Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 1 844 innych subskrybentów
CZY TWOJA DUSZA CHCE DLA CIEBIE DOBRZE?

Szokująca teoria o duchowości

A może dusza to taki „pasożyt”, który jest pod nas podczepiony, ale nie jest nami, tylko zbiera informacje, i często wywołuje różne traumatyczne i złe sytuacje, bo potrzebuje takich a nie innych danych? I cokolwiek wtedy nie zrobisz, to i tak masz spie*rdzielone życie, i tak? Bo myślisz sobie: zmienię pracę, będę zdrowo się odżywiał, zmienię nastawienie na bardziej optymistyczne.. Ale Twoja dusza zdecydowała, że chce w tym życiu doświadczyć biedy, chorób i ogólnej chu*jozy, więc złośliwie wpływa na Twoją podświadomość, byś przyciągał takie właśnie sytuacje?

Mam też inną hipotezę, że po śmierci danego ciała dusza „odczepia się” od niego i frunie gdzieś w siną dal. Ludzie mają wyobrażenia, że gdy umrą, to ich integralne „ja” nie zniknie, tylko z marszu dostąpi perspektywy duchowej, czyli tunel białego światła, obecność bliskich zmarłych, opiekunów duchowych i tak dalej. Czyli że będzie continuum tej świadomości, którą mają teraz, na Ziemi, w ciałach fizycznych.

A tu może się okazać, że Twoja obecna świadomość, jak i Twoja dusza to dwa zupełnie inne, nie związane ze sobą byty. Konstrukt świadomość-umysł-podświadomość, gdy jest zbyt „lekki”, czyli mówiąc bardzo eufemistycznie, niezbyt przeładowany informacjami, po prostu rozpływa się w ziemskiej powłoce astralnej całkowicie. A zgromadzone przez niego informacje, lub, co dużo rzadsze u takich lekkich umysłów, jakieś nowe algorytmy, mieszają się z info od innych lekkich umysłów, mieszają się jak w zupie, i służą do tworzenia nowych umysłów i świadomości, dla nowo spłodzonych ludzi.

Z kolei jeśli za życia umysł zgromadził jakieś duże ilości informacji i wygenerował mnóstwo twórczych, nowych algorytmów, to jest za ciężki, by się rozpłynąć w tej astralnej zupie. Więc… to taki właśnie umysł reinkarnuje do nowego ciała! Nie dusza, lecz umysł! Tylko wtedy nowo stworzony, nierozwinięty jeszcze mózg za tym nie nadąża i przypominasz sobie to stopniowo, plus wychodzą jeszcze inne, zupełnie nowe zdolności i talenty, podczepione do takiego ciężkiego umysłu przez twórców systemu z astralnej zupy, tuż przed jego reinkarnacją do nowego ciała.

No i potem do tak stworzonego nowego człowieka podczepia się kolejna dusza, która ma często zupełnie inny pomysł na to życie, niż ten ciężki umysł, i na przykład ma kaprys doświadczyć przemocy i biedy. Więc wpływa wrogo na jego podświadomość i niszczy mu życie. Bo skąd będąc gó*wniarzem i Aspergerem wiedziałem, tak zupełnie znikąd, pewne gnostyczne rzeczy? Dużo ludzi tak ma.

P.S. wyobraź sobie, że wymyśliłem to na trzeźwo.

🌐 Jarek Kefir Bez Cenzury

🌐 Jeśli uważasz, że moje artykuły są wartościowe, i wnoszą coś pozytywnego do Twojego życia i do świata, to możesz wesprzeć mnie darowizną. Twoja pomoc to moja motywacja do dalszej pracy i publikowania przemilczanych treści. To miejsce nie ma milionów czytelników, a darczyńców nie jest dużo. Twoje wpłaty zostaną użyte na utrzymanie miejsca Jarek Kefir na WordPress, bieżące rachunki i na aparat fotograficzny. Za każde wsparcie serdecznie dziękuję.

🔆 Nr konta bankowego – przelew dla Jarosław Adam, tytułem – darowizna: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
🔆 Przelew z zagranicy: Kod Bic / Swift: BIGBPLPWXXX
Kod IBAN: PL84116022020000000619355350

🔆 Blik na nr telefonu: 886 489 463
🔆 Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
🔆 Przez PayPal: [Kliknij tu]


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

3 responses to “CZY TWOJA DUSZA CHCE DLA CIEBIE DOBRZE?”

  1. Awatar Cave
    Cave

    Oczywiście, że dusza nie chce dla ciebie „dobrze” – jesteś tylko chwilowym przetrwalnikiem w świecie materialnym. W świecie ciężkiej materii, naturalnego „zła” i walki o byt, która zawsze i tak kończy się tak samo – jako gnostyk samouk z przekonania (jak ja) powinieneś to rozumieć. Czy motyl chce jakoś szczególnie dobrze dla gąsienicy? Interesuje go żeby przeszła drogę potrzebną motylowi, a potem adieu!

    Natomiast uważam, że jakaś ciągłość istnieje, nasze doświadczenia i „umysły” są gdzieś zapisywane, bo nie byłoby sensu tworzyć tego wszystkiego tylko żeby zginęło (bardzo wiele osób przy NDE przypomina sobie nagle dokładnie i czysto całe swoje życia, często podkreślają właśnie nagłą jasność wspomnień, pozornie już dawno zapomnianych). Taki jest prawdopodobnie cel istnienia duszy, zdobywanie doświadczeń i rozwój, Jednak rozwój powoduje, że doświadczenia pojedynczej istoty ludzkiej są troszkę prymitywne, przypomnij sobie jak pamiętasz siebie samego z dzieciństwa: jakieś najdawniejsze wspomnienia – jak je dziś odczuwasz? No głupi, prymitywny szczeniak, który niczego nie jarzył i na którego dziś patrzysz z politowaniem. A jednak to byleś ty i jest tu zachowana ciągłość. Po prostu wyższy etap.

  2. Awatar Zupa
    Zupa

    To ciekawa teoria, ale ciężka do zweryfikowania xd Z moich subiektywnych doświadczeń z umieraniem mogę dodać, że umysł „odpada” po śmierci, a dusza jest czymś odrębnym i – przynajmniej ja – kompletnie się z nią nie identyfikuję. Podczas „wznoszenia” moja świadomość zanikała i było coraz mniej „mnie” do pamiętania. Zanim zniknęłam doświadczenie się zakończyło a ja wróciłam do żywych. I było inaczej niż czytałam – zero światła tylko pogłębiająca się ciemność (ale neutralana, zero zagrożenia) i zapominanie podczas wznoszenia do góry. Tak że Twoja koncepcja jest prawdopodobna i mało przyjemna. Bo to oznacza, że nie ma ucieczki z zupy i będąc jej częścią musimy doświadczać życia. I żadne religie czy doświadczenia mistyczne nas od tego nie wyzwolą.

  3. Awatar Tom73
    Tom73

    A może tak A może nie. Teoretyzować można w nieskończoność. Można też zająć się praktykowaniem życia. To trudne bo wymaga odwagi i niejednokrotnie przynosi porażki, ból i strach ale czy bez nich możliwe są sukcesy, radość i zadowolenie?

Dodaj odpowiedź do Cave Anuluj pisanie odpowiedzi


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej