Moja wędrówka poprzez hipotezy, teorie i doktryny – poszukiwanie sensu życia
Co ma do tego Smoleńsk, wielkie korporacje, poszukiwanie sensu życia, lewica walcząca z prawicą, bóle dupy, załamanie nerwowe czy aluminiowa folia zakładana na durne głowy? Albo co ma do tego cyberpunk’owa filozofia, jebanie systemu, tajemniczy i skryci gnostycy czy wszystkowiedzący internetowi guru, którzy pozjadali wszystkie rozumy, uważający się za wielce oświeconych, wygadując przy tym tak straszne bzdury, że ze wstydu można zapaść się pod ziemię? 😉
W 2007 roku miałem do czynienia po raz pierwszy w życiu z polityką, z jej przekrętami, z socjotechniką i psychologią tłumu. Zauważyłem, jak łatwo można sterować niezwykle naiwnym wtedy polskim społeczeństwem. Wystarczy obiecać cud, uczciwość i rozwój gospodarki, a potem przez osiem lat robić coś dokładnie odwrotnego. Zaś w 2009 roku zacząłem interesować się tematami alternatywnymi. Kolejne przełomowe lata w moim życiu to 2013, 2016 i początek 2018 roku.
„Przerobiłem” najróżniejsze możliwe modele światopoglądowe. Poznałem wiele teorii politycznych, medycznych, spiskowych i tak dalej. Chciałem poznać to, co enigmatycznie nazywane jest prawdą. Motałem się od jednej teorii do drugiej. Poznawałem to, co jest racjonalne (często aż do przesady) jak i to, co jest nieracjonalne, czyli alternatywne, spiskowe lub duchowe (też często aż do przesady). To, w co tysiące ludzi w Polsce uznają nadal za pewnik, już jakiś czas temu budziło we mnie sceptycyzm lub niechęć. Wszystko jest kwestią przejścia pewnych etapów – mam nadzieję że i oni dotrą do nowych obszarów wiedzy.
Idee mają to do siebie, że są wybiórcze, bazują na skrajnościach, nie ogarniają całości wielowymiarowego świata. Są wadliwe tak, jak ludzie którzy w nie wierzą (zdecydowana większość), jak ludzie którzy je tworzą (mniejszość) i jak ludzie, którzy na nich zarabiają, jednocześnie gardząc nimi (niezmiernie mały procent ludzkości). Idee z czasów poprzednich (już te z lat 90-tych XX wieku) są jednowymiarowe niczym punkt. Idee obecne są dwuwymiarowe niczym prosta linia.
Tymczasem świat obecny to rzeczywistość trójwymiarowa. Natomiast świat nadchodzący jest jak niewyobrażalnie skomplikowany, czterowymiarowy hologram, w którym dowolny punkt jest powiązany z każdym pozostałym. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że moje pokolenie (30 – 40 lat) ma w głębi podświadomości idee ledwie pasujące do lat 60-tych XX wieku. To naturalny efekt wychowania i opóźnienia w przekazywanej przez rodziców wiedzy, mający miejsce w każdym pokoleniu.
- (Dalsza część wpisu poniżej. Ten artykuł powstał dzięki Waszemu wsparciu. Jeśli leży Ci na sercu byt niezależnych mediów i chcesz, bym ujawniał dla Ciebie różne inne szokujące fakty i skandale, przejdź do opcji pod koniec tego artykułu)

Upadek ducha, upadek ideałów
W pewnym momencie mojego życia, gdy miał miejsce upadek wiary w jakiekolwiek już idee, nastąpiła ciemna noc skrajnego agnostycyzmu. Nie ateizmu, bo ateizm też jest w pewnym sensie wiarą, też opiera się na dogmatach i na tym, że nie da się ich udowodnić aż do momentu śmierci. Tutaj nawet ateizm jest bezpieczną i uspokajającą umysł doktryną, zaś agnostycyzm już nie. No i jak wiadomo, nikt jeszcze nie zmartwychwstał, a przynajmniej nie w epoce kamer, dziennikarzy, smartfonów i naukowców, którzy mogliby to potwierdzić.
Upadła wiara we wszystkie idee, włączając w to nawet najbardziej wyszukane idee gnostyckie, ezoteryczne i tym podobne. Umysł zostawił te kwestie za sobą, jednak chciał poznać odpowiedzi na odwieczne dylematy ludzkości. Jaki jest sens życia? Po co to wszystko istnieje? Dlaczego istnieje zło? Dlaczego dobrych ludzi spotykają złe rzeczy? Co jest po śmierci? Więc mój umysł nadal rozpaczliwie potrzebował takiej „mapy rzeczywistości”, tylko dotarł już do granic poznania i do najważniejszych istniejących dylematów.
A na nie także nie ma odpowiedzi. Każda doktryna czy idea będzie tylko takim surogatem odpowiedzi. Będzie mapą, a więc uproszczeniem. Jak wiele rzeczy możesz dostrzec wędrując dziesięć kilometrów przez górski szlak? A jak wiele szczegółów ukrywa mapa tego szlaku i jego okolic? Nawet wtedy, jeśli jest to bardzo dokładna mapa wojskowa? Im bardziej pragnąłem poznać odpowiedzi, tym większy był poziom lęku z tym związany. Bo w głębi ducha wiedziałem, że odpowiedzi nie ma, ale nie byłem gotów, by to przyjąć.
Te poniższe artykuły napisałem wiedząc że nie ma odpowiedzi, ale nie będąc gotowym by to przyjąć:
–Oświecenie którego pragniesz jest procesem destrukcyjnym i rozczarowującym!
–Oświecenie którego pragniesz może Cię bardzo rozczarować!
Uderzenie w ścianę i zatrzymanie pogoni za „prawdą”
Stan zagrożenia zdrowia związany z operacją był jak uderzenie obuchem w durny łeb. Mniej niż jeden dzień, i zielony ze strachu lekarz mówi mi, że za 1,5 h trafię w trybie pilnym pod nóż. Operacja błaha, w trybie pilnym z SOR. Ale 1 na 100.000 ludzi nie wybudza się ze znieczulenia i kończy jako warzywo. To mało czy dużo? Ryzyko śmierci z powodu mojej operacji wynosiło 0,3%. Wg Ciebie jest to mało czy dużo? Ryzyko powikłań, w tym poważnych, jest minimalnie większe niż te 0,3%.
I znowu – dla Ciebie to mało czy dużo? Jak to w ogóle ocenić? Potem przez kolejne tygodnie i przez pomoc, którą otrzymałem, wewnętrzne monologi zaczęły powoli wygasać. Zrozumiałem, że szukałem odpowiedzi tam, gdzie jej nie było, nie ma i nie będzie. Splot szczęśliwych okoliczności sprawił, że zobaczyłem, że to, co niemożliwe, jednak jest możliwe. I wcale nie chodzi o jakieś wydumane i niesamowite rzeczy, ale o te bardzo proste. Kto szuka – ten znajdzie, pytanie tylko, gdzie szukasz?
Jeśli jesteśmy już przy doktrynach i ideach.. 😉 To wiele ich jest. W internecie wśród młodego pokolenia krąży szydercze powiedzonko: „Jeden rabin powie tak, a drugi powie inaczej.” Jedni wierzą, że po śmierci nic nie ma. Bogiem dla nich jest materia doczesna, prorokiem – Kartezjusz, a synem bożym – Dawkins. Inni wierzą w jedną z religii monoteistycznych i wizję nieba bądź piekła.
Jeszcze inni wierzą w reinkarnację lub inną wędrówkę dusz. Gnostycy wierzą w złowrogiego zarządcę ziemskiego systemu, Demiurga, i że powinniśmy się wyzwolić z jego pajęczyny iluzji. Z kolei ludzie dobrotliwi, ale łatwowierni często wpadają w pułapkę „internetowych ezoterycznych guru” wygadujących w internecie głupoty o gwałtach kosmitów czy na wizji, publicznie, zakrywających głowę aluminiową folią.
Opisałem to wszystko w artykułach, które uważam za najcenniejsze na mojej stronie. Zapraszam Cię do ich lektury:
–Czy opętanie istnieje?! Religie i doktryny duchowe Cię okłamują!
–Sekrety duchowości: czy religie i nauka ukrywają to, co jest po śmierci?

Odwieczna zagadka czasu
Ale odnośnie doktryn i idei, wyobraź sobie taką.. 😉
Umierasz w którymś momencie swojego życia. W następnym życiu rodzisz się w dokładnie tym samym roku, w dokładnie tym samym ciele, w tej samej rodzinie, w tych samych okolicznościach, co w poprzednim życiu. Powtarzasz życie na nowo. No, prawie na nowo. Bo po śmierci Twoje dotychczasowe osiągnięcia i błędy są oceniane. I w następnym życiu trochę się zmienia. Może 1%, może 10% szczegółów jest inne, zależy. Jeśli urodziłeś się dla przykładu w 1985 roku jak ja, to w przyszłym życiu może nie być Twojej ciotki, a w miejscu szkoły, w której w poprzednim życiu czułeś się bardzo źle, może być np kino. Może się zmienić jeszcze więcej, i okazać, że w Polsce w 1981 roku nie było stanu wojennego.
Nie było tego koszmaru, tej zbiorowej traumy. Nie było morderstw politycznych, aresztowań, exodusu miliona ludzi i zapaści gospodarczej kraju. A wręcz przeciwnie – Blok Wschodni, zamiast upadać z hukiem, zaczął stopniowo „ewoluować”, usprawniać swoje gospodarki i respektować prawa człowieka. Swoimi wyborami które dokonasz przez całe nowe-stare życie, możesz je ulepszyć.
Choć jest to życie w bardzo podobnej scenerii, gdzie zmienia się niewiele (1% – 10%) to wciąż masz teoretycznie nieskończoną ilość możliwości. Możesz być ignorantem, karierowiczem, lemingiem, przestępcą, skorumpowanym politykiem, zwykłym szarakiem, ale możesz także osiągnąć jeszcze więcej niż w starym życiu. Możesz wejść na drogę duchowego rozwoju, przejść zwycięsko liczne pułapki na tej drodze i możesz w końcu znaleźć to mityczne wyjście z Samsary, niczym w filmie SF „Cube”.
Ale chwila.. A może wcale nie trzeba tego wyjścia szukać? Możesz zmienić to nowe-stare życie o 1% lub mniej, a może być też zmienione i o 50% i więcej. Jeśli wybierzesz drogę wyjątkowo złą, to wtedy też zmieniasz życie, ale np o minus 40%. Od tego, na ile na lepsze zmienisz swoje życie zależy, co będzie dalej. Czy się uwolnisz, lub czy znowu, kolejny już raz, powtórzysz to samo życie, w tej samej epoce i tej samej rodzinie, tylko w jeszcze innym, jeszcze bardziej zmodyfikowanym wariancie. Wtedy ziemski matrix nie jest już teseraktem (hipersześcianem), znanym z filmu The Cube, ale czymś miliardy razy bardziej skomplikowanym. Czymś wprost nie do wyobrażenia. Prawda, że szokująca ta teoria?

Duch i materia, stałe i zmienne
Co jeszcze jest w tej teorii stałe? Stała i nieśmiertelna jest Twoja dusza. Stali są ludzie, z którymi uczestniczysz przez ziemską drogę. Z jednymi jesteś całe życie, z innymi tylko kilka minut. Jedni znaczą więcej, drudzy mniej. Z jedną osobą relacja pójdzie dobrze, a z inną już mniej. Np ta osoba skrzywdzi Ciebie i Ty odejdziesz. Lub Ty skrzywdzisz ją, i ona odejdzie. Jest jeszcze inna sytuacja, będąca najbardziej dramatyczną. Nikt nikogo nie skrzywdził, ale nie możecie być ze sobą, na przykład jako para lub jako przyjaciele, z najróżniejszych okoliczności niezależnych od Was. Takie sytuacje przeżywa się najbardziej.
Wędrujesz więc przez „nowe-stare” życia ze swoją „kohortą” bratnich dusz. Od tych „złych” możesz wyciągnąć lekcję i paradoksalnie się wzmocnić. Tych dobrych masz szansę potraktować z wzajemnością, zamiast np neutralnie lub wrogo. Istnieją różne warianty – te dobre, pomyślne, mniej pomyślne, jak i złe. Jeśli wybierzesz życie ze swoją pierwszą miłością poznaną w wieku 16 lat aż do grobowej deski, to Twoje życie ułoży się inaczej, niż gdy nie podejmiesz inicjatywy by z nią być. Inaczej potoczy się Twoje życie, gdy pierwszy raz zakochasz się dopiero w wieku lat 19, a nie 16. Inaczej potoczy się ono, gdy w wieku tych 19 lat będziesz mógł być z bliską osobą, a inaczej gdy nie będziesz mógł.
Jest rzeczywistość fizyczna, czyli Ziemia. Poza Ziemią ledwie poznaliśmy księżyc i marsa. O pozostałych planetach wiemy jeszcze mniej. Najdalszy zakątek wszechświata eksplorowany przez ludzkość jest badany przez sondę Voyager 1, która nawet nie opuściła Układu Słonecznego. Co jest poza nim? Kilkadziesiąt tysięcy białych punkcików zwanych gwiazdami, które widzą nasze oczy i teleskopy. Trochę fal i cząstek, które rejestruje ziemska aparatura pomiarowa. I wielka, olbrzymia niewiadoma, tak czarna jak czarne jest niebo. Poza Ziemią lub poza Układem Słonecznym, czyli poza wspomnianą wyżej rzeczywistością fizyczną, istnieją niefizyczne dane numeryczne.

Wędrówka dusz i efekt motyla
Masz nieskończenie wiele szans, możliwości i żyć. Znasz efekt motyla? Już jedna kilkuminutowa rozmowa może zmienić bardzo dużo. Na przykład spotykasz w pociągu załamanego naukowca-wynalazcę. Pocieszasz go. Kilka minut rozmowy sprawia, że nie popełni on po przyjeździe do swojego miasta sam0bójstwa. Potem podreperuje on swoje siły, i będzie kontynuował pracę nad swoim projektem, który za 15 lat zmieni życie miliardów ludzi.
A jak doszło do tego, że w ogóle z nim rozmawiałeś? Otóż musiałeś po coś cofnąć się do mieszkania. Spóźniłeś się przez to na pierwszy poranny pociąg, i musiałeś jechać drugim, który był 50 minut później. I właśnie w tym drugim pociągu był naukowiec któremu pomogłeś zwykła rozmową. Nie ma więc sensu rozdrabniać się w nieskończoność i myśleć o tym. Po prostu żyj starając się jak najlepiej przeżyć to życie. Ostatecznym celem jest przecież wyzwolenie się, podobno. Kiedyś więc, już po którejś śmierci, wypłyniesz z jeziora, niczym w filmie Cube, bo znajdziesz wyjście. Tam powiedzą Ci: „Zadanie wykonane, dobra robota.”
Czas jest pojęciem czysto ludzkim. Zwierzęta i natura nie posiadają takiego czasu jak my, tylko kierują się cyklami. Zwierzęta – cyklami dnia i nocy, cyklami pór roku czy też cyklami rozmnażania i wychowywania młodych. Natura to cykle narodzin, śmierci i ponownych narodzin. Natura to także cykle składające się na nieustanny rozwój i udoskonalanie istniejących form.
Ewoluują i udoskonalają się także ludzie i tworzone przez nich (pod)systemy, takie jak idee, nauka, polityka, społeczeństwo, państwo, postrzeganie Boga, modele relacji. Nawet fizyka nie jest w stanie jednoznacznie udowodnić istnienia czasu. Nie wiadomo czy istnieje „tylko teraz”, bez przeszłości i jednocześnie bez przyszłości. Nie wiadomo też, czy „tylko teraz” w ogóle nie istnieje, zaś przyszłość w tym samym momencie zamienia się w przeszłość.

Ciesz się więc życiem, naprawiaj to, co da się naprawić, odpuszczaj tam, gdzie jest to niemożliwe. Wyobraź sobie, że masz olbrzymią ilość szans, by stworzyć szczęśliwą i pełną radości relację z tą cudowną kobietą, z którą nie mogłeś być z przyczyn niezależnych od Was, choć oboje bardzo chcieliście. Jest tylko bariera strachu będąca ostateczną barierą – czyli śmierć ciała, które masz obecnie.
To tylko teoria, hipoteza. Uwierzysz w nią? Czemu nie? A może: czemu tak? Przecież tyle hipotez duchowych i domysłów istnieje, a ta powyższa jest bardzo „świeża”. Praktycznie nikt nie bierze jej pod uwagę, nie dyskutuje, nie wykłóca się, nie oburza, nie wyznaje. Może czas? Ale przecież czasu nie było, nie ma i nie będzie. 😉
Poniższe artykuły również należą do najcenniejszych, jakie napisałem. Zapraszam Cię do ciekawej lektury:
–Prawo przyciągania: dlaczego duchowość nas zawodzi a marzenia się nie spełniają?
–Tajemnicze poziomy świadomości w rozwoju duchowym. Na którym Ty jesteś?
–Oszustwo wysokich wibracji, iluzja otwierania serca, czyli paranoje duchowości new age
Autor: Jarek Kefir
✅ Takie artykuły powstają dzięki Waszemu wsparciu, które dostarcza mi motywacji do szukania i weryfikowania zakazanej wiedzy. Kwoty mogą być różne – 10, 20, 50, 100 zł i inne. Jeśli chcesz wesprzeć niezależne media – patrz poniżej:
1️⃣ NR KONTA: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
2️⃣ BUY COFFE: [Kliknij tu] 3️⃣ PAYPAL: [Kliknij tu]



Dodaj odpowiedź do Katarzyna Anuluj pisanie odpowiedzi