Czy Zakon Syjonu istnieje po dziś dzień?
„Zakon Syjonu jest tajnym stowarzyszeniem założonym rzekomo w XI wieku. Fundamentem jego powołania miało być zachowanie i ochrona oryginalnych przykazań chrześcijaństwa oraz pełnienie funkcji „strażnika linii krwi Jezusa Chrystusa i św. Marii Magdaleny”. Tematyka zakonu, jego największe postacie i tajemnice budzą coraz większe zainteresowanie osób związanych z historią, mistycyzmem, mediami, a nawet sztuką i filmem. Co dziś wiemy na jego temat?
Zakon Syjonu został założony podobno w 1099 roku i poprzysiągł dynastii Merowingów chronić potomków Jezusa i Marii Magdaleny. Do zakonu mieli należeć wielcy tego świata, jak chociażby Izaak Newton czy Leonardo da Vinci. Zdaniem znawców tematu, Kościół Katolicki został „zaangażowany historycznie w wojnę mającą na celu zniszczenie dynastii i jej strażników. Zakon Syjonu mógłby ujawnić fakty podważające kanon religii chrześcijańskiej”.
Inaczej niż w przypadku np. Templariuszy, wszystkie dowody dotyczące Zakonu Syjonu nie są jednoznacznymi faktami historycznymi. Większość autorów uważa, że zakon i jego dzieje zostały oparte na fałszywych informacjach na bazie dodatkowo fałszywych źródeł. Ich zdaniem, Zakon Syjonu jako „tajne stowarzyszenie powstałe w XI wieku jest mistyfikacją”.
Przeczytaj też:
–Czy tajne stowarzyszenia rządzą światem?
–NWO: tyrania XXI wieku
–Żyjemy w światowym systemie oszustwa

Pierwsze zainteresowanie Zakonem Syjonu
Pierwsze większe zainteresowanie Zakonem Syjonu zostało najprawdopodobniej zainicjowane przez Dana Browna i jego najlepiej sprzedającą się książkę „Kod Leonarda da Vinci” (oraz późniejszą adaptację filmową książki). Dan Brown czerpał z „The Templar Revelation” – dzieła Lynna Picknetta i Clive’a Prince’a. Autorzy powieści podkreślają, że „boski rodowód jest rzeczywistością, a największe tajne organizacje są za utworzeniem Stanów Zjednoczonych Europy”.
Lionel Fanthorpe, jeden ze znawców tematu stwierdza, że „Zakon Syjonu może być jednym z najstarszych, najpotężniejszych i najbardziej niezwykłych tajnych stowarzyszeń na świecie. Może to być także ostatni szczątkowy ślad wewnętrznej grupy templariuszy lub całkowicie niewinne, szanowane i przyjazne społeczeństwo. Możliwym jednak również, że zakon może nie istnieć w ogóle…”.
Niejaki Pierre Plantard w 1956 r. założył Zakon Syjonu zajmujący się walką o budowę tanich mieszkań, jednak w ciągu roku jego organizacja upadła. Plantard głosił, że Zakon Syjonu jest „rozległą organizacją liczącą tysiące ludzi, a jego członkowie posiadają sekrety, które powaliłby chrześcijaństwo na łopatki”. Sam Plantard nazywał się przy tym Wielkim Mistrzem pochodzącym z rodziny królewskiej.
Zdania na temat Zakonu Syjonu są dziś podzielone
Co ciekawe, w 1993 r. Pierre Plantard stanął przed sądem i pod przysięgą zeznał, że cała historia, którą publicznie głosił i propagował jest zmyślona. W jego mieszkaniu znaleziono kilka sfałszowanych dokumentów, w tym i takie, które miały świadczyć, iż jest on królem Francji. Ostatecznie Pierre Plantard zniknął z mediów oraz świadomości społecznej wraz ze swoją „tajemnicą”.
Zdania na temat Zakonu Syjonu są dziś podzielone. Jedni twierdzą, że zakon faktycznie istniał, jednak został nieformalnie rozwiązany pod koniec XVII wieku. Inni podnoszą argument, że historia zakonu, jego rola i dokonania są wyłącznie mistyfikacją stworzoną dla realizacji innych celów. Nie brakuje jednak i tych, którzy twierdzą, że Zakon Syjonu i jego strażnicy działają na całym świecie po dzień dzisiejszy.”
Źródło: Teorie spiskowe, o których nie miałeś pojęcia
Poniżej: film dokumentalny o Zakonie Syjonu
Przeczytaj też:
–UE to IV Rzesza? Dowody!
–Czy Jezuici rządzą światem?
–Ogromny kosmos i Hipoteza Dupy Centralnej
❓ Czy niezależne media przetrwają? To już nie jest pytanie retoryczne
Jeśli czytasz moje teksty to wiesz, że to nie jest kontent do kawusi i do zapomnienia po trzech minutach. To jest rozbrajanie narracji, które miały nigdy nie zostać dotknięte, to jest grzebanie tam, gdzie inni odwracają wzrok, to jest składanie rzeczywistości z kawałków, które system wolałby trzymać osobno. Ja nie mam zaplecza, redakcji ani sponsorów, mam tylko Was i własny, lepszy lub gorszy talent pisarski.
Każda darowizna to realny głos za niezależnością, za tym, żeby ta przestrzeń myślenia nie została zalana reklamą, bełkotem nowomowy, albo po prostu głuchą ciszą. Jeśli to, co czytasz, pomaga Ci zobaczyć świat ostrzej, szerzej, bardziej po swojemu, to wsparcie mnie jest w gruncie rzeczy wsparciem tej części Ciebie, która nie chce być prowadzona na smyczy przez elity. Tu nie chodzi o mnie jako osobę, tylko o to, czy takie pisanie ma w ogóle prawo dalej istnieć. Jeśli czujesz rezonans, wiesz, co robić:
1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]
❤️ Dziękuję każdemu, kto pomaga utrzymać niezależne media przy życiu.



Dodaj odpowiedź do Trak Anuluj pisanie odpowiedzi