Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 1 888 innych subskrybentów
NISKIE ZAROBKI POLAKÓW TO HUCPA!

Niskie zarobki Polaków: Nie mają uzasadnienia ekonomicznego!

Andrzeja Kaźmierczak: o niskich zarobkach w Polsce

„Nieustannie słyszymy opinie środowisk biznesu, że płace w Polsce są zbyt wysokie. Wysokie koszty pracy mają rzekomo być powodem niskiej opłacalności działalności gospodarczej i w konsekwencji przyczyną wysokiego bezrobocia. Niższe wynagrodzenia mogłyby według tej logiki poprawić wyniki finansowe przedsiębiorstw, a to skłaniałoby przedsiębiorców do zwiększenia ofert pracy.

Powyższą tezę pracodawcy powtarzają jak mantrę zgodnie z zasadą, że stale powielana nieprawda utrwali się w świadomości obywateli. Faktycznym celem tego zabiegu propagandowego jest zniechęcanie do starań o podwyżki płac. Wsłuchując się w wypowiedzi ludzi biznesu, można dojść do wniosku, że płace zawsze są zbyt wysokie. Taką opinię można było usłyszeć nawet wówczas, gdy rząd obniżył w 2007 roku pracowniczą składkę rentową płaconą przez pracodawców. A przecież to rozwiązanie w sposób oczywisty obniżało koszty pracy.

Pogląd o zbyt wysokich kosztach pracy w Polsce jest nieprawdziwy. Udział kosztów związanych z zatrudnieniem w produkcie krajowym brutto roku wynosił w Polsce w 2011 roku tylko 36% i był niższy niż na Słowacji (37,5% PKB), w Czechach (42,0% PKB) czy w Estonii (46,7% PKB). Daleko nam w tej dziedzinie do Niemiec (51,2% PKB), Szwecji (57,6% PKB), Francji (53,5% PKB) i Belgii (55,4% PKB). Średni udział kosztów związanych z zatrudnieniem w PKB dla całej Unii Europejskiej wynosił w 2011 roku 50%.

Przeczytaj też:
Transformacja ustrojowa: największa grabież XX wieku
Prywatyzacja: raport z rabowania polskiej gospodarki
4 czerwca- rocznica upadku Polski
Transformacja gospodarcza zniszczyła Polskę
O tym, jak Solidarność zniszczyła gospodarkę Polski


Jednostkowe koszty pracy obniżyły się

Co więcej, obciążenie PKB kosztami związanymi z zatrudnieniem spadło w Polsce w latach 2000-2011 z 40% do 36% PKB, a zatem jednostkowe koszty pracy obniżyły się. Stało się tak dlatego, że w tym okresie szybciej rosła wydajność pracy. Owoce wzrostu produktywności pracowników przejęli więc pracodawcy. Nic dziwnego, że zyski przedsiębiorstw rosły znacznie szybciej niż fundusz wynagrodzeń pracowników.

Niekorzystne tendencje w podziale dochodu narodowego potwierdzają dane Eurostatu odnośnie do kształtowania się średnich miesięcznych wynagrodzeń brutto w Unii Europejskiej w 2011 roku. Ze średnią miesięczną pensją 3500 zl brutto wyprzedzamy tylko Łotwę, Litwę, Rumunię, Bułgarię i Albanię. Wśród europejskich krajów postkomunistycznych wyprzedzają nas Węgry (3550 zł), Estonia (3600 zł), Słowacja (3750 zł) i Czechy (4100 zł). Bardzo daleko nam do poziomu płac w starej Unii Europejskiej. Średnia płaca w Niemczech wynosi bowiem 10 100 zł, w Wielkiej Brytanii 10 800 zł, we Francji 11 000 zł, w Szwecji 12 430 zł, a w maleńkiej Danii aż 15 870 zł. Różnice wynagrodzeń są więc rażące na niekorzyść polskich pracowników.

Mimo że płace w Polsce są trzykrotnie niższe niż w Niemczech, to bezrobocie w Polsce jest dwukrotnie wyższe niż u naszego zachodniego sąsiada. Problem konkurencyjności polskiej gospodarki nie wiąże się zatem z różnicami w poziomie wynagrodzeń. Źródeł poprawy międzynarodowej pozycji konkurencyjnej trzeba upatrywać gdzie indziej aniżeli w utrzymywaniu niskich płac. Rozwój oparty na wysokiej konkurencyjności płacowej nie prowadzi ku nowoczesności. Niskie płace zachęcają sektor prywatny do wyboru przedsięwzięć inwestycyjnych pracochłonnych, kapitałooszczędnych a więc do preferowania rozwoju w niewielkim stopniu innowacyjnego i technologicznie zaawansowanego. Nie zachęcają do postępu technicznego. Wprost przeciwnie, zachęcają do rozwoju ekstensywnego, do preferowania rozwiązań nienowoczesnych, gdzie wysiłek fizyczny jest dominującym czynnikiem wzrostu produkcji.

Niskie płace nie zachęcają do podnoszenia wydajności pracy. Pracownik źle opłacany jest mało wydajny. Godziwe wynagrodzenia zachęcają do zwiększania produktywności pracy. Jeżeli wydajność pracy rośnie szybciej niż płace, to spadają jednostkowe koszty pracy. W ten sposób gospodarka może konkurować niskimi cenami. Niskie płace są antywzrostowe. Są powodem olbrzymiej emigracji zarobkowej młodych Polaków ze wszystkimi tego katastrofalnymi skutkami ekonomicznymi.

Przeczytaj też:
Kapitalizm szkodzi gospodarce i morale
„Jedyna uczciwa praca to praca własnych rąk”
W Polsce ciężka praca w gówno się obraca!
Praca w Polsce: niewolnictwo czy normalność?
Cywilizacja, bezduszna machina śmierci [+18]


Niskie płace ograniczają popyt w gospodarce

Przedsiębiorstwa mają bowiem trudności ze zbytem wytworzonych dóbr z braku dostatecznej liczby nabywców. Popyt kreuje konsumpcję i w dalszej kolejności dynamizuje sprzedaż towarów. Bez konsumpcji nie ma produkcji i inwestycji przedsiębiorstw. Niskie płace są więc hamulcem wzrostu zatrudnienia, są źródłem bezrobocia. Dodajmy, że niskie płace negatywnie wpływają też na kulturowy i zawodowy poziom kapitału ludzkiego. Aż 16% polskich rodzin żyje poniżej granicy ubóstwa. Prawie 31% Polaków przyznaje, że z trudnością udaje im się przetrwać za otrzymaną pensję cały miesiąc. Z danych GUS wynika, że ponad 800 tysięcy osób zarabia tylko pensję minimalną, około 70% z ogólnej liczby pracujących zarabia mniej niż średnia krajowa. Niskie płace są źródłem zastoju gospodarczego i przyczyną finansowej zapaści Polski. Niskie dochody generują przecież niskie wpływy podatkowe do budżetu państwa i powodują jego deficyt.

Pilną potrzebą ożywienia naszej gospodarki jest wzrost siły nabywczej gospodarstw domowych. Nie można upatrywać sukcesu gospodarczego w upowszechnianiu niskich płac. Już Jan Paweł II w swej encyklice „Laborem exercens” z 1981 roku upominał się o płacę sprawiedliwą. Pisał, że tylko wówczas ekonomia może się rozwijać, gdy produkujący są równocześnie konsumentami. Jedynie to może zapewnić przedsiębiorstwom długoterminowy zbyt. Płaca sprawiedliwa jest więc dla Jana Pawła II postulatem zdrowej ekonomii, postulatem leżącym też w interesie pracodawców. Według Jana Pawła II, płaca sprawiedliwa to taka, która wystarcza na godziwe utrzymanie rodziny, ale także na zabezpieczenie jej przyszłości. Pracownik powinien zatem mieć możliwość oszczędzania, czyli materialnego zabezpieczania się na przyszłość.

Płaca sprawiedliwa zatem to coś znacznie więcej aniżeli płaca minimalna. Koncepcja płacy sprawiedliwej przypomina ideę płacy godziwej. W warunkach polskich za płacę godziwą można by uznać zarobki dwojga dorosłych osób pracujących w ustawowym czasie pracy, pozwalające wznieść się ponad granicę ubóstwa w warunkach wychowywania trojga dzieci. Praktyczne wyliczenie tak zdefiniowanej płacy godziwej nie nastręcza trudności w świetle dobrze rozpoznanych danych statystycznych o poziomie cen i dochodów ludności. Idea pracy godziwej powinna być elementem programu wyborczego partii politycznych. Można by w programach wyborczych zawrzeć zobowiązanie, że państwo nie będzie powierzać zamówień rządowych firmom, które nie zagwarantują swoim pracownikom przynajmniej płacy godziwej. Konieczność wydatkowania ogromnych środków unijnych do 2020 roku w ramach nowej perspektywy budżetowej będzie sprzyjać realizacji powyższego postulatu.

Nie da się realizować koncepcji płacy godziwej bez ograniczenia niepohamowanego pędu biznesu do maksymalizacji zysków. Na spotkaniu z Papieżem Franciszkiem w Watykanie przedstawiciele świata spółdzielczego wyjaśniali, że po to, aby stawić czoło kryzysowi, zmniejszyli margines swych zysków. Dzięki temu udało im się utrzymać zatrudnienie na przedkryzysowym poziomie. Powyższe rozwiązanie byłoby szczególnie pożądane w polityce finansowej korporacji międzynarodowych generujących ogromne zyski. Dotyczy to także Polski. Jak pokazują bowiem statystyki, tempo wzrostu zysków przedsiębiorstw jest u nas wyższe aniżeli tempo wzrostu płac.”

Autor: prof. dr. hab. Andrzej Kaźmierczak

Przeczytaj też:
Transformacja ustrojowa to rabunek polskiej gospodarki
Polska Afryką Europy: patologie ustroju
Poznaj fakty o gospodarce Polski

Wesprzyj moją stronę, bym mógł publikować dla Was dalej!

Jeśli czytasz moje teksty to wiesz, że to nie jest kontent do kawusi i do zapomnienia po trzech minutach. To jest rozbrajanie narracji, które miały nigdy nie zostać dotknięte, to jest grzebanie tam, gdzie inni odwracają wzrok, to jest składanie rzeczywistości z kawałków, które system wolałby trzymać osobno. Ja nie mam zaplecza, redakcji ani sponsorów, mam tylko Was i własny, lepszy lub gorszy talent pisarski.

Każda darowizna to realny głos za niezależnością, za tym, żeby ta przestrzeń myślenia nie została zalana reklamą, bełkotem nowomowy, albo po prostu głuchą ciszą. Jeśli to, co czytasz, pomaga Ci zobaczyć świat ostrzej, szerzej, bardziej po swojemu, to wsparcie mnie jest w gruncie rzeczy wsparciem tej części Ciebie, która nie chce być prowadzona na smyczy przez elity. Tu nie chodzi o mnie jako osobę, tylko o to, czy takie pisanie ma w ogóle prawo dalej istnieć. Jeśli czujesz rezonans, wiesz, co robić – patrz poniżej:

1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna

Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350

3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]

❤️ Dziękuję każdemu, kto pomaga utrzymać niezależne media przy życiu.


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

3 responses to “NISKIE ZAROBKI POLAKÓW TO HUCPA!”

  1. Awatar gsosnowski1@op.pl

    (…) Edytowano by admin

    1. Awatar Jarek Kefir

      Zostajesz zbanowany na blogu Kefir 2010. Powód: szerzenie korwiniactwa.

      Przypominam, iż szerzenie ideologii racjonalistycznej bądź korwiniackiej, oznacza u mnie automatyczny i trwały BAN. 🙂

  2. Awatar USA
    USA

    Oczywistym jest ze place tym skur… sa bardzo wysokie !!! 30% zlodziei zarabia po 100tys. zlociszow , premie po 300tys. zlociszow , a emeryt Polski 800-1800zl. i siec cicho bo zabierzemy i to !!!! Zlodziei w Polsce jest ogrom , kazdy patrzy dzisiaj jak wyrznac drugiego gdyz Tusk zezwolil na wszystko , krasc , brac lapowki i oszukiwac glupi i biedny Narod Polski .

Dodaj odpowiedź do gsosnowski1@op.pl Anuluj pisanie odpowiedzi

  1. Nie przeceniałabym rytuałów chrześcijańskich, że jakoś negatywnie duchowo na nas wpływają. To czego żałuję to jest fakt, że byłam ochrzczona…

  2. Nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałeś mój wpis. Ja nie kwestionuję diagnostyki, ale kwestionuję stwierdzenia ludzi, którzy automatycznie myślą, że…

  3. Kilka ciekawostek od „satanistycznej gnidy”. Kto ma wiedzieć, ten wie. 😉 Zdalne przesłuchanie partnerki pana E. odbyło się 09.02.2026. Ghislaine…

  4. Oj, stosując dietę można poprawić funkcjonowanie u dzieci, które nabyły cechy autystyczne i to jest fakt. I moim zdaniem dzieci…

  5. Tak to prawda, że wszystko jest zafałszowane. Należy zlikwidować ideologie i religie. Gospodarka na pierwszym miejscu i potem zjednoczenie ludzkości.


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej