Czy Bóg jest bogiem dobrym i miłosiernym?
Szok! Pijany lub niespełna rozumu elektryk znalazł odpowiedzi na odwieczne pytania egzystencjalne ludzkości! [ZOBACZ JAK]
➡️ Ilekroć się zastanawiam, dlaczego wiele kumatych osób, którzy przejrzeli ten „Przenicowany” świat i dochodziło do zaskakująco zbieżnych i niepokojących w swej istocie wniosków, popadało także w obłęd… Tak jak autor powieści SF Philip Dick…
…Tylekroć dochodzę do pewnej dziury w dziurze, wyrwy w wyrwie, takiego podwójnego Nelsona. Otóż religijne postrzeganie świata – sama idea DOBREGO BOGA, jest niczym więcej jak fantazmatem, snem na jawie. Bo jak bardzo trzeba być odklejonym od rzeczywistości realnej, by wysnuć tak nielogiczny wniosek, że ten świat został stworzony przez siłę wyższą, która jest dobra i sprawiedliwa?

Inna wersja sprzedawana ludziom to: żyjesz tylko raz, konsumuj, baw się i przede wszystkim NIE MYŚL za dużo. Bo myślenie boli, sam wysiłek tak nieudolnie zrobionych aparatów poznawczych, jakim jest nasz mózg, jest dla niego bolesny. Łatwiej mu tyrać od świtu do nocy na te kilka chwil dopaminowego haju dziennie, niż myśleć. Bo nieuchronnie oznacza to skonfrontowanie się z pytaniem, co my w ogóle tu do (nomen omen) diabła robimy? I jaki to ma sens? Niech ma choć jakikolwiek maleńki sens, taki tyci tyci sensik. Bo nie spodziewam się po tym, co się tu odpie*dala jakichś fajerwerków.
➡️ Tak się składa, że różnego rodzaju myślące głowy głowią się i głowią nad tym od wieków, ale odpowiedzi jak nie było, tak nie ma. Dlatego w końcu wymyśliły one nihilizm, utylitaryzm i egzystencjalizm. Potem tylko równia pochyła w dół, gdy powstał rap, tik tok i tzw „voke.” Można już zwijać manele. Żeby powiedzieć coś tym zmęczonym ludziom, wymyślili coś takiego, że owszem, nikt nie znalazł odpowiedzi na to pytanie, więc jest ono odwieczną tajemnicą. No i oczywiście, tak na wszelki wypadek, lepiej o tym przestać myśleć, a już najlepiej przestać myśleć w ogóle. Wystarczy tylko konsumować i wydalać, no i oczywiście pracować.
Podobną zresztą odpowiedź ma buddyzm zen, który obecnie przeżywa renesans w postaci nurtu non duality. „Nie myśl. Medytuj.” Zaraz zaraz, coś mi tu śmierdzi. Owszem, po medytacji na jakiś czas poczujesz się lepiej, lecz równie dobrze można by zrobić sobie elektrowstrząsy bądź lobotomię transorbitalną. Też nie będziesz myślał i poczujesz się lepiej.
Nie daje to więc odpowiedzi. Aż roi mi się w głowie obrazek pijanego w sztok elektryka, który widząc iskry od zawarcia, wali pięścią w bezpiecznik, potem poprawia z dyni z całej siły. Iskry już nie lecą, ale światła w domu jak nie było, tak nie ma dalej. Czy to oznacza, że świat z Tobą wygrał? A może to remis? To z elektrykiem to oczywiście przenośnia / metafora.
P.S. Cieszę się i jestem wdzięczny za Wasze udostępnienia artykułów na swoich profilach, jak i za wsparcie finansowe naszych kanałów informacji. Dzięki wsparciu możliwe jest powstawanie wielu nowych artykułów i regularne publikacje, dostarcza mi to motywacji do dalszej pracy. Jeśli chcesz wesprzeć moją pracę nad uświadamianiem ludzi, to poniżej jest info. Za każdy dar od serca serdeczne dzięki!
1️⃣ Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Adam, Tytułem: darowizna
Bic/Swift: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350
2️⃣ Blik na nr telefonu: 886 489 463
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal: [Kliknij tu]



Dodaj odpowiedź do Erikanecker Anuluj pisanie odpowiedzi