Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 1 843 innych subskrybentów
DLACZEGO W MŁODYCH NIE MA JUŻ NADZIEI?

Nadzieja jest kochanką strachu – mówiła kiedyś bardzo mądra osoba

Gdy zaczynamy się bać, lękać tego, co może się wydarzyć, to od razu mózg włącza bezpieczniki – czyli nadzieję. Złudną. Że choć świat stacza się w przepaść, to jakoś to będzie, i warto iść na studia, pracować w biurze, wybudować domek w jakiejś ohydnej okolicy typu Banino lub Pępowo pod Gdańskiem (gdy tam jadę, to aż przypomina mi się na max psychodeliczny film Vivarium), wziąć ślub i mieć dzieci.

Przecież dziecko nie urodzi mi się z Aspergerem i nie dostanie potem PTSD jako reakcję na traumatyczne doświadczenia. No nie mi, jakoś to będzie, na pewno będzie zdrowe, i tak samo jak my powieli schemat studia – korpo – ślub – domek w Baninie – dzieci. No i oczywiście partner nie będzie toksyczny, nasze małżeństwo nie zostanie kolejną, nienawidzącą się grupą ludzi. W sypialni cudowny keks* (* = autocenzura), i dożyjemy szczęśliwych lat starości. Na Port w Gdańsku nie spadną ruskie pociski ICBM, nie będzie masakry wielu milionów ludzi, jak na Ukrainie.


Kiedyś nie było tylu środków i mediów, by zweryfikować to, co oferuje Ci świat. A jego oferta, mówiąc niezwykle delikatnie, jest rozczarowująca i niewystarczająca. Oczywiście, są ludzie, którzy nawet gdy podniosą z trawy psie łajno, to trochę poobracają je w dłoniach i natychmiast zamienią w złoto lub w pieniądz. I to duży pieniądz. Ale większość żyje jak żyje. I nie będę się tutaj rozpisywał, bo jaki koń jest, każdy widzi, mówiąc metaforycznie.

Teraz jest internet, jest coraz większa wiedza psychologiczna i każda inna. Dawniej trzeba było najpierw zapisać się na studia, potem wyrobić w uczelni kartę biblioteczną, i jak miałeś mega farta, to wypożyczyłeś sobie książkę np o funkcjonowaniu ludzkiej psychiki. Dziś wystarczy wziąć komputer, który trzymasz w kieszeni, i wykonać maksimum kilkanaście ruchów palcem po jego ekranie. I wiedzę całego świata, wszystkich dziedzin, nurtów, epok i kultur masz niemal natychmiast.

W młodych nie ma więc nadziei. A jak gaśnie nadzieja (która jest ułudą), to co zostaje? Pomyśl. Eksperymentalne badania z udziałem technik skanowania mózgu pokazały, że osoby cierpiące na depresję i PTSD, widzące świat raczej w czarnych barwach, dużo trafniej rozpoznają zagrożenia i dużo racjonalniej oceniają świat, niż urodzeni optymiści. Nadzieja jest w pewnym sensie rodzajem halucynacji bądź urojenia, jednak to nadzieja (plus dopamina, estrogen i podległy mu testosteron, och ten cynizm 😉), pozwoliły zbudować ten świat.

Co więc zamiast nadziei? Zapraszam do dyskusji. Źródło grafiki w artykule: News.week Polska

❗ Jeśli to, co publikuję i demaskuję ma dla Ciebie wartość – wesprzyj mnie. Warto wspierać niezależne słowo, szczególnie w dzisiejszych czasach! Bo toczymy nierówna walkę z mediami głównego ścieku, które mają milionowe dochody. Patrz poniżej:

1️⃣ Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Adam, tytułem: darowizna
Bic/Swift: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350

2️⃣ Blik na nr telefonu: 886 489 463
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal: [Kliknij tu]


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

2 responses to “DLACZEGO W MŁODYCH NIE MA JUŻ NADZIEI?”

  1. Awatar Inga
    Inga

    Raczej powiedziałabym, że nadzieja jest wtedy, gdy są perspektywy, np. u nas w Polsce po 1989 roku.
    Tak, większość miała nadzieję na lepsze jutro.

  2. Awatar WS 666

    Aksjologia człowieka XXI wieku

    „I let go. Lost in oblivion. Dark and silent and complete. I found freedom. Losing all hope was freedom.” Fight Club

    Zamiast nadziei? Może WOLA MOCY? Obecny czas to nasze „wąskie okno możliwości” – okno czasu. Niewielu z niego skorzysta, zanim się zamknie, ale to już nie moje zmartwienie. 😉

    Plan Bestii: https://lux-inter-tenebris.org

    „Czy może funkcjonować Zbiorowość Idealna, złożona z elementów podporządkowanych pewnym ograniczeniom — a więc skończonych i uwarunkowanych — a równocześnie wyposażonych w pewną ilość stopni swobody, w wirtualną możliwość dokonywania wyboru. Elementy owej zbiorowości miały oczywiście posiadać pewien stopień samoświadomości i podlegać regułom homeostazy zarówno w aspekcie indywidualnym, jak z punktu widzenia całości. Model funkcjonował doskonale… w sferze rozważań teoretycznych. Jego realizacja, pozornie prosta choć czasochłonna, okazała się przedsięwzięciem niezwykle złożonym i trudnym.”

Dodaj odpowiedź do Inga Anuluj pisanie odpowiedzi


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej