Alarm dla chorych: leki przeciwbólowe powodują zaburzenia rytmu serca
Swoją drogą, pamiętam aferę leku Vioxx. Lek ten też był z grupy NLPZ. Czyli z grupy tzw. „niesteroidowych leków przeciwzapalnych”. Jak się okazuje, także te leki, szczególnie jeśli są nadużywane (a ludzie jedzą je jak cukierki) też mogą powodować ciężkie skutki uboczne włącznie ze zgonami.
Niesteroidowe leki przeciwzapalne to inaczej:
-kwas acetylosalicylowy (aspiryny, polopiryny, alka selcer, alka prim, etopiryna, itp itd);
-paracetamol (apap, gripex, panadol, talvosilen, antidol / kodeina xD /, itp itd);
-ibuprofen (ibuprom, nurofen, ibum, itp itd);
-naproxen sodu (wiele nazw handlowych, np apo naproxen);
-metamizol (pyralgina – nazywana w USA: „meksykańską aspiryną”)
-wiele leków tylko na receptę, np voltaren, itp;
Są one stosowane w celu łagodzenia dolegliwości bólowych, gorączki, jako środki przeciwzapalne.
Czasami te leki są wręcz niezbędne, jednak w społeczeństwach zachodnich panuje swoista mania stosowania ich na wszystko, nie tylko na bóle. O ile czasami ogólne rozbicie i ból podczas grypy (kto choruje na grypę ten choruje, ja nie…) nie daje spokoju i wzięcie aspiryny czy ibuprofenu wydaje się uzasadnione, o tyle paranoją jest branie tego codziennie.
Trzeba pamiętać, że przewlekłe zażywanie NLZP może prowadzić do.. zawału mięśnia sercowego. Dowód? Polecam poczytać ulotkę. Na każdej widnieje ostrzeżenie: „może rzadko powodować zawał”. Pytanie: ilu zawałów serca i zgonów można by uniknąć? Ilu zawałów serca nie powiązano z nadużywaniem NLZP przez pacjenta? Odpowiedź domyślna..
Dla przykładu: migrena. Choroba ta wydaje się być efektem zatrucia organizmu toksynami środowiskowymi i z jedzenia. Czytałem w 2008 roku w czasopiśmie Focus eksperymenty, jakie przeprowadzano z rezonansem magnetycznym (fMRI) u osób z napadowymi migrenami. Okazało się, że w powstawanie i rozwój ataku migreny odpowiada szereg nieprawidłowości w mózgu, włączających się raz za razem.
Znaleziono lek, który ten proces przerywa – a więc działa na przyczynę. Ten lek to walproiniany – w postaci kwasu walproinowego, walproinianu sodu, magnezu lub walpromidu. Są to znane dziesiątki lat i tanie jak barszcz leki na epilepsję i różnego rodzaju zaburzenia emocji / psychiki. Jednak dalszych badań, o ile wiem, nie przeprowadzono, choć wyniki były obiecujące. Co to za lek, który w refundacji kosztuje 0 złotych, zaś bez – około 12 złotych? Lepiej sprzedawać nowo opatentowane, bardzo drogie i niezbyt skuteczne „leki na migrenę”, a wiadomo przecież, że jak chory ma atak, to bierze garściami NLPZ. Więc geld (zysk) dla korporacji jest podwójny.
Ale zostawmy tematykę migreny i alternatywnego jej leczenia, a wróćmy do niewdzięcznego tematu NLPZ.
Przeprowadzono zakrojone na szeroką skalę badania nad wpływem NLPZ takich jak aspiryna, ibuprofen i innych, na czynność serca. Wyniki przeszły najśmielsze wyobrażenia badaczy i potwierdziły najgorsze przypuszczenia:
-ryzyko rozwoju migotania przedsionków serca zwiększa o 76% w porównaniu do osób, które nigdy lub prawie nigdy nie brały tych leków;
-zaś gdy lek był brany w ciągu ostatnich 30 dni, ryzyko to wzrastało aż do 84%
Oczywiście, jak przy każdych badaniach naukowych niewygodnych dla biznesu farmaceutycznego, także tutaj dodaje się wstawki: „potrzebne są dalsze, kompleksowe badania”. To od Ciebie zależy, czy będziesz narażał swoje zdrowie, a być może i nawet życie, by chwilowo ulżyć gorączce, bólowi głowy czy zęba.
Autor: Jarek Kefir
P.S. Podobało się? Podaruj autorowi napiwek! Info niżej:
❗️ Proszę Was o wsparcie. Nie jako ktoś, kto wyciąga rękę bezradnie, ale jako ktoś, kto stoi na nogach i uparcie idzie do przodu, nawet gdy grunt się osuwa. Bo to właśnie dzięki Wam, nie korporacjom, nie politycznym sponsorom, mogę pisać bez kagańca i bez cenzury. I coś ważnego się zmieniło: jestem już bardzo blisko wygranej z życiem. Mam stałą pracę od poniedziałku do soboty, wracam do rytmu i stabilizacji (muszę się jednak przyzwyczaić do tego, że mam tylko jeden dzień wolny w tygodniu). To ten most między „już prawie” a „już naprawdę”, i właśnie na nim teraz stoję. Każdy tekst to trochę pracy, często niewidocznej, rozciągniętej gdzieś między obowiązkami codziennymi, a zmęczeniem. Rachunki przychodzą punktualnie, system nie zna litości, ale Wasze wsparcie działa jak tlen w płucach biegacza tuż przed metą.
Pomyśl o tym jak o symbolicznym prezencie dla autora, którego czytasz nie z obowiązku, ale z wyboru. Nie o jałmużnie, tylko o świadomym geście: „to, co robisz, ma sens: rób to dalej, ziomek, i nie pier…. się w tańcu”. Psychologia jest prosta, choć rzadko nazywana wprost: wspieramy to, co chcemy, by rosło. Każda wpłata to sygnał, że niezależne myślenie ma swoich ludzi. To inwestycja w przestrzeń, gdzie można mówić rzeczy niewygodne, niepolukrowane, żywe. Ja w zamian daję Wam treść bez filtrów, bez nacisków, bez strachu, słowa, które nie są pisane pod dyktando, tylko z wewnętrznej potrzeby docierania do sedna. Jeśli czujecie, że to, co tworzę, jest dla Was czymś więcej niż tylko kolejnym postem do przewinięcia, wesprzyjcie mnie w tym kluczowym momencie. To naprawdę niewielki gest dla Was, a dla mnie, realna różnica między przetrwaniem a pełnym rozpędem. Opcje wsparcia są poniżej:
1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew na konto o numerze: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna, Dla: Jarosław Adam
Przelewy z zagranicy:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
3️⃣ Przez Pay Pal: [Kliknij tutaj]
4️⃣ Przez Buy Coffe: [Kliknij tutaj]
❤️ Dziękuję każdemu, kto pomaga utrzymać niezależne media przy życiu.



Dodaj odpowiedź do Areckir Anuluj pisanie odpowiedzi