Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 2 022 innych subskrybentów
LUKASZ LITEWKA: CORAZ WIĘCEJ WĄTPLIWOŚCI!

Czy Łukasz Litewka został zamordowany?

Jest coś niepokojącego w temacie Łukasza Litewki i jego tajemniczego zgonu. Nie dlatego, że od razu wiadomo co się stało. Właśnie przeciwnie, bo nie wiadomo nic, a mimo to wszystko już jakby zostało…. schowane do szuflady i przedstawiane przez meNdia jako „typowy wypadek.”

Typowy? Naprawdę? Popatrz na ten obrazek jak na scenę teatralną. Pusta droga, cisza, żadnych świadków, nawet kamer nie ma, a teraz przecież kamery są nawet w lasach! Auto sunie z potężną prędkością przez krajobraz i drogę dziurawą jak ser szwajcarski, a potem  według oficjalnej wersji  kierowca „zasypia” albo „traci przytomność.” I w tej półprzytomnej mgle wykonuje manewr godny chirurga wirtuoza: przecina w bok całą ulicę, trafia dokładnie w rowerzystę po drugiej stronie, a chwilę później odzyskuje kontrolę, żeby…. zahamować przed drzewami. To nie brzmi jak chaos, lecz jak precyzyjnie wykonywany manewr. Po prostu zabójstwo.

I tu zaczyna się dysonans poznawczy, tzw podwójny Nelson. Z jednej strony dostajemy prostą historyjkę dla ludziowców: zmęczenie, przypadek, nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Z drugiej strony: dziurawą drogę, budzącą podejrzenia, pytania bez odpowiedzi, które wiszą jak ciężkie chmury po kilku dniach oprysków z samolotów.

Kto wezwał służby i kiedy dokładnie? Dlaczego szczegóły, które zwykle pojawiają się błyskawicznie, tutaj są kompletnie utajniane? Nie ma nawet przecieków od insiderów z okolic policji i służb. Wg oficjalnej wersji, auto zatrzymało się na drzewie, choć drzewo jest kilka metrów dalej. Kto tu z kogo chce zrobić głupca!? Szyba rozbita w sposób sugerujący coś więcej niż lekkie muśnięcie. Brak jasnych informacji o prędkości. Brak symulacji wypadku.
To nie jest żaden dowód, ale to jest zestaw pytań bez odpowiedzi, których nie da się uczciwie zignorować. Najciekawsze jest jednak coś innego. Reakcja ludzi. Będąc w parku słyszałem rozmowę dwóch starszych pań o Litewce: „zabili go” – powiedziała jedna z nich.

Ważne i nowe grafiki odnośnie śmierci Łukasza Litewki:

Aby powiększyć grafikę i przeczytać ją w całości, po prostu kliknij na nią. Na samym końcu artykułu będą jeszcze nowsze grafiki:

Dekapitacja historii o śmierci Łukasza Litewki

Jeden z autorów zrobił taką symulację. Zapytał o to ludzi z zagranicy, którzy w ogóle nie mieli styczności z polskimi, oficjalnymi meNdiami. Więc kiedy ktoś z zewnątrz, bez „polskiego filtra” słyszy tę historię, reaguje niemal instynktownie: „niemożliwe”. I Ci ludzie z zagranicy patrzyli się na niego jak na jakiegoś głupka. Jakby ktoś opowiadał o porwaniu przez UFO na wiejskiej drodze. Dopiero gdy dodał, że ofiarą była osoba publiczna, społecznik, działacz, pojawiło się wśród nich inne pytanie: „czy miał wrogów, a raczej ilu ich miał?”. I nagle cała historyjka się zmienia. Bo wtedy przestaje chodzić o fizykę zdarzenia, a zaczyna chodzić o motyw. Tylko że w oficjalnym przekazie tego wątku nie ma zupełnie. Nie istnieje  został zdekapitowany jak obywatel Francji podczas rewolucji.

Zamiast tego dostajemy gotowy produkt: typowy wypadek drogowy. Prosty, łatwy do strawienia, wygodny jak fast food informacyjny: jesz, nie myślisz, idziesz dalej. Tyle że rzeczywistość rzadko bywa fast foodem. Częściej jest jak gęsta zupa, w której coś złowrogo bulgocze pod powierzchnią.

Nie chodzi o to, żeby od razu krzyczeć „to był spiseg”. Chodzi o coś bardziej podstawowego: o zgodę na zadawanie pytań. Bo jeśli przestajesz pytać, zaczynasz tylko powtarzać już poprzednio wygenerowane treści. A wtedy każda historia, nawet najbardziej głupkowata i nielogiczna, może zostać sprzedana jako typowa. I właśnie to powinno zapalić lampkę. Nie czerwoną, nie alarmową, raczej taką małą, pulsującą diodę z tyłu głowy. Mruga i mówi: sprawdź jeszcze raz, nie ufają im od razu.

Nowe grafiki o śmierci Łukasza Litewki. Jeśli chcesz powiększyć grafikę i obejrzeć ją w całości  kliknij na nią:


Takich spraw jest znacznie więcej, niż Lepper czy Petelicki. Możesz o tym poczytać poniżej:

Tajemniczy zgon w NCBR

Tajemnicze zgony: Grzegorz Borys

Czy Łukasz Litewka został zabity? Cześć 1

P.S. Podobało się? Podaruj napiwek! Info niżej:

❗️ Proszę Was o wsparcie. Nie jako ktoś, kto wyciąga rękę bezradnie, ale jako ktoś, kto stoi na nogach i uparcie idzie do przodu, nawet gdy grunt się osuwa. Bo to właśnie dzięki Wam, nie korporacjom, nie politycznym sponsorom, mogę pisać bez kagańca i bez cenzury. I coś ważnego się zmieniło: jestem już bardzo blisko wygranej z życiem. Mam stałą pracę od poniedziałku do soboty, wracam do rytmu i stabilizacji (muszę się jednak przyzwyczaić do tego, że mam tylko jeden dzień wolny w tygodniu). To ten most między „już prawie” a „już naprawdę”, i właśnie na nim teraz stoję. Każdy tekst to trochę pracy, często niewidocznej, rozciągniętej gdzieś między obowiązkami codziennymi, a zmęczeniem. Rachunki przychodzą punktualnie, system nie zna litości, ale Wasze wsparcie działa jak tlen w płucach biegacza tuż przed metą.

Pomyśl o tym jak o symbolicznym prezencie dla autora, którego czytasz nie z obowiązku, ale z wyboru. Nie o jałmużnie, tylko o świadomym geście: „to, co robisz, ma sens: rób to dalej, ziomek, i nie pier…. się w tańcu”. Psychologia jest prosta, choć rzadko nazywana wprost: wspieramy to, co chcemy, by rosło. Każda wpłata to sygnał, że niezależne myślenie ma swoich ludzi. To inwestycja w przestrzeń, gdzie można mówić rzeczy niewygodne, niepolukrowane, żywe. Ja w zamian daję Wam treść bez filtrów, bez nacisków, bez strachu, słowa, które nie są pisane pod dyktando, tylko z wewnętrznej potrzeby docierania do sedna. Jeśli czujecie, że to, co tworzę, jest dla Was czymś więcej niż tylko kolejnym postem do przewinięcia, wesprzyjcie mnie w tym kluczowym momencie. To naprawdę niewielki gest dla Was, a dla mnie, realna różnica między przetrwaniem a pełnym rozpędem. Opcje wsparcia są poniżej:

1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna

Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350

3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]

❤️ Dziękuję każdemu, kto pomaga utrzymać niezależne media przy życiu.


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej