Euro, ekonomiczne manipulacje i obecny system ucisku
Niektórzy są za, choć w obecnej sytuacji ekonomicznej byłoby to dla nas strzał w kolano. Jednak jak wykazały badania opinii publicznej, około 60% Polaków jest przeciwna wprowadzeniu euro w Polsce. Inni z kolei mówią, że chętnie przyjęliby każdą ilość. Ja natomiast chciałbym pokazać nieco inną stronę tego problemu.
Otóż pieniądz fiducjarny, czyli między innymi dolar, euro czy złotówka, nie jest walutą. Jest „biletem dłużnym” generowanym komputerowo, z powietrza, przez prywatną spółkę o nazwie Narodowy Bank Polski, FED itp. (10%), jak i przez banki prywatne w procesie udzielania kredytów (90%). Bank pożycza pieniądze, których nie ma – czyli za każdym udzielonym kredytem tworzy pusty pieniądz, a więc także inflację.
Dzisiejsze pieniądze nie są już powiązane z dobrami materialnymi tworzonymi w gospodarce, np ze standardem złota. Ich połączenie z realną ekonomia jest już czysto umowne. Dwa wielkie skoki inflacji w USA były po powstaniu banku narodowego w tym kraju, który przecież miał przed nią bronić. Drugi był wtedy, gdy kraj ten odszedł od połączenia dolara ze standardem złota. Kolejny z nich mamy teraz na całym świecie, po przerwaniu łańcuchów dostaw z powodu ataku Rosji na Ukrainę.
Więc jeśli jakaś uczona, mądra gadająca głowa z TV zacznie cokolwiek Cię pouczać, jak działa ekonomia, to niech lepiej wypowie się o sprawach, takich jak: pieniądz fiducjarny, prawdziwa stopa inflacji czy prawo morskie.
Jarek Kefir Bez Cenzury



Dodaj odpowiedź do shinobi Anuluj pisanie odpowiedzi