Żyjemy w symulacji: fałszywy świat i fałszywa pogoda
Od połowy października 2025 do dziś słońce było u nas towarem deficytowym. Może kilka dni łącznie. Dziś, po dokładnie dwóch tygodniach, wreszcie wyjrzało. I oczywiście: nie minęło parę chwil, a już zaczęły krążyć samoloty i zasrywać całe niebo tym samym mlecznobiałym syfem co zawsze.
Prognozy mówią, że ten tydzień ma być słoneczny- zobaczymy, na jak długo system pozwoli temu słońcu zostać. Mam teraz postojowe, szukam nowej roboty i nie ma co ściemniać, finansowo będzie ciężko. Ale właśnie dlatego pomyślałem, że skoro los dał mi te dni „wolnego”, to jutro też pójdę do lasu. Po igliwie sosny, jak dziś w niedzielę, po ciszę (nazywam to „szum otchłani”). Porobić zdjęcia, naładować głowę czymś prawdziwym, jeśli pogoda pozwoli. Jeśli niebo znów nie zostanie „poprawione”, to zdjęcia powinny wyjść zajebiście. Pożyjemy zobaczymy.
Poniżej: film video ze smugami chemicznymi chemtrails:
Ciąg dalszy artykułu poniżej
Długie artykuły i fotografie z moich wypraw znajdziesz na tej właśnie stronie, na której teraz jesteś. A jeśli chcesz zrobić Jarciowi prezent za rok pracy przy publikacjach, możesz skorzystać z poniższych opcji:
1️⃣ Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
2️⃣ Blik na nr telefonu: 886 489 463
Przeczytaj też: –Globalne załamanie wiru polarnego
Poniżej: galeria zdjęć moich i moich Czytelników. Aby je powiększyć, kliknij na nie:
























Przeczytaj też: –Rosja zamarza od zimna, a my?
Słońce i tak w końcu wygra w tej symulacji….
Nie jestem korporacją, fundacją ani medialnym celebrytą. Jestem jednym facetem z aparatem, plecakiem i potrzebą mówienia rzeczy, które innym nie przechodzą przez gardło. Las jest moim biurem, a prawda jedyną walutą, jaką uznaję. To, co robię, nie ma sponsorów, grantów ani parasola ochronnego.
Jest za to konsekwencja, regularność i robota, często robiona wbrew algorytmom, które ograniczają widoczność moich wpisów. Jeśli to z Tobą rezonuje, to już jesteśmy po tej samej stronie. A słońce? Słońce i tak w końcu wygra. Nawet jeśli dziś próbują je przykryć tym syfem. Bo natura ma dłuższe cykle niż system. I my też przetrwamy, jeśli tylko nie damy sobie go odebrać.
Przeczytaj też: –Chemtrails: jak się bronić i odtruć?

Co do samego życia i symulacji….
Żyjemy w symulacji, w świecie odgórnie zaprogramowanym. Mamy tyle wolnej woli, co aktor na scenie. Aktor może okazać więcej lub mniej emocji. Rola może go zaboleć lub nie. Może do niektórych fragmentów (scen) podejść z obrzydzeniem lub nie. I tak dalej. Ale to, co jest zapisane w scenariuszu, i tak musi się odbyć.
Nasze emocje, myśli, reakcje, uczucia, odczucia. Możemy daną „scenę”przeżyć lepiej lub gorzej, ale ona się i tak odbędzie, w ten czy inny sposób. Jesteśmy na tym świecie, by odczuwać – tu zgadzam się z Jackowskim, który uważa podobnie. Możliwe też, że z danego wydarzenia, danej sceny, możemy wynieść takie lub inne wnioski. Ale niestety, walec życia jedzie dalej, tak jak jechać miał. I nie zatrzyma się, obojętnie czy uważasz to za bezlitosne, czy nie.
Teraz rozumiesz? Mając tę wiedzę (Gnosis / Gnozę) możesz po prostu wyjąć tego kija z doopy i wyluzować w większości spraw. Możesz inaczej (lepiej) przeżyć chwile, które Ci pozostały. Bo Zegarmistrz Światła Purpurowy czeka i tak na każdego z nas.
Proszę o polubienie, udostępnienie i skomentowanie, wtedy ten wpis dotrze do większej ilości ludzi. Dziękuję!
Przeczytaj też: –Jeśli świat to symulacja, to kto patrzy Twoimi oczami?



Dodaj komentarz