Opalanie, najtańszy bilet do starości? Ostra prawda, którą nieliczni chcą przyjąć
Czas wsadzić kij w mrowisko — bo ktoś musi to powiedzieć głośno. Polacy uwielbiają się smażyć na słońcu jak kotlety na patelni, chociaż wszelkie dowody i doświadczenie wołają: STOP! Tak, opalanie się może dać Ci chwilową satysfakcję i iluzję zdrowia. Ale po latach zostawi Ci twarz pomarszczoną jak kartka papieru po praniu i włosy przypominające siano.
Widziałem już tysiące wpisów w sieci, gdzie ludzie kłócą się o witaminę D, słoneczne endorfiny, tradycje naszych prababek i babć, które „w polu całe lato w słońcu harowały”. Tyle że nasze babki zakładały ówczesnie dostępną odzież ochronną – chustkę na głowę, a nie leżały jak krewetki w Egipcie przy 45 stopniach w cieniu. Ich skóra nie była wystawiana na promieniowanie UV tak intensywne, jak to, co dziś fundujemy sobie na zagranicznych wczasach.
Bo tu jest fundamentalna różnica, o której mało kto chce mówić: nie jesteśmy genetycznie przystosowani do klimatu subtropikalnego ani do codziennego grillowania naszej skóry na brąz. Nasza słowiańska skóra ma inny poziom melaniny, inny poziom naturalnej bariery ochronnej, i nie wybaczy wielogodzinnego smażenia w pełnym słońcu tak łatwo, jak skóra ludzi z południa.
Poza tym: moi kochani, jest różnica między zalecanym 15 – 30 MINUT opalania NA DOBĘ (!!), a leżeniem plackiem na plaży przez 6 GODZIN, i do tego jeszcze wypijanie po kilka piw, bo przecież jest urlop. Od dawna w swoich artykułach piszę, że opalanie się jest zdrowe, jeśli trwa 15 do 30 minut dziennie. Piszę też od dawna, że typowy sposób spędzania urlopu – wielogodzinne smażenie się na plaży – to totalny absurd i na pewno nic dobrego z tego nie będzie.
Po 30 minutach opalania dziennie masz dobrą syntezę witaminy D3, i TO CAŁKOWICIE WYSTARCZY! Natomiast po takim gniciu na plaży bez ruchu, bez aktywności fizycznej, to możesz nabawić się: poważnych oparzeń słonecznych, udaru cieplnego, odwodnienia, groźnego niedoboru elektrolitów, a nawet zejść z tego świata, gdy odwodnienie i niedobory sodu i potasu będą odpowiednio potężne.

Opalony nie znaczy zdrowszy
Ludzie opalają się, bo chcą wyglądać na wypoczętych, atrakcyjnych, bogatszych, bardziej „światowych”. Ma być widać, że wróciłeś z urlopu, a nie siedziałeś w domu. Że stać Cię na wyjazd do Grecji. Ale to, niestety, często prowadzi do najkrótszej drogi do starzenia się skóry — i nie ma w tym przesady.
Promienie UV działają jak turbo-akcelerator starzenia. Rozwalają włókna kolagenowe, prowadzą do przebarwień, wysuszają skórę, robią z niej w krótkim czasie coś, co przypomina starą, zmęczoną ceratę. A jeśli dodasz do tego chemię z kremów z filtrem (która wcale nie jest tak niewinna, jak się ją reklamuje) — otwiera się kolejna puszka Pandory.
Tak, kremy przeciwsłoneczne mogą być źródłem potencjalnie rakotwórczych substancji — wystarczy przejrzeć ich składy i poszukać publikacji naukowych, zamiast reklam koncernów kosmetycznych. To, co wchłaniasz w trakcie opalania, to nie tylko witamina D — to również cała masa związków, które niekoniecznie sprzyjają Twojemu zdrowiu.
Dalsza część artykułu poniżej. Polecam też:
Co naprawdę dociera do nas ze Słońca i jaki ma to wpływ na zdrowie?
Oprócz promieniowania widzialnego przez ludzkie oko, dające światło, ciepło i ogólnie umożliwiające życie na Ziemi, Słońce emituje całe spektrum promieniowania elektromagnetycznego (możesz zobaczyć na Wikipedii). W tym promieniowanie mikrofalowe, rentgenowskie czy gamma. A to nic innego, jak RADIOAKTYWNOŚĆ. Promieniowanie mikrofalowe, rentgenowskie i gamma docierające do Ziemi zwyczajnie nam szkodzi, powodując uszkodzenie komórek, działa mutagennie, sprzyja nowotworom i postarza nasze ciała.
Istnieje hipoteza, że kiedyś Ziemia była otoczona ogromną barierą z pary wodnej w atmosferze, która odbijała ogromną część tych szkodliwych promieniowań, umożliwiając życie człowieka przez tysiąc lat i więcej. Jednak przed tysiącami lat miał nastąpić jakiś kataklizm, który spowodował opadnięcie tej wody z atmosfery na powierzchnię Ziemi. Spowodowało to to, że szkodliwe promieniowanie ze Słońca zaczęło docierać bezpośrednio na powierzchnię, uszkadzając nasze organizmy i skracając znacznie długość życia człowieka.
Dalsza część artykułu poniżej. Więcej o turbo postarzaczach organizmu poczytasz tutaj:
Czy naprawdę warto się opalać, leżeć na Słońcu plackiem wiele godzin?
No więc zapytam jeszcze raz — czy warto? Skóra co prawda zrobi się bardziej brązowa, ale w zamian staje się mniej elastyczna, cieńsza, przesuszona, bardziej podatna na zmarszczki i mikrouszkodzenia. A jeśli ktoś próbuje „podpalić” się w solarium — niech przestanie. To już w ogóle jest horror w odcinkach, a nie żadna pielęgnacja urody.
Ja rozumiem, że muśnięcie słońcem, trochę koloru, trochę witaminy D3 w dawce rekreacyjnej — tak, to ma sens. Gdy idziesz na spacer, pracujesz w ogródku, ruszasz się. Ale leżenie bez ruchu plackiem i smażenie się godzinami to sabotaż dla Twojej skóry i Twoich włosów. I nie ma tu żadnej taryfy ulgowej. Zawsze śmieszy mnie, jak ktoś mówi: „W tym roku nie byłem na wakacjach, więc muszę się chociaż trochę opalić, żeby ludzie nie gadali.” Serio? To już naprawdę mentalność cebulaka — bo nikt normalny nie będzie oceniał Twojej wartości przez pryzmat odcienia skóry. Ludzie, co z Wami kur… nie tak!?
Dalsza część artykułu poniżej. Mogą Cię też zainteresować inne ciekawe artykuły o medycynie, zdrowiu i koncernach farmaceutycznych:
–Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
–Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
–Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!
Chustki, kapelusze i zdrowy rozsądek
Nasze babcie, jeśli już były zmuszone pracować w polu, miały chustki na głowie, kapelusze, lniane ubrania. Była to ówczesna robocza odzież ochronna. Dziś robotnicy również chronią się przed różnymi zagrożeniami, w tym tymi płynącymi z nieba, z atmosfery, zakładając profesjonalną odzież. Sam codziennie rano przebieram się w takie ubranie. Chroniły się przed słońcem najlepiej, jak mogły. Dziś mamy jeszcze lepiej — możemy się chronić świadomie. Mamy dostęp do wiedzy, badań, dermatologii. W 2025 roku nikt już nie może udawać, że nie wie, jak niebezpieczne jest promieniowanie UV.
Nie jesteśmy Arabami. Nasze geny nie radzą sobie z codziennym bombardowaniem skóry ultrafioletem. I jeśli ktoś powtarza, że „opalanie jest zdrowe”, to po prostu nie wie, o czym mówi.
Dalsza część artykułu poniżej. Mogą Cię też zainteresować inne ciekawe artykuły o medycynie, zdrowiu i koncernach farmaceutycznych:
–Alkohol to narkotyk który Cię powoli zabija, a rządy ukrywają jego szkodliwość!
–Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
–Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Więc co z tym cholernym Słońcem i opalaniem?
-witamina D — tak, ale w rozsądnej dawce, w ruchu, a nie plackiem na plaży
-lekko opalona twarz — okej, ale nie spalona na skwarkę
–słońce — tak, ale z rozwagą
-solarium — NIE!
-filtry przeciwsłoneczne — sprawdź skład, bo możesz sobie zrobić krzywdę
Opalanie w klasycznym rozumieniu, czyli wielogodzinne pieczenie się na brąz, jest dzisiaj zaprzeczeniem całej wiedzy o zdrowiu skóry, o starzeniu, o nowotworach. Jeśli chcesz wyglądać młodo i zdrowo przez wiele lat — nie katuj skóry tym, co ją najbardziej niszczy. Twój największy wróg to Twoja własna próżność. A słońce nie wybacza. Wybór należy do Ciebie.
Mogą Cię też zainteresować inne ciekawe artykuły o medycynie, zdrowiu i koncernach farmaceutycznych:
–Medycyna: czy organy są pobierane od żywych ludzi!?
–Zdrowie: masz wysoki cholesterol? Lepiej przeczytaj!
–Czy wprowadzony w Polsce „Protokół Terapii Daremnej” to faktyczna legalizacja eutanazji!?
–Współczesna medycyna jest maszynką do zarabiania!
❗Pragnę prosić o wsparcie niezależnych mediów, abyśmy razem mogli kontynuować publikacje w tych dynamicznych czasach. Nie mam dostępu do źródeł utrzymania, jakie mają oficjalne media propagandowe. Twój wkład pozwoli mi regularnie dostarczać wysokiej jakości treści. Nawet przy mojej pracy na etacie, napotykam trudności finansowe, więc każda wpłata ma ogromne znaczenie. Poniżej opcje wsparcia:
Nr konta bankowego – przelew:
84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Blik na nr telefonu: 886 489 463
Przez BuyCoffe – przelew: [Kliknij tu]
Przez konto PayPal: [Kliknij tu]



Dodaj komentarz