed wycykaniem innych – głupcy sami sobie są winni, mniej zaradni są po to, żeby ich wykorzystać, naiwne laski są po to, żeby je przedmuchać”.
        Mądry i niezależny człowiek stara się redukować swoje potrzeby do minimum. Bo każda potrzeba, jaką chcemy zaspokoić uzależnia nas od świata. Trzeba kombinować jak taniej zapewnić sobie zaspokojenie potrzeb koniecznych (jak np. jedzenie czy ubranie), ale nie ma sensu W OGÓLE kombinować w kierunku jakkolwiek taniego zaspokojenia czystych popędów, które potrzebami NIE SĄ. No, ale każdy sobie.
        I zgadzam się, że dziwka jest tańsza od zony, zdecydowanie, gdyby było inaczej, burdele i nierząd by nie istniały.
        A New Age to jest religia przygotowująca ludzi pod NWO. New Age jest właśnie dla takich, co deklarują niezależność, „własna drogę” (dokąd?) i odcinają się na tej fali od NWO…
        Nie ma seksu bez konsekwencji. Takie coś nie istnieje.

  6. Awatar infin
    infin

    Zasada nr 6 – W każdym momencie życia mamy to co potrzebujemy.

    wiekszej bzdury dawno nie czytalem, powiedz to tym w kanalach, umierajacych bo nie maja na leki, samobojcom ktorzy nie dali rady.
    tymi bzdurami obrazasz tych ludzi.

    1. Awatar Złota Proporcja

      to sie nazywa Karma :] Kefir dobrze pisze!!

  7. Awatar Arkadiusz
    Arkadiusz

    Zasada nr 19 – wyjście awaryjne…to be continued…back in the game http://www.youtube.com/watch?v=FlPalDkWsuA

  8. Awatar jaikar
    jaikar

    Jarku, każde słowo tu napisane jest zdumiewająco prawdziwe i niesamowite zarazem. Czytając ten tekst trudno się z tym nie zgodzić bo niejako opisuje każdego z nas. Skąd ty wiesz takie rzeczy? Sam do tego doszedłeś? Przeczytałeś? Może od razu przyznaj się, z której galaktyki przyleciałeś, bo nie gadasz jak szary ziemianin.

    1. Awatar Jarek Kefir

      Pochodzę z Ziemi, jestem obywatelem świata, moją Ojczyzną jest Planeta Ziemia, urodziłem się w małym mieście na półkuli północnej 🙂

Dodaj odpowiedź do jaikar Anuluj pisanie odpowiedzi

  1. Ja nie wybrałabym elektrolitów musujących Zdrowit. Dlaczego? Skład produktu (tak podaje apteka w internecie): Regulatory kwasowości: kwas cytrynowy i węglany…

  2. Widocznie koncernom jeszcze się opłaca paskudzić żywność i przez to jest tendencja do marnotrawstwa. Dużo jedzenia, które nie jest przyswajalne.…


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej