Film „Szczurzy król” – gdy upada cywilizacja
Polecam Ci fenomenalny film „Szczurzy król”, który celnie podsumowuje upadek systemu. Od dawna łączę zjawisko kapitalizmu, dogmatycznego racjonalizmu (materializmu), jak i zjawisko polityki. Szereg systemów zdawałoby się nie powiązanych ze sobą, tworzą jedną, spójną całość. Tworzą świat drapieżników, chylący się ku upadkowi.
W filmie jest mowa o destrukcji dwóch ważnych sfer – moralności (tej prawdziwej, nie religijnej) związanej z instynktem, jak i intuicji związanej z duszą. Współczesny świat niszczy te dwie sfery na korzyść racjonalnej logiki. Owa racjonalna logika jest obecnie wychwalana gdzie tylko się da. Ogromne rzesze ludzi nazywają siebie „racjonalistami”, „wierzącymi w naukę” itp, itd.
Trzeba jednak pamiętać, że sama racjonalna logika, bez odpowiedniego połączenia z „poza-racjonalną” sferą, jest albo kalectwem, albo.. psychopatią. Popatrzcie na wypowiedzi racjonalistów naukowych którzy chcieliby podać preparaty z wiadomymi produktami wszystkimi i zakazać medycyny naturalnej. Są one zimne, cyniczne, pełno w nich „beki”, szyderstwa, robaczywego slangu, negatywnych emocji.

(Nie)moralność kapitalizmu
Taką samą rolę pełni nowa, zwyrodniała „moralność” lansowana przez kapitalistów i liberałów. Uważają oni, że „chcącemu nie dzieje się krzywda”, że skoro człowiek jest słaby, to niech choćby umrze na umowie śmieciowej. Uważają oni, że każde zachowanie w biznesie jest dopuszczalne, bo, cytując jednego z nich: „w kapitalizmie rekin zjada leszcza i to jest normalne”.
Nie chodzi tylko o racjonalizm i kapitalizm. Choć to racjonaliści i kapitaliści wiodą ten świat do ekologicznej, cywilizacyjnej, ekonomicznej i każdej innej zapaści. Racjonaliści, odurzeni mrzonkami rodem z filmów SF, mówią o świetlanej epoce nas czekającej, o tzw belle epoque, o wspaniałych perspektywach rozwoju nauki. Mówią oni, że świat ma się całkiem dobrze.
A ja przedstawię przykład ze swojego życia. Już na początku lat 90-tych, „za gówniarza”, czytałem książki o nauce. Była tam też mowa o futurologii. O wspaniałych możliwościach, jakie czekają naukę. O epokowych odkryciach, jakie nas w ciągu 10, 20, 30 czy 50 lat czekają. Nieśmiertelność? Teleportacja? Zlikwidowanie potrzeby snu? A proszę bardzo, minie 20 lat i to osiągniemy!
Minęło ponad 20 długich lat. Na świecie nie dzieje się najlepiej. Przyszłość jawi się nam w czarnych barwach. Problemy światowe wydają się absolutnie nierozwiązywalne, często proponowane rozwiązania są gorsze od stanu tej permanentnej choroby.

Te same obietnice co zawsze
Otwieram więc jakieś modne czasopismo w stylu „XXI wiek” czy inne, leżące na stole. I co tam widzę? Ten same obietnice. Już w latach 90-tych XX wieku zapowiadano, że nowe modele behawioralne i postępy w neurobiologii kognitywnej raz na zawsze dadzą kres „duchowym mrzonkom”, jak to określili budowniczy współczesnej wieży Babel.
Tymczasem nauka nadal wie niewiele. Wszelkie hipotezy dotyczące najbardziej podstawowych zjawisk (myśl, emocja, świadomość, mózg, piorun, trzęsienie ziemi, padaczka, prehistoria, słońce, kosmos, atom, kwark, itp itd) to tylko i wyłącznie domniemania. To grząski teren dogmatów zakładanych a priori, których prawdziwości nie da się zbadać. Bo nie mamy takiej technologii, wiedzy, ani aparatury pomiarowej.
Czy nawet rezonansem magnetycznym zbadasz naturę emocji, myśli i świadomości? Nie, zbadasz nim ruch cząstek elementarnych wprowadzonych w rezonans. Nie zajrzysz tak komuś do głowy, nie znajdziesz tak odpowiedzi na pytania, które nurtują ludzkość od zarania dziejów. Choć wielu żądnych pieniędzy i władzy tego by chciało. Nie uda im się to, nigdy – i o tym właśnie opowiada żydowski mit o wieży Babel.

Jeszcze słowo o społeczeństwie
Jeśli człowiek jest dziełem Boga, to społeczeństwo jest dziełem jego przeciwnika (diabła). Wniosek jest prosty. Jak leczy się znerwicowane i sfrustrowane psy? Ano daje się je na kilka tygodni do dobrze ułożonego stada piesków pod wodzą silnego człowieka. Takie eksperymenty prowadził Cezar Milan. A więc „społeczeństwo” (stado) psów ma działanie terapeutyczne.
U ludzi jest wręcz odwrotnie. W środowisku kanalii zdemoralizuje się albo zwariuje każdy porządny człowiek. I odwrotnie. Już jedna kanalia może całkowicie zdestabilizować życie 40 osobowej, dotąd dobrze ułożonej i funkcjonującej społeczności. Np szkolnej klasy. Już kilka złoczyńców tworzących np islamski gang, może całkowicie zdestabilizować i zagrozić bezpieczeństwu szkoły liczącej tysiące spokojnych uczniów. Ludzkie społeczeństwo (stado) nie pełni funkcji terapeutycznej jak u zwierząt, ale często jest wręcz destrukcyjne.
Macie jakieś swoje wnioski?
Polskie tłumaczenie filmu: Treborok
🇵🇱 P.S. Wy, Czytelnicy, jesteście jednymi z tych osób, które współtworzą niezależne media w Polsce. Wiedza, także ta nielubiana i niechciana, to potęga, do której, wg mnie, każdy powinien mieć prawo dostępu. Dlatego nie ma u mnie płatnych abonamentów i usług – wszystko możesz przeczytać za darmo.
Serdecznie dziękuję Wam, jak i osobom, które wsparły finansowo moje inicjatywy w poprzednim miesiącu. Pomogło mi to przetrwać bardzo trudny okres. Jeśli chcesz mi pomóc w tym miesiącu, to poniżej masz dostępne opcje:
1️⃣ NR KONTA: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
DLA: Jarosław Adam / TYTUŁEM: darowizna
2️⃣ PAY PAL: [ LINK TUTAJ ]
3️⃣ BUY COFFE: [ LINK TUTAJ ]
4️⃣ BTC: bc1qlx8la2wdmfwnsx8kfr27tu43u0ux6fyamhnevm



Dodaj komentarz