Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 2 051 innych subskrybentów
Czy Matrix nas więzi? Jak się uwolnić?

Czy system matrixa to więzienie? Jak się uwolnić?

Od lat wraca do mnie jedna myśl, która nie daje spokoju. Wwierca się w mój umysł jak Hannibal Lecter w czyjąś twarzoczaszkę. Bo zobacz: a co, jeśli największym błędem człowieka jest nie znajdujące realnego potwierdzenia przekonanie, że przybył na Ziemię po szczęście? Co, jeśli celem wcielenia się w pełne zarówno wad, jak i minusów ziemskie ciało fizyczne, nigdy nie było wygodne życie, lecz doświadczenie czegoś, czego nie da się przeżyć poza symulacją?

W wielu nurtach mistycznych i gnostycznych pojawia się wizja, że Dusza nie schodzi do upadłego świata materii dlatego, że jest niekompletna, że musi odprawiać rytuały, oświecać się, lecz dlatego, że to, co religie nazywają Bogiem,  chce poznać własne odbicie w świecie ograniczeń. To nie brak przebudzenia, oświecenia czy co tam ludzie se nie wymyślą prowadzi ją ku kruchemu i delikatnemu ciału, ale ciekawość. Nie kara, lecz przeprowadzenie pełnego gorzkiej ironii eksperymentu o nazwie życie.


Ziemia jako maszyna ucząca dla młodych dusz

Być może właśnie dlatego Ziemia wydaje się miejscem tak niezwykłym, ale niezwykłym w krzywym zwierciadle. Tutaj wszystko ma wkurwiający, wręcz nieznośny ciężar: każda decyzja niesie konsekwencje, także te negatywne, każda emocja jest zapisywana w podświadomości tworząc po latach betonową ścianę traum, a każde słowo potrafi budować lub niszczyć (częściej jednak niszczyć, niestety).

Świat poza system matrixa (czyli poza symulacją)

W świecie poza symulacją można znać pojęcie miłości, odwagi, współczucia, ale czym innym jest wiedzieć, a czym innym naprawdę przeżyć. Dopiero tutaj można poczuć smak zwycięstwa po miesiącach usranej niepowodzeniami walki, ciężar zdrady, ból straty, ale również zachwyt nad pierwszym promieniem słońca po długiej, przypominającej 6 miesięczny listopad zimie. Materia nie jest tylko ograniczeniem, jest narzędziem i polem do eksperymentowania, jak i doświadczania.

Polecam też:
Ezoteryka nie rozwiąże Twoich problemów
Duchowość: czy żyjemy w symulacji?
Ezoteryka czy terapia?
Czy ezoteryka to duchowość dziecięca?
Ezoteryką nie pokonasz swoich deficytów


Ziemia wg niektórych tradycji ezoterycznych

Niektóre tradycje ezoteryczne opisują Ziemię jako kosmiczny żłobek lub przedszkole dla młodych dusz. Brzmi to jak coś z lekka odklejonego, ale gdy spojrzymy na historię ludzkości, trudno nie dostrzec pewnych punktów stycznych. Dzieci uczą się granic, wyrywają sobie zabawki, kłócą się i testują rezultaty swoich uczynków, poznają, czym jest dobro, a czym zło. My robimy podobnie, tylko zabawki zamieniliśmy na pieniądze, domy jednorodzinne (to powinno być zakazane) w tak ohydnych miejscach, jak Banino pod Gdańskiem, na ideologie, religie, towarzyską omertę i władzę.

Poznanie dobra i zła – tylko na Ziemi?  Tak

Wojny, konflikty, rywalizacja, przemoc i nieustanne udowadnianie swojej jedynie słusznej racji mogą być symbolem świadomości, która dopiero uczy się odróżniać ego od swojej głębszej natury, czyli zło od dobra.

Czy zło ma sens? Nie zawsze….

Z tej perspektywy nawet zło nabiera innego znaczenia. Nie jako coś, co należy gloryfikować, lecz jako kontrast pozwalający rozpoznać dobro. Gdyby istniało wyłącznie światło, nie mielibyśmy pojęcia, czym ono jest. Gdyby nie było samotności, trudno byłoby docenić bliskość. Gdyby nigdy nie pojawił się lęk, odwaga byłaby pustym słowem. Być może właśnie dlatego świat materii jest zrobiony z dualizmu. Nie po to, abyśmy utknęli w niekończącej się walce, ale abyśmy stopniowo odkrywali, że żaden z biegunów nie definiuje naszej prawdziwej natury.

Gnostycy od wieków sugerowali, że człowiek nosi w sobie iskrę czegoś większego niż pełen łez i cierpienia świat materialny. Nie chodziło wyłącznie o religię, lecz o intuicję, że pod warstwą biologii, programów społecznych i życiowej traumatyzacji, istnieje świadomość pamiętająca coś znacznie starszego od tego wcielenia. Być może dlatego tak wielu ludzi doświadcza niewytłumaczalnej tęsknoty za duchowym domem, którego nie potrafią wskazać nigdzie, ale niby gdzieś on tam jest. To uczucie pojawia się czasem podczas zachodu słońca, w ciszy w głębi lasu, przy dźwiękach muzyki albo w chwilach głębokiej miłości. Jakby na moment uchylała się zasłona oddzielająca codzienność od czegoś znacznie większego. Ale tylko na moment, co jest samo w sobie trochę przykre….

Mountains under a torn veil revealing a vibrant galaxy with stars and nebulae

Jakość przeżywania rzeczywistości to prawdziwa duchowość?

Jeżeli ta intuicja jest choć częściowo prawdziwa, to nasze życie nie sprowadza się wyłącznie do zdobywania pieniędzy, kariery czy kolejnych sukcesów. Oczywiście są one elementem ziemskiej gry, ale nie jej ostatecznym celem. Prawdziwe bogactwo może kryć się w jakości przeżywania rzeczywistości. W zapachu mokrej trawy po burzy, w dotyku kory starego drzewa, w miękkości sierści mojej kotki Felicji, w smaku dojrzałej truskawki, w goryczy ziół, w szumie fal i wietrze rozwiewającym włosy. Ciało nie jest przeszkodą dla duszy, lecz jest jej niezwykle czułym instrumentem poznawania świata.

Coraz częściej odnoszę wrażenie, że człowiek posiada jeszcze jedną niezwykłą zdolność: potrafi przenosić do tego świata jakości, które wydają się pochodzić z innego poziomu istnienia, czyli spoza symulacji. Każdy akt współczucia, bezinteresownej pomocy, przebaczenia czy twórczości przypomina mały fragment rzeczywistości, w której dominuje jedność zamiast narwanej rywalizacji i przemocy. Można powiedzieć, że jesteśmy energetycznymi przemytnikami. Przynosimy do świata materii subtelne kody harmonii i zasiewamy je tam, gdzie wcześniej panował jedynie chaos, rozpierdol i zło darwinistycznej natury. Czasem wystarczy jedno dobre słowo, aby uruchomić proces, którego skutków nigdy nie zobaczymy.

Czy duchowość to ucieczka od życia realnego?

Może właśnie dlatego nie warto postrzegać duchowości jako ucieczki od życia. Prawdziwa droga nie polega na odrzuceniu świata z jego jungowskim cieniem, lecz na świadomym uczestniczeniu w nim. Nie chodzi o to, by nienawidzić materii, ale aby pamiętać, że nie jest ona wszystkim. Każdy dzień staje się wtedy okazją do przypominania sobie własnego pochodzenia, nawet jeśli pozostaje ono nie odkrytą tajemnicą, niknącą w mrokach pradziejów. Każde spotkanie z drugim człowiekiem może być lekcją, a każda trudność szansą na rozwinięcie tych cech, których nie da się wyćwiczyć w świecie duchowym, z zasady pozbawionym tego nieznośnego wydawałoby się oporu.

Zostawić trochę więcej światła, niż zastaliśmy na tym łez padole

Nie wiem, czy taka wizja jest dosłownym opisem rzeczywistości. Być może jest jedynie piękną metaforą, która pomaga odnaleźć sens w ludzkim doświadczeniu. Wiem jednak, że patrząc na życie w ten sposób, łatwiej dostrzec wartość nawet w chwilach ciężkich, i nie zapominać o tych najprostszych cudach, które codzienność tak skutecznie przed nami ukrywa. Jeśli rzeczywiście jesteśmy iskrami świadomości zanurzonymi / uwięzionymi w najgęstszej materii wszechświata, to być może największym zwycięstwem nie będzie zgromadzenie hajsu ani zdobycie władzy, lecz przypomnienie sobie, kim jesteśmy, i pozostawienie po sobie choć odrobiny więcej światła, niż zastaliśmy.

Kim naprawdę jesteś?

Najważniejsze artykuły o duchowości i teorii symulacji:

Uważaj na fałszywą duchowość
Ostateczna pułapka systemu Demiurga
Szatan (zło) jest władcą świata i systemu
Jeśli świat to symulacja, to kto patrzy Twoimi oczami?
Duchowość: dawne ludy przewidziały obecne czasy
Mroczna duchowość: nie ma wyjścia z symulacji
Duchowość i symulacja: poznać prawdę o życiu

Podobał Ci się artykuł? Możesz dać autorowi w trudnej sytuacji napiwek, w dowolnej kwocie:

Proszę Was o wsparcie, nie jako żebrak, tylko jako ktoś, kto jest na froncie. To dzięki Wam, a nie korporacjom, grantom czy politycznym sponsorom, mogę pisać bez kagańca i bez cenzury. Każdy tekst to realna robota: analiza, łączenie faktów, rozkładanie propagandy na części. Pracuję także na etacie plus tworzę, a i tak często balansuję na granicy. Rachunki są zawsze. System nie czeka, aż skończę artykuł. Wasze wsparcie to tlen. To możliwość publikowania częściej, mocniej i bez strachu, że jutro zabraknie na podstawy. Dzięki Wam mogę drążyć tematy, których inni nawet nie dotykają. W zamian daję treści bez filtrów, bez PR-u, bez dyrektyw z góry. Prawdę mówioną ludzkim głosem. Jeśli uważacie, że to ma wartość — pomóżcie mi dalej pisać. Dane do wsparcia:

1️⃣ BLIK na nr telefonu: 886 489 463

2️⃣ Przelew bankowy: 16102047950000910201396282
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Przelewy z zagranicy: Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

3️⃣ [ PayPal – link ], [ BuyCoffe – link ]

Dodaj komentarz

  1. …skoro jak napisałeś kapitalistą cię wyrzucił z pracy(bez wątpienia za publikacje,o tym nie wspominasz)to daj przykład wszystkim i wejdź do…


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej