Żywność i odżywianie: poznaj sekrety i paradoksy
Znacie na pewno anegdotę o tym, iż znany propagator joggingu, odżywiający się tzw. „pełnoziarnistymi produktami” na fali ich popularności w latach 90-tych, zmarł na zawał serca w wieku 40 lat.Po latach powoli prawda wychodzi na jaw. Otóż ludzki organizm nie jest w ogóle przystosowany do biegów długodystansowych, maratonów. Ich wpływ na serce można porównać do destrukcyjnych drgań młota pneumatycznego. Wielu maratończyków umiera podczas zawodów, tak, jak ostatnio w Warszawie – ratownicy byli bezsilni, 15-sto minutowa, ręczna reanimacja nic nie dała.
Zaś to pełnoziarniste łajno – zawierające mnóstwo glutenu i gliadyn – masakruje ludzki organizm: pustoszy układ krążenia, uszkadza mózg i szereg innych narządów. Obecnie wciąż zaleca się spożywanie produktów pełnoziarnistych jako rzekomo zdrowych. Tymczasem – nawet pełnoziarniste pieczywo i makarony, nie ma praktycznie żadnej wartości odżywczej, poza błonnikiem i białkiem (gluten itp). Życie kolejny raz przerosło kabaret, bo okazuje się, że najtańsze makarony z biedrony są mniej szkodliwe, niż te pełnoziarniste.
Dieta ludzkości oparta jest na szkodliwych zbożach
Dieta wielu narodów oparta jest na zbożach: chleb, bułki, ciasta, ciastka, makarony, naleśniki, pizza, i inne. Tę dietę pszeniczną wypromowało WHO i FAO w latach 90-tych XX wieku. Tak, to samo WHO, które chciało się dorobić na preparatach na grypę w 2009 roku! Od lat 90-tych XX wieku systematycznie wzrasta ilość spożywanych produktów zbożowych, w tym tych pełnoziarnistych. Co ciekawe, wzrasta też ilość przypadków otyłości, cukrzycy, raka, i wielu innych chorób. Diety oparte na tych pełnoziarnistych produktach nie działają, nie ma spadku wagi lub jest niewielki, częsty jest efekt jojo.
Możesz pomyśleć, iż nasi rodzice i dziadkowie jedli całe życie chleb i makarony, i żyją.. Ten argument nie ma już zastosowania. Odmiany pszenicy obecne na rynku rolnym PRL były zupełnie inne, niż te które są w sprzedaży od lat 90-tych XX wieku. Jeszcze w czasach zimnej wojny dokonano modyfikacji genetycznej zbóż, na drodze krzyżówek, tak, aby były one wydajniejsze ekonomicznie, i zawierały więcej glutenu. Ten chleb i makaron, który jest w sprzedaży teraz, z ich odpowiednikami z dawnych czasów łączy jedynie nazwa. Zmieniło się właściwie wszystko: rodzaj zbóż, receptura, dodatki chemiczne itp.
Stąd wzięło się przekonanie, że tak naprawdę nauka nie zna skutecznej diety odchudzającej, zaś różnego rodzaju szarlatani zbijają majątek na cudownych suplementach odchudzających – ostatnio reklamowana była zielona kawa.
Przeczytaj też:
–Mleko i zboża / gluten, czyli najgorsza żywność
–Globalna zmowa wokół glutenu
–Gluten powoduje uszkodzenia mózgu
–Alkohol i kawa (kofeina): anomalny stan mózgu
–Zdrowie: alkohol to niebezpieczny narkotyk
–Czy cukrzycę można całkowicie wyleczyć?

Kiedyś ludzie powszechnie spożywali: amarantusa, orkisz i inne zboża pierwotne
Zaś te hybrydy, które są produkowane i sprzedawane teraz, niczym nie przypominają tych dawnych zbóż. Jednak dziś można kupić te dwa powyższe w odpowiednich sklepach, jak i w internecie. Ludzie mają pewien destrukcyjny nawyk myślowy. Otóż uważają sprawę diety, suplementów, ziół, pozytywnego myślenia – za coś drugorzędnego, a nawet trzeciorzędnego w sprawie zdrowia i leczenia chorób. Pokiwają głowami, przyznają Kefirowi rację, a potem, jak zawsze, zasiądą do stołów by wpi*przać produkty z glutenem, mięsem, cukrem.
Myślą oni, że gdy przyjdzie choroba, to i tak będą musieli iść do lekarza, przyjąć końskie dawki syntetycznych lekarstw, zaś jako szpitalne posiłki – pieczywo, makarony, mleko, kawa zbożowa, pieczywo, mięso i jeszcze raz pieczywo 😉 Jak polega tzw. naturalne leczenie i zdrowe odżywianie u wielu ludzi? Otóż zjedzą oni raz na jakiś czas coś zdrowego – np. kilka jagód, z dwa jabłka, czy wypije raz kiedyś jakieś zioła – a tak, robią to samo, co zawsze – piją, palą, i jedzą to, co szkodliwe. Mając usprawiedliwienie: „przecież tydzień temu zjadłem surówkę, więc odżywiam się zdrowo”. To może brzmieć jak scenariusz skeczu z kabaretu, ale to niestety rzeczywistość..
I teraz zadam Wam takie pytanie: dlaczego ludzie chorzy na cukrzycę, karmieni są w szpitalach przede wszystkim pieczywem i produktami z mąki? Które mają bardzo wysoki indeks glikemiczny. Przecież te produkty są dla nich szkodliwe. Podobnie jest właściwie we wszystkich szpitalach. W ogóle nie przykłada się tam wagi do spraw odżywiania. Jest podział: dieta normalna, dieta wątrobowa, dieta bez-mleczna. Przy wyborze jadła szpitalnego głównym kryterium jest wartość kaloryczna. Ustala się jadłospisy tak, by zawierały konkretną ilość kalorii. W efekcie, są to puste kalorie, a jakość jedzenia jest katastrofalna. Często likwiduje się szpitalne kuchnie, a zlecenia na zaopatrywanie szpitala dostaje firma cateringowa, założona przez kogoś z rodziny dyrektora szpitala.
Główne pokarmy w szpitalach to: pieczywo, sery białe i topione, kawa zbożowa, makarony, mleko, mięso, itp. Nie ma prawie w ogóle warzyw i owoców, o czym pisały nawet oficjalne media. Czy jest to tylko zaniedbanie i redukcja kosztów? Zacofanie naszej post-PRLowskiej służby zdrowia? A może jest to perfidne ludobójstwo, dokonywane w białych rękawiczkach, w majestacie prawa, przy zupełnym milczeniu ofiar? Oceńcie to sami.
Tutaj przeczytaj o pszenicy i glutenie:
Gluten może Cię zabijać, a Ty o tym nie wiesz.. (link) Przeczytaj też o kłamstwach na temat odżywiania:
Ukrywane fakty o odżywianiu. Od lat nas okłamują, cel: kasa! (link)
❓ Czy niezależne media przetrwają? To już nie jest pytanie retoryczne
➡️ Piszę bez grantów, bez sponsorów i bez politycznej smyczy. Tylko dzięki Wam, ludziom, a nie korporacjom. Dziś mówię wprost: jestem na postojowym. To oznacza bardzo trudny czas finansowo. Dochody lecą w dół. Rachunki no niestety nie. Każdy tekst to realna robota: analiza, łączenie faktów, rozbrajanie propagandy. Robię to balansując na granicy budżetowej. Darowizny są nieregularne. Rachunki są zawsze. Wasze wsparcie to nie „wirtualna kawa dla twórcy”. To być albo nie być tego projektu. Jeśli zabraknie środków, zniknie kolejny niezależny głos, a jego miejsce zajmie cisza albo przekaz meNdialny. Jeśli te treści mają dla Was wartość, teraz jest moment, by to okazać. Jeśli chcecie, żebym dalej pisał bez kagańca, pomóżcie mi to utrzymać przy życiu. Dane do wsparcia:
1️⃣ BLIK: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: konto: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350
3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]
❤️ Dziękuję każdemu, kto pomaga utrzymać niezależne media przy życiu.



Dodaj odpowiedź do hulsz Anuluj pisanie odpowiedzi