I Ty możesz zmienić swoje życie: wykorzystaj duchowe prawa wszechświata!
Wiele pisałem już o tym, że sama teoria bez praktyki nic nie wskóra w Twoim życiu. Jeśli nie nadasz wiedzy mocy sprawczej, to nie tylko nic się nie zmieni. Ale taka wiedza może wręcz zatruć życie. Przykładem jest wiedza o funkcjonowaniu płci przeciwnej. Płeć przeciwna, bez względu na to o kogo chodzi – inaczej myśli, inaczej reaguje i nie zawsze chce robić to, co my chcemy. Jeśli się z tym nie pogodzimy, nie wybaczymy i nie rzucimy w wir życia pomimo tej wiedzy, to zatruje nam ona życie i zniszczy relacje. Ale dość o tym. Pisałem także, że nasze życie (w tym wydarzenia w nim zachodzące) nie zależą od tego, ile mądrych książek przeczytałeś, ile wiedzy ezoterycznej przyswoiłeś, czy z iloma artykułami o teoriach spiskowych się zaznajomiłeś.
Nasze życie, jego jakość i to co nas spotyka, zależy od czegoś tak trywialnego, jak stan naszych myśli i emocji. To dlatego ludzi wrażliwych spotykają coraz to nowe nieszczęścia i cierpienia. I to dlatego najlepiej żyje się tym „złym” – kapitalistom, psychopatom, karierowiczom, dresiarzom czy ich „Karynom” wklejającym na fejsa zdjęcia z charakterystycznym dziubkiem. Owszem, Ty się wkurzasz. Że kapitaliści idą po trupach, że psychopaci rządzą światem, że dresiarze i ich „Karyny” są idiotami, że dobrze żyje się tym złym.
Ale spójrzmy prawdzie w oczy. Oni tych dylematów nie mają i żyją pełnią życia. Mają czyste, prostolinijne myśli i raczej pozytywy w emocjach. Odczuwają wielki szacunek wobec siebie i wymagają go bezwzględnie od otoczenia. Nie proszą, nie walczą, nie afirmują (bezskutecznie, a jak..) tylko po prostu biorą od świata to, co w ich mniemaniu do nich należy. Ty się wkurzasz, denerwujesz się tymi co rządzą światem, przejmujesz coraz to nowymi newsami o zamachach gdzieś na końcu świata, wybuchach wulkanów w jakimś Kurganistanie. Boisz się podczas czytania coraz bardziej kosmicznych i wydumanych teorii spiskowych..

Duchowość kontra półnaga pani z dziubkiem na fejsie
A taka typowa Karyna wstawia półnagie zdjęcie z dziubkiem na fejsa i już ma kilku adoratorów i możliwość spędzenia wspaniałego wieczoru. Tak samo taki typowy dresiarz. Ten kto zrozumie to, ten otrzyma bezcenny dar. Nie, wcale mi nie chodzi o to, by się do takich osobników równać. Bądź dalej sobą, miej swoje niepowtarzalne zainteresowania. Tylko po pierwsze, zmień swoje myśli i emocje. Naucz się przerywać negatywne myśli i emocje, jak i generować i wzmagać te pozytywne. Całe życie na potęgę, godzinami, całymi dniami wzmagałeś myśli i emocje negatywne – tak nas nauczono. Dlaczego by nie zrobić na odwrót?
Po drugie, karm się tymi treściami, które zawierają praktyczne wskazówki, które można zastosować tu i teraz. Sama teoria się przydaje, ale nie wystarczy. Dziś w pracy znów miałem chwilę załamania – bo dopuściłem do siebie za dużo negatywnych myśli o tym, że świat jest piekłem itp. Trudno było te chwasty wyrzucić, to wymaga ciągłego trenowania. Nie od razu Rzym zbudowano. Ale w końcu udało się zastąpić negatywne hologramy (myśli, emocje) tymi pozytywnymi. Skończyło się na tym, że szybko wygenerowałem tyle energii i mocy, by uzupełnić powstałe uprzednio braki.
Gdybym postąpił tak jak jeszcze niedawno, czyli gdybym nasilał myśli negatywne, to teraz zamiast pisać ten felieton i cieszyć się muzyką, słońcem i zielenią za oknem, życiem – zdychałbym z wycieńczenia, braku sił i chęci życia. I żadne hormony (tarczycy), suplementy ani nawet stymulanty by mi nie pomogły. Bo one (strefa biologii) stanowią tylko 50% z całości lub mniej. Cała reszta to grząski teren myśli, emocji i zasobów energii życiowej, która jest ulotna i nieuchwytna. Mam więc porównanie i widzę, że to działa.
Czym naprawdę jest ezoteryka?
Dalej: czym jest ezoteryka? Wg mnie jest grząskim i zbadanym w mniej niż 1% terenem. Na którym aż roi się od domysłów, spekulacji, metafor, niejednoznaczności. Często ezoteryka, szczególnie w formie popularnego new age, zawiera masę kłamstw, dezinformacji, czy wręcz żerowania przez sprytnych szarlatanów na portfelach i energiach (wampiryzm..) naiwnych ludzi. Często new age to nic innego, jak budzący śmiech politowania, bądź diaboliczny rechot „lolcontent”. Czyli treści tak absurdalne i śmieszne, że aż zszokowany jestem, że ludzie takie coś zamieszczają. I to jeszcze pod swoimi nazwiskami i zdjęciami.
Ogólnie, czytałem chyba z kilkadziesiąt lub więcej ezoterycznych koncepcji duszy. Jeden mówi, że dusza to podświadomość. Drugi mówi, że dusza to nadświadomość i jest czymś innym niż podświadomość. Słyszałem też, że człowiek ma kilka dusz, lub to, że dusza ma siedem warstw. Jeszcze inni mówią, że dusza ma nie siedem, ale 21 warstw i te warstwy wymieniają z nabożną pieczołowitością.
Takie same rozważania dotyczą natury Boga. Najbliższą mi koncepcją Boga jest rozdział jego na dwa odwieczne, współdziałające ze sobą pierwiastki: męski (logos, architekt, zbiór praw i zasad, ale też próżnia, pustka, nicość, otchłań, oddalenie, nie-ingerencja) i żeński (program wykonawczy, materia, ale też realność, obecność, opieka). No i co jest więc prawdą? Podpowiem Wam.. TO NIE JEST ABSOLUTNIE WAŻNE! Nie przenikniemy natury Boga, duszy i wielu innych pojęć aż do końca naszego życia. Będziemy całe życie zdani na ocean spekulacji i domysłów. Ta sama zasada dotyczy też tego, co ja nazywam „społeczną schizofrenią”. Społeczeństwo od zawsze jest bardzo głęboko chore i od zawsze śni na jawie swoją zbiorową halucynację, psychozę.
Przyobleczona została ona w konwenanse, normy społeczne, dulszczyznę (konieczny mechanizm obronny tak naprawdę..) i zostało jej nadane miano sacrum. Możesz wiedzieć, że coś takiego istnieje, możesz próbować w pewnej części to zrozumieć.. Ale nigdy nie zrozumiesz tego w 100%. Nie da się przeniknąć logiki schizofrenii, także tej zbiorowej. Ludzie w większości nie kierują się ani etyką, ani empatią, ale nawet logiką. To, czym się kierują to pokręcona „logika” zbiorowej psychozy która jest nieodgadniona i nieprzenikalna.
Umysł logiczny kontra metafizyka i mistyka
Powód jest jeden: jesteśmy blokowani przez umysł logiczny (racjonalny). To umysł i jego wykoślawione i zdezaktualizowane systemy wartości blokują duszę. Umysł poprzez ustawienie siebie na pierwszym miejscu, utracił połączenie z duszą. Cały ambaras polega na tym, by to połączenie chociaż częściowo odzyskać. A da się to zrobić. To właśnie wtedy gdy dusza i umysł jest połączona, powstają rzeczy piękne, wzniosłe, nowe. To wtedy osiągamy sukcesy na różnych płaszczyznach życia, od biznesu po sztukę, naukę, sport i duchowość. To wtedy spotykają nas cudowne chwile.
Ale wróćmy do meritum: nie jest dla nas w ogóle ważne, jaką naturę ma Bóg, czy czym jest dusza ludzka bądź zwierzęca. Nigdy tego do końca nie pojmiemy, więc nawet nie próbujmy tego robić. Możemy jedynie czytać, obserwować różne koncepcje i tyle. Co można jeszcze zrobić? Można obserwować przejawy bycia i działania Boga i duszy. Można też wykorzystywać te możliwości, które dostarcza nam ten pozamaterialny świat. Jest to wykorzystywanie praw wszechświata. Wbrew pozorom, są one bardzo proste i przejrzyste. Piękno i prawda od zawsze tkwią w przejrzystości, transparentności i prostocie. Nie wpadajcie więc w pułapkę „wiedzy tajemnej”, którą mają posiadać tylko wysoko wtajemniczeni sataniści czy illuminaci.
Prawa wszechświata opierają się na Twoim naturalnym potencjale, z którym już się urodziłeś. Ty ten potencjał masz już teraz. To tak samo, jak z nauką chodzenia, jak z nauką jazdy na rowerze, motocyklu, jak z ćwiczeniem mięśni na siłowni. To tylko proces wychowawczy sprawił, że większość tych naturalnych umiejętności zatraciliśmy. Ci możni i potężni od zarania dziejów robią wszystko, by ten ludzki potencjał ograniczyć. Na przestrzeni wielu wieków ci możni i potężni stworzyli bardzo obszerne systemy myślowe temu służące. Religie, ideologie (w tym racjonalizm / materializm i korporacyjna, oficjalna nauka), wykonały ogromną pracę by ten potencjał ograniczyć.
Z grubsza wyróżniam trzy zakresy tego, co nazywamy ezoteryką. Pierwszy z nich to takie ezoteryczne „przedszkole” – new age. Masa koncepcji, cały ogrom teorii różnych mistrzów i guru. Mało lub bardzo mało praktyki. Osoby wyznające tę doktrynę miotają się jak w ukropie między jedną koncepcją a drugą. Między jedną (nie działającą..) metodą a drugą (też nie działającą..). Miotają się od kursu do kursu, od prelekcji do prelekcji, od spotkania do spotkania. Do tego należy doliczyć channelingi, UFO i rozliczne inne opowieści dziwnej treści. W najlepszym wypadku stracą tylko sporo żywej gotówki. Naprawdę sporo. W najgorszym tu i ówdzie zostaną „poszarpani” przez wampirki energetyczne, których pełno wśród energoterapeutów i ludzi którzy podają się za moc mających.
Czy ezoteryka to satanizm?
Zakres drugi to odwrotność – tak zwana wiedza tajemna. Często jest to twardy satanizm. Tu sprawa jest jasna: oddajesz obcym bytom to, co najcenniejsze – duszę. W zamian niemal natychmiast otrzymujesz potężną energię, siłę, charyzmę, moc, sławę, bogactwo.. To interes trochę jak skrzyżowanie pożyczki od mafii z Amber Gold. W dużym uproszczeniu, polega to na ruszeniu maszynerią astralu poprzez anioły i demony. Astral jest półsyntetyczną ziemską duchowością. Jest to takie same bagno jak „fizyczna” Ziemia, lub nawet gorsze. Zaś anioły i demony.. To jedno i to samo, i proszę, nigdy nie dajcie sobie wmówić że jest inaczej. Choć wielu będzie próbowało to zrobić.
Prędzej czy później taki demonek lub aniołek będzie chciał od Ciebie zapłaty za to, co Ci dał. Niekoniecznie musi się to stać po śmierci. Jeśli nie zrobisz tego czegoś za życia, możesz zostać odcięty od źródełka energii. I wtedy jest głód porównywalny do tego po odcięciu narkotyku, bo to podobna, sztuczna stymulacja. Najczęściej taki demonek żąda od swojego sługi zrobienia czegoś złego tak, by mógł się najeść powstałej podczas takiego czynu energii. Czy istnieje trzecie wyjście?
Trzecie wyjście istnieje. I polega ono na rozwoju tych umiejętności i potencjału, który masz już w sobie, z którym się urodziłeś. Trzecie wyjście to więc nauka czerpania energii i mocy z tego, co jest w Tobie wewnętrznie – a nie od czynników zewnętrznych. Nie od aniołów czy demonów, nie od guru piszących mądre książki, nie od tych którzy mają moc. Tacy ludzie nawet jeśli mają autentyczną moc i szczerą chęć pomocy, to mogą Ci pomóc tylko na jakąś tam chwilę, na jakiś czas. A co, gdy ich zwyczajnie zabraknie? O tych metodach piszę od jakiegoś czasu i będę je poruszał jeszcze niejeden raz.
Indywidualność kontra zbiorowa świadomość – cytat:
Cytuję: „Człowiek rodzi się jako indywiduum, czyli istota unikalna. Potem ta indywidualność się rozwija. Myśli, wiedza, przekonania, przyzwyczajenia, nawet charakter pojawiły się dopiero potem jak nalot. Jednocześnie wszystko to nie ukształtowało się z pustki. Co było od samego początku? Jeżeli zwykła czysta karta, to spróbuj na minutę stać się czystą kartą. Zamknij oczy i zatrzymaj bieg myśli. Jeśli wpatrzysz się w czarną pustkę, to na pewien czas uda Ci się nie myśleć o niczym. Oto w pewnej chwili masz w głowie zupełną pustkę. Czy przestałeś w tym czasie być sobą? Praca umysłu jest wstrzymana, lecz pozostało pewne integralne poczucie, że ja – to ja.
A jak wyjaśnisz to, że Ty – to Ty? Świadomość własnej osobowości człowiek osiąga zazwyczaj w kontekście swej sytuacji w środowisku społecznym. Lecz wyobraź sobie na chwilę, że środowisko społeczne zniknęło i zostałeś „zawieszony” w kosmosie. Nie ma niczego: ani społeczeństwa, ani Ziemi, ani Słońca, ani przeszłości, ani przyszłości, i tylko czarna pustka dookoła. Wszystko zniknęło, zostałeś tylko Ty. A co zostało z Ciebie jako dotychczasowej osobowości? Cała wiedza i wszystkie myśli dotyczyły środowiska życia. Przyzwyczajenia, maniery, pragnienia, obawy, pasje, charakter – one też działały tylko w odniesieniu do niego. Lecz tego środowiska już nie ma. Co więc z Ciebie zostało?”
~Vadim Zeland
Nasz mały duchowo materialny świat – cytat:
Cytuję: „Nie popełnij błędu i nie myśl, że ten mały świat, który widzisz wokół siebie – Ziemię, która jest zaledwie małym pyłkiem kurzu we Wszechświecie – jest całym Wszechświatem. Istnieją miliardy miliardów takich i większych światów. I istnieją miliardy miliardów takich Wszechświatów wewnątrz nieskończonego umysłu WSZYSTKIEGO (czyli Boga). I nawet w naszym maleńkim Układzie Słonecznym istnieją obszary i płaszczyzny życia dużo wyższego niż nasze własne, w porównaniu do których my – przywiązani do Ziemi śmiertelnicy – jesteśmy płaszczącymi się formami życia żyjącymi na dnie oceanu, gdy porówna się nas do Człowieka. Istnieją istoty o mocach i atrybutach wyższych od tych, jakie kiedykolwiek człowiek w swych marzeniach przypisywał bogom. A jednak te istoty były kiedyś jak ty, a nawet niżej; i ty będziesz kiedyś jak oni, a nawet wyżej, z czasem, gdyż takie jest przeznaczenie człowieka – jak mówią oświeceni.
A śmierć nie jest prawdziwa, nawet w relatywnym (ludzkim) sensie – są to narodziny nowego życia. I ty będziesz wędrował dalej i dalej, do ciągle wyższych płaszczyzn życia, przez eony eonów czasu. Wszechświat jest twoim domem i ty będziesz eksplorował jego najdalsze możliwe zakątki przed końcem czasu. Żyjesz w nieskończonym umyśle WSZYSTKIEGO i twoje możliwości i okazje są nieskończone zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. A na końcu wielkiego cyklu eonów czasu, kiedy WSZYSTKO będzie ściągać z powrotem w siebie wszelkie swoje stworzenie, pójdziesz z ochotą, gdyż wtedy będziesz w stanie poznać całą prawdę bycia jednością ze WSZYSTKIM. Tak mówią oświeceni, którzy są daleko na Drodze. A w międzyczasie odpoczywaj spokojny i pogodny – jesteś bezpieczny i ochraniany przez nieskończoną potęgę OJCOWSKO-MATCZYNEGO UMYSŁU.”
~Trzech wtajemniczonych, Kybalion
Przeczytaj też moje pozostałe wpisy o duchowości, ezoteryce, świadomości:
- Boisz się podczas czytania teorii spiskowych? Komu zależy na tym strachu?
- Jak wyłączyć niechciane i bolesne myśli? Podaję prosty sposób!
- Bóg nas opuścił? A może umarł przed milionami lat?!
- Co by było, gdyby ludzie nadal żyli 1000 lat tak jak przed wiekami?
- Poczucie winy jest najpotężniejszym mechanizmem manipulacji na Ziemi
- Granice wyborów i paradoksalność zniewolenia
- Czy społecznie akceptowane recepty na życie prowadzą do wolności i szczęścia? Wręcz przeciwnie!
- Przestańmy obawiać się globalnej tyranii, nie tędy droga..
- Ziemia jest piekłem ale jest szansa na zmianę. To zależy też od Ciebie!
- Dlaczego marzenia się nie spełniają? „Walka ze światem nic nie daje”
❗ Jeśli to, co publikuję i demaskuję ma dla Ciebie wartość – wesprzyj mnie. Warto wspierać niezależne słowo, szczególnie w dzisiejszych czasach! Bo toczymy nierówna walkę z mediami głównego ścieku, które mają milionowe dochody. Patrz poniżej:
1️⃣ Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Adam, tytułem: darowizna
Bic/Swift: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350
2️⃣ Blik na nr telefonu: 886 489 463
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal: [Kliknij tu]



Dodaj odpowiedź do Ola Anuluj pisanie odpowiedzi