Ta substancja zwalcza bakterie odporne na antybiotyki!
Odporność na antybiotyki będzie coraz większym problemem dla całej ludzkości. Jeśli nie opamiętamy się z ich nadużywaniem, możemy dożyć czasów, gdy superaktywne bakterie będą odporne na wszelkie znane antybiotyki, i ludzkość siłą rzeczy będzie musiała się zwrócić ku medycynie naturalnej. Czyli metodom takim jak: suplementacja witaminy D i C (megadawki), glicyna, srebro koloidalne, imbir, goździki, cynamon, czosnek, cebula i miód.
Jednak nie zawsze da się wyleczyć ciężką infekcję samymi metodami naturalnymi – czasami, w zagrożeniu życia, konieczny, oprócz metod naturalnych, jest antybiotyk. To tak jak z zepsutym zębem – lata nadużywania produktów z fluorem zniszczyły zęby (fluoroza), to idziesz poleczyć to, co masz do wyleczenia, bo metodami naturalnymi takich zaniedbań już nie wyleczysz. Zaś w celu profilaktyki kupujesz sobie pastę bez fluoru, np z szałwii. Podobnie jest gdy złamiesz nogę – nie stosujesz na nią opatrunków ziołowych itp, tylko udajesz się do chirurga.
Dlatego ważne jest to, by antybiotyki były dostępne jako opcja zapasowa. W ich nadużywaniu nie chodzi tylko o zbyt częste przepisywanie ich przez lekarzy. Gdyż ponad ogromna większość światowej produkcji antybiotyków zużywa przemysł mięsny. Zwierzęta w przemysłowych hodowlach są karmione sterydami i specjalnymi mieszankami paszowymi GMO. Takie metody sprawiają, że te zwierzęta są „umarłe za życia”, ich organizmy wysiadają, i gdyby nie megadawki antybiotyków jakie im się podaje, umierałyby na infekcje na długo przed ich planowym zabójstwem w rzeźni.
Potem, kupując kurczaka, wołowinę, wieprzowinę – sami spożywamy te antybiotyki, sterydy i wszelkie inne toksyczne chemikalia, które były podawane tym zwierzętom. Wyjściem z tej sytuacji jest zaprzestanie jedzenia mięsa i włączenia profilaktyki koniecznej dla naszej strefy klimatycznej, gdzie jest m.in. za małe nasłonecznienie (niedobory witaminy D) które generują zwiększoną podatność na choroby zakaźne. Zaś antybiotyki stosować wyłącznie wtedy, gdy nie ma już innego wyjścia.
Polecam inne ciekawe artykuły o zdrowiu, medycynie i problemie antybiotyków:
–Ciągle jesteśmy truci złym jedzeniem, w tym mięsem
–Odżywianie: 11 wielkich błędów
–Szokująca prawda o przemyśle mięsnym
–„Produkcja” mięsa: zobacz, jeśli dasz radę…
Komentarz Czytelnika strony, zorientowanego w temacie „produkcji” mięsa i stosowania antybiotyków:
„Mam znajomych którzy prowadzą różne fermy, m.in. kurczaków i indyków. W kurczakach cykl produkcyjny to około 6 tygodni – to oznacza że kurczak którego kupujemy w sklepie, ważący ok. 1,5 kg. ma 6 tygodni od wyklucia.
Kurczak chowany na wiejskim podwórku żywiony pszenicą i naturalną karmą w wieku 6 tygodni jest wielkości pięści. Te przyrosty masy kurcząt na fermach wynikają z paszy: szpikowane są paszami wysokobiałkowymi naszpikowanymi sterydami. Te sterydy powodują u ptaków wilczy apetyt, ale rozwalają im układ odpornościowy. Więc aby nie chorowały wali się im końskie dawki antybiotyków które na zasadzie osłonowej nie dopuszczają do infekcji stada. Te antybiotyki rozwalają im wątroby, tak że po upływie 6 tygodni te kurczaki i tak nie miałyby szans na normalny rozwój. A my potem to jemy..”
Polecam też artykuł o działaniach ubocznych antybiotyków z portalu ABC Zdrowie:
http://portal.abczdrowie.pl/antybiotyki
A teraz zapraszam do przeczytania artykułu o cennych właściwościach miodu:
Miód zabija bakterie lepiej od antybiotyków
„Odporność bakterii na obecne antybiotyki staje się coraz większym problemem. Jednak jak się okazuje, rozwiązanie tego problemu jest dosłownie w zasięgu ręki, a uniwersalnym i zarazem naturalnym lekarstwem, które pomoże nam zwalczyć te patogeny, jest miód. Badania przedstawione na 247 Narodowym Spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego (ACS) wskazują, że to naturalne lekarstwo może pomóc w zwalczaniu bakterii i to na kilka różnych sposobów. Jednym z nich jest wysokie stężenie cukru, które wywiera działanie osmotyczne, wysysając wodę z komórek bakteryjnych, powodując ich odwodnienie i śmierć.
Autor badania, Dr. Susan M. Meschwitz twierdzi, że miód posiada unikalną zdolność do zwalczania infekcji na wielu poziomach, utrudniając patogenom rozwinięcie odporności. Jak wynika z badań, miód potrafi zahamować tworzenie się tzw. biofilmu, czyli błony biologicznej bakterii, która po części odpowiada za jej wysoką odporność na czynniki bakteriobójcze.
Co więcej, ten naturalny antybiotyk zakłóca sposób porozumiewania się między patogenami, tzw. quorum sensing, który odbywa się za pomocą związków chemicznych. Dzięki temu, bakterie stają się mniej złośliwe i bardziej podatne na konwencjonalne antybiotyki. Odkryto również, że miód, który zawiera różne rodzaje przeciwutleniaczy, w przeciwieństwie do antybiotyków nie atakuje procesów rozwojowych bakterii, przez co nie rozwijają one swojej odporności. Dr. Meschwitz dodała, że wiele badań laboratoryjnych i ograniczonych badań klinicznych wykazały antybakteryjne, przeciwgrzybiczne i przeciwwirusowe właściwości miodu.”
Wiadomość pochodzi z serwisu poświęconego zdrowiu i medycynie „Tylko Medycyna”
P.S. Podobało się? Podaruj napiwek! Info niżej:
❗️ Proszę Was o wsparcie. Nie jako ktoś, kto wyciąga rękę bezradnie, ale jako ktoś, kto stoi na nogach i uparcie idzie do przodu, nawet gdy grunt się osuwa. Bo to właśnie dzięki Wam, nie korporacjom, nie politycznym sponsorom, mogę pisać bez kagańca i bez cenzury. I coś ważnego się zmieniło: jestem już bardzo blisko wygranej z życiem. Mam stałą pracę od poniedziałku do soboty, wracam do rytmu i stabilizacji (muszę się jednak przyzwyczaić do tego, że mam tylko jeden dzień wolny w tygodniu). To ten most między „już prawie” a „już naprawdę”, i właśnie na nim teraz stoję. Każdy tekst to trochę pracy, często niewidocznej, rozciągniętej gdzieś między obowiązkami codziennymi, a zmęczeniem. Rachunki przychodzą punktualnie, system nie zna litości, ale Wasze wsparcie działa jak tlen w płucach biegacza tuż przed metą.
Pomyśl o tym jak o symbolicznym prezencie dla autora, którego czytasz nie z obowiązku, ale z wyboru. Nie o jałmużnie, tylko o świadomym geście: „to, co robisz, ma sens: rób to dalej, ziomek, i nie pier…. się w tańcu”. Psychologia jest prosta, choć rzadko nazywana wprost: wspieramy to, co chcemy, by rosło. Każda wpłata to sygnał, że niezależne myślenie ma swoich ludzi. To inwestycja w przestrzeń, gdzie można mówić rzeczy niewygodne, niepolukrowane, żywe. Ja w zamian daję Wam treść bez filtrów, bez nacisków, bez strachu, słowa, które nie są pisane pod dyktando, tylko z wewnętrznej potrzeby docierania do sedna. Jeśli czujecie, że to, co tworzę, jest dla Was czymś więcej niż tylko kolejnym postem do przewinięcia, wesprzyjcie mnie w tym kluczowym momencie. To naprawdę niewielki gest dla Was, a dla mnie, realna różnica między przetrwaniem a pełnym rozpędem. Opcje wsparcia są poniżej:
1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]
❤️ Dziękuję każdemu, kto pomaga utrzymać niezależne media przy życiu.



Dodaj odpowiedź do slonecznik1973 Anuluj pisanie odpowiedzi