Plan globalnego przyciemniania światła słonecznego już w toku!
UWAGA! Mądre przysłowie mówi, że ten się śmieje, kto śmieje się ostatni. Pamiętam wiosnę i lato tego roku – pory roku, których nie było. Bo była to pełnoskalowa jesień, tylko o różnym natężeniu. Pamiętam prowadzenie przeze mnie tutaj tzw. „geo-dzienniczka”, w którym dokumentowałem tegoroczne anomalie pogodowo-klimatyczne i nie tylko.
Już wtedy klimatyści zaczęli puszczać pary z ust. Ale mówili, że eksperymenty z geoinżynierią mają niewielki, lokalny zakres, lub dopiero są w planach, albo są rozważane, czy w ogóle warto je stosować. Tak uważali Ci, którzy wstawiali głupkowate uśmieszki pod moimi geo-artykułami, i polemizowali z nami w komentarzach.

Geoinżynieria: globalny alarm pogodowo-klimatyczny
Ale teraz powinien zostać podniesiony gigantyczny ALARM, bowiem już przyznali, że niedługo eksperyment przysłaniania Słońca, czyli odbijania części promieniowania słonecznego z powrotem w kosmos, będzie realizowany na globalną skalę. Także nad Polską, także nad oceanami. Jak oni chcą to zrobić bez zaangażowania setek tysięcy samolotów pasażerskich z nieco zmodyfikowanym paliwem?
Kolejna teoria spiskowa okazuje się prawdą, i kolejny raz Jarek Kefir Bez Cenzury: miał rację – że oni powoli, się systematycznie nas przyzwyczajają do geoinżynierii i do chemtrails. Musimy pilnie śledzić tego typu przecieki medialne w nadchodzących latach – ’26, ’27, ’28. Bo z roku na rok, z miesiąca na miesiąc Ci zbrodniarze będą ujawniać w mediach coraz więcej FAKTÓW, dotychczas wyśmiewanych jako teorie spiskowe.
Powtarzam jeszcze raz – to, co planują zrobić już niedługo, ma charakter GLOBALNY, z wszystkimi kontynentami i oceanami, a nie marginalno – lokalny, jak pisali w tym roku przeciwnicy teorii spiskowych, różni fani lotnictwa i tak dalej. Moja prywatna opinia jest taka, że oni stosują te eksperymenty, nad niektórymi krajami od dziesiątek lat, tylko że dopiero teraz postanowili, że trzeba się przyznać i powoli oswoić społeczeństwo z wiecznie szaro-burym, lub mlecznym niebem.

Ludzie wciąż nie wiedzą o geoinżynierii….
I teraz najlepsze: ludzie dalej wierzą, że to wszystko „dla naszego dobra”. Że oni tam, w tych swoich szklanych bunkrach na wzgórzach, siedzą dniami i nocami zatroskani o klimat, o misia polarnego, o los planety. A prawda jest taka, że to właśnie oni od dekad demolują naturalne cykle pogodowe jak rozkapryszone bachory, które dorwały się do panelu sterowania pogodą i kręcą wichajsterami na oślep. I dopiero kiedy sufit zaczyna im się palić nad głową, to nagle ogłaszają, że „musimy interweniować”. Własny pożar gaszą benzyną – to jest ta cała ich „nauka”.
Ktoś mi kiedyś napisał: „Jarek, ale przecież gdyby to było prawdziwe, to powiedzieliby o tym w TVN, BBC czy CNN”. No ręce mi opadły. Oni dalej serio myślą, że media istnieją po to, by mówić prawdę, a nie po to, by kanalizować emocje, rozładowywać gniew społeczeństw i zamiatać pod dywan to, co niewygodne dla sponsorów. Przecież te same korporacje, które pchają geoinżynierię do przodu, finansują też te „niezależne newsroomy”. To układ zamknięty. Fabryka percepcji. A ty masz siedzieć i wierzyć, że to wszystko to tylko naturalne cykle, przypadek, El Nino albo „konieczność naukowa”.
Ciąg dalszy poniżej. Polecam też:
Sterowana pogoda, sterowana Ziemia i jej rytmy
Dlatego powiem to wprost, bez owijania w bawełnę: wchodzimy w erę totalnej manipulacji środowiskiem. Już nie tylko informacyjnym czy emocjonalnym – TERAZ zaczną ustawiać całe warstwy atmosfery jak w grze komputerowej. I nie łudźcie się, że ktoś Was o cokolwiek zapyta. Nie będą Was pytać o zgodę tak samo, jak nie pytali, czy chcecie oddychać spalinami przemysłowej rewolucji, czy chcecie żyć w świecie przeładowanym plastikiem. Robią to, bo mogą. Bo nikt ich nie powstrzymał trzy dekady temu, więc teraz są przekonani, że wolno im wszystko.
A teraz słuchajcie uważnie, bo to jest moment, w którym historia przyspiesza: nadchodzą lata, w których każdy z nas będzie musiał zdecydować, czy patrzy w niebo jak zahipnotyzowany baran, czy zaczyna łączyć fakty i mówić głośno to, czego inni boją się choćby pomyśleć. Nie chodzi już tylko o chemtrails, nie chodzi tylko o geoinżynierię, chodzi o to, że ktoś za nas próbuje przejąć kontrolę nad podstawowym rytmem życia na Ziemi. I jeśli teraz przegapimy ten moment, to za kilka lat obudzimy się w świecie, gdzie słońce będzie świecić tylko wtedy, kiedy zatwierdzi to jakiś anonimowy algorytm w jakimś pieprzonym centrum dowodzenia klimatem. A ja Wam mówię: nie możemy do tego dopuścić.
Polecam też:
Ważna informacja dla istnienia niezależnych mediów!
🍀 Proszę Was o wsparcie. Nie jako ktoś, kto wyciąga rękę, ale jako człowiek, który wciąż stoi, choć świat próbuje go złamać. Każdy mój tekst, każda publikacja i każdy oddech niezależności istnieje tylko dzięki Wam, nie korporacjom, nie politycznym sponsorom. Moja sytuacja nadal jest trudna. Pracuję jak prekariusz: chodzę do pracy rano, a po opłaceniu rachunków na koncie zostaje tak niewiele z wynagrodzenia. Z kolei pisanie artykułów to analizy, zbieranie danych, czasami bez żadnego wynagrodzenia, bo darowizny raz są, a raz ich nie ma. Wasze wsparcie to dla mnie tlen: daje mi możliwość pisać więcej, ostrzej i bez cenzury.
To Wy trzymacie mnie w pionie i pozwalacie drążyć tematy, których inni wolą nie dotykać. W zamian daję Wam słowo bez filtrów i nacisków – prawdę mówioną ludzkim językiem. Z całego serca dziękuję dotychczasowym Darczyńcom. Wasza pomoc wyciągnęła mnie z naprawdę poważnych tarapatów. Jeśli moje treści są dla Was wartościowe, proszę, pomóżcie mi dalej tworzyć – patrz poniżej:
1️⃣ Przelew tradycyjny:
Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350
2️⃣ Blik na nr telefonu: 886 489 463
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]



Dodaj odpowiedź do oro47 Anuluj pisanie odpowiedzi