Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 1 902 innych subskrybentów
NAUKA: MONOGAMIA NIE JEST NATURALNA

Kobiety zdradzają częściej niż mężczyźni: wyniki badań

Najnowsze badania dowodzą, że – wbrew powszechnie panującej opinii – to kobiety częściej pozwalają sobie na zdrady i romanse, pisze „Daily Telegraph”.

Według informacji brytyjskiego dziennika, 2 na 5 kobiet i jedynie 3 na 10 mężczyzn ankietowanych w ramach badań przyznaje się do zdrady. Czterdzieści procent spośród niewiernych kobiet przyznaje się do pocałunku z poznanym w klubie mężczyzną, a niemal jedna czwarta zdradzała partnera ze znajomym z pracy. Ponad połowa kobiet przyznaje, że uwielbia otrzymywać oznaki zainteresowania ze strony płci przeciwnej, zaś jedna trzecia pozwala sobie na flirtowanie.

Według badań, to właśnie „flirtowanie, które wyrwało się spod kontroli” jest przyczyną przypadkowej, nieplanowanej zdrady ze strony jednej trzeciej ankietowanych kobiet. Jedna czwarta spośród 3000 badanych przyznała również, że ciężko jest im się oprzeć mężczyznom w mundurach, a 20 procent chętnie zdradziłoby partnera z mężczyzną reprezentującym autorytet. Kobiety najczęściej zdradzają wówczas, gdy nudzą się w stałym związku lub – jak przyznaje jedna na pięć zapytanych kobiet – gdy nieco zbyt wiele wypiły. Ponad 10 procent otwarcie stwierdza, że nigdy nie zamierza być całkowitymi monogamistkami, ponieważ „życie jest zbyt krótkie”.

Źródło: http://www.wprost.pl/


Niewierność, cudzołóstwo, zdrada – te słowa kojarzą się z grzechem i słabością

„Uczciwe i godne pochwały jest pozostawanie w trwałym związku przez całe życie. Ale tak naprawdę jesteśmy zaprogramowani do rozwiązłości. Monogamiczni, wierni, stabilni, moralni – lubimy o sobie myśleć w ten sposób. Lubimy tak bardzo, że aby utrzymać taki obraz nas samych naginamy fakty, ba! nawet badania naukowe. Przykład? Bardzo proszę. W tym tygodniu w dwóch ważnych pismach naukowych: „Science” i „PNAS”, ukazały się niemal jednocześnie dwie prace tłumaczące monogamiczne strategie reprodukcyjne. Żadna z prac nie dotyczyła ludzi.

„PNAS” referował badania dotyczące ssaków naczelnych (zaliczamy do nich m.in. małpy człekokształtne, w tym nasz własny gatunek – Homo sapiens), „Science” – nieco szerzej – ssaków w ogóle. Tymczasem media zaszumiały. „Naukowcy wyjaśniają podstawy monogamii u ludzi!” – rozkrzyczały się nagłówki wcale szanowanych periodyków, żeby wspomnieć choć „The Independent” czy „Guardian”. I to prawda, oczywiście jesteśmy ssakami; jesteśmy też przedstawicielami naczelnych.

Jednak trzeba to sobie powiedzieć wprost: nie o nas to była piosenka. Bo człowiek, jakkolwiek nie lubi o sobie tak myśleć, wielkim fanem monogamii nie jest. A jeśli już żyje w tejże, to bardziej ze względów ekologicznych czy religijno-społecznych niż z własnego, głębokiego przekonania (o predyspozycjach biologicznych nie wspominając). I do tego często w tej swojej społecznie narzuconej monogamii oszukuje.”

(…)


Monogamia leży w ludzkiej naturze? Nic bardziej mylnego

Społeczeństw, które narzucają monogamię z przyczyn religijnych czy prawnych, jest na ziemi zaledwie ok. 20 proc. Czy ludzie trzymają się tych zakazów? Ostrożne statystyki pokazują, że co dziesiąte dziecko wychowywane jest nie przez swego biologicznego ojca.

Znany amerykański antropolog Jared Diamond w książce „Trzeci szympans” wspomina o badaniach genetycznych, które w latach 40. XX wieku prowadzono w USA. Chciano poznać zasady rządzące dziedziczeniem grup krwi. I tak na oddziale położniczym szacownego amerykańskiego szpitala pobrano próbki krwi od tysiąca noworodków i ich rodziców. Prowadzący badanie nie mógł uwierzyć, kiedy okazało się, że w 10 proc. przypadków grupa krwi dziecka jako żywo nie mogła pochodzić ze skrzyżowania genów matki i ojca.

A to 10 proc., według dzisiejszej wiedzy, było mocno niedoszacowane. Podobne badania, choć bardziej zaawansowanymi metodami, powtarzano jeszcze kilkakrotnie, zawsze uzyskując wyniki między 5 a 30 proc. Specjalistów (choć nie moralistów) to w ogóle nie dziwi. – Patrząc z biologicznego punktu widzenia, fizjologia człowieka nie sugeruje, byśmy mieli być istotami monogamicznymi – komentuje prof. Bogusław Pawłowski, kierownik Katedry Antropologii Uniwersytetu Wrocławskiego.”

Więcej: http://wyborcza.pl/

Przeczytaj też:
Miłość i seks: człowiek nie jest monogamiczny
Tabu: kiedy zaczyna się naprawdę zdrada?
Tabu: czemu rodzi się tak mało dzieci?
Polki wolą czarnych od Polaków

Witaj. Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo. Możliwości wsparcia moich publikacji:

1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna

Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350

3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

11 responses to “NAUKA: MONOGAMIA NIE JEST NATURALNA”

  1. Awatar Słynny Filozof

    To logiczne, że więcej kobiet zdradza niż mężczyzn hehehe. Teraz wam przedstawię ciąg logiczny:

    Jeśli facet to siewca, który sieje, to taki facet potrzebuje dużo kobiet. Zresztą z obiegowej opinii wynika, że facet to taki bączek latający od kwiatka do kwiatka. Kobiety troszkę bardziej się ograniczają co do ilości facetów. Więc jeśli przeciętny facet ma dużo kobiet, to na jednego zdradzającego faceta przypada kilka zdradzających z nim kobiet 😉

  2. Awatar Andzia
    Andzia

    A mi się wydaje, że na zdrady ze strony mężczyzn istnieje większe społeczne ‚przyzwolenie’, czyż nie? 🙂 Mężczyzn częściej się usprawiedliwia…

    1. Awatar Jarek Kefir

      Tłumaczą się obie płcie, racjonalizują. Z tym, że jak zapytasz kobietę, czy kiedykolwiek zdradziła jakiegokolwiek partnera, dużo częściej odpowie: „nie” 😉 xD
      -byłam pijana, więc to nie liczy się jako zdrada xD
      -z przyjacielem nie liczy się jako zdrada xD
      -byliśmy pokłóceni więc to nie liczy się jako zdrada xD
      -przed ślubem nie liczy się jako zdrada xD

      A co ciekawe – ja sam uważam, że nie powinniśmy ślepo podążać za ideologią wierności za wszelką cenę i powinniśmy mieć prawne i moralne prawo do skoku w bok. Jednak uważam, że powinno się to odbywać na uczciwych, jasnych i oczywistych zasadach, np swingers, a nie po kątach i w ukryciu 😉

    2. Awatar Madralaa
      Madralaa

      Tak, kobiety się bardziej potępia za puszczanie się, a to dlatego, że zdradzony mężczyzna musi inwestować w cudze potomstwo. Kobieta natomiast zawsze inwestuje w swoje potomstwo niezależnie czy mężczyzna ją zdradził czy nie.

      1. Awatar orkan
        orkan

        w danych czasach prechistori cudze się mordowało tak więc zdrady kobiet są skrzętnie ukrywane ,ale teraz mamy dna

  3. Awatar Piotr Kierus
    Piotr Kierus

    tak dziewczyny ponoszą swoja wartość…
    temu da…
    tamtemu da…

    a mąż wciąż w pracy….

  4. Awatar Altea
    Altea

    haahahha lubię te badania 🙂 …skoro częściej…kobiety to chyba wszystkie z jednym dyżurnym Don Juanem …bo reszta taka święta 😉

    1. Awatar Jarek Kefir

      Masz rację 😉 A raczej: z 10% dyżurnych Don Juanów 😉

    2. Awatar Jarek Kefir

      Kobiety zdradzają, owszem, ale tylko z facetami, którymi ich świadomy umysł gardzi – a więc z wytatuowanymi i umięśnionymi brutalami, zimnymi draniami przemierzającymi miasta na potężnych motocyklach itp 😉 Taki to paradoks życia 😉 xD

      1. Awatar Altea
        Altea

        z takimi? hahaah 🙂 polecam zobaczyć do końca

Dodaj odpowiedź do orkan Anuluj pisanie odpowiedzi

  1. Nie przeceniałabym rytuałów chrześcijańskich, że jakoś negatywnie duchowo na nas wpływają. To czego żałuję to jest fakt, że byłam ochrzczona…

  2. Nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałeś mój wpis. Ja nie kwestionuję diagnostyki, ale kwestionuję stwierdzenia ludzi, którzy automatycznie myślą, że…


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej