Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 2 024 innych subskrybentów
LEX SZARLATAN: CO Z MEDYCYNĄ NATURALNĄ?

Czy ustawa Lex Szarlatan to koniec medycyny naturalnej!?

No i stało się, w końcu. Po latach walki z groźnym bandytyzmem babć od melisy, znachorów od kiszonek i dilerów lewoskrętnej witaminy C, państwo postanowiło zrobić porządek, czyli z polskiego na nasze, dokręcić śrubę. Zmechanizowana cywilizacja zwycięża nad naturą, betonoza urzędnicza triumfuje nad ziołami, pieczątka triumfuje nad intuicją i nad indywidualnym doświadczeniem lekarza. Słynne EBM (Evidence Based Medicine) czyni z lekarza zautomatyzowanego wykonawcę ściśle tych samych procedur i dilera recept po wykonaniu tych procedur. Ale to inny temat.

Nowelizacja zwana „lex szarlatan” została przyjęta. Oficjalnie chodzi o walkę z dezinformacją medyczną i ochronę pacjenta. Tak mówią eksperty, tak mówi się na konferencjach meNdialnych, gdzie każde zdanie jest wygładzone (eufemizmy, bełkot dziennikarsko prawniczy), jak plastikowa tacka z paszą dla ludziowców w szpitalnej stołówce. Ale pod powierzchnią czuć coś jeszcze, coś, co przypomina coraz bardziej świat, w którym człowiek ma nie myśleć, tylko wykonywać zautomatyzowane, technokratyczne procedury. Masz kaszel? Nie ziółka, bo wkrótce nawet one mogą być dostępne tylko na receptę (taki jest ostateczny ich cel – byś nie mógł kupić bez recepty magnezu, różnych suplementów, witamin, ziół. A recepta na to ma być trudno dostępna).

Masz trudne i niewygodne pytania? Dezinformujesz, kolego. Masz wątpliwości co do oficjalnych metod leczenia? Jesteś agrożeniem społecznym, które system musi eradykować, czyli usunąć, np przez skierowanie na 2-tygodniową obserwację psychiatryczną. Jesteś lekarzem i masz własne doświadczenia lecznicze  i zdrowotne? Trzeba Cię usunąć z zawodu, bo nie wykonujesz ściśle określonych procedur w ramach EBM.

Polecam też:
Zioła i witaminy tylko na receptę!? UE zrobiła krok naprzód!
Nowa ustawa to koniec medycyny naturalnej
Jak kłamią koncerny farmaceutyczne?
Teorie spiskowe i medycyna: fakt czy mit?


Człowiek kontra algorytm EBM

Powoli kończy się epoka człowieka, który jeszcze próbował rozumieć własne ciało i czegoś tam się uczyć. Zaczyna się czas człowieka, który ma być podłączony do systemu tak, jak usta są przyszyte do czyjegoś odbytu w filmie Ludzka Stonoga. I oczywiście wszystko dla naszego dobra, a jakże….

Wyobraź sobie tę przyszłość, jest rok 2027, budzisz się rano z bólem gardła. Dawniej zrobiłbyś herbatę z lipy, może czosnek, może odpoczynek  albo jakieś suplementy (polecam urydynę, inozynę i lizynę). Ale nie, to przecież pachnie alternatywą i antysystemem, a przecież bycie antysystemowcem to dziś bycie prawie że kryminalistą. Na pewno zacznie się sprzedawanie propagandy, że zwolennicy medycyny naturalnej to tzw ruskie onuce i zdrajcy (niemiecko KOwskiej) racji stanu. Więc grzecznie idziesz do systemu, do świątyni współczesnej „medycyny telefonicznej.” Czyli na SOR. Tam siedzi już 140 ludu. Starsza kobieta z dusznością, dziecko z bardzo wysoką gorączką, koleś z rozwalonym łokciem. A już najlepiej traktowani na SORach są alkoholicy menele. Przyjedzie taki z rozwalonym, zaczerwienionym od picia świńskim ryjem, i jest przyjmowany od razu, poza kolejką, no lepiej niż sam Prezydent RP. W tle tego wszystkiego Ty, z gardłem piekącym tak, jak po zjedzeniu legendarnego już sosu Trinidad Scorpion.

Siedzicie razem w fluorescencyjnym świetle tych okropnych LEDów. Jak pielgrzymi nowej religii, religii procedury EBM. Po 18 godzinach przyjmuje cię lekarz, cień człowieka. Człowiek po trzech dyżurach, po wykonaniu na nich dwóch lub więcej skrajnie wycieńczających fizycznie i psychicznie resuscytacji, z oczami przypominającymi dwa wypalone punkty po petach. Klik w „kąkuter”, procedurą, recepta na syntetyczny lek, i o zgrozo, także na antybiotyk, tak na wszelki wypadek. Następny.

Polecam też:
Mocny film o farmacji i zdrowiu
Medycyna to maszynka do zarabiania!
Jak farmacja korumpuje lekarzy i ekspertów?

Brass balance scale with syringe tied with green ribbon on one side and a potted plant on the other

Posłuszeństwo wobec autorytetu (Lex Szarlatan) a medycyna naturalna

Nikt już nawet nie udaje, że chodzi o zdrowie, chodzi wyłącznie o posłuszeństwo. Bo współczesny system kocha człowieka tylko wtedy, gdy człowiek jest przewidywalny i posłuszny jak owca. Gdy nie zadaje pytań, gdy nie szuka (słynne sarkastyczne „dr Google”), Gdy nie porównuje, nie czyta badań samodzielnie, nie mówi: dziwne, po zmianie diety czuję się lepiej. To niebezpieczne, to antysystemowa anarchia biologiczna. Najbardziej fascynujące jest jednak coś innego: Ci sami ludzie, którzy przez lata mówili:
Słuchaj swojego organizmu…. Dziś coraz częściej mówią: Nie ufaj sobie. Ufaj wyłącznie autoryzowanej przez system i przez EBM wersji normalności.

Człowiek ma już nie być żywą istotą, ma być projektem administracyjnym zarządzanym przez algorytm EBM.
I wiadomo, problem oszustów istnieje, istnieli zawsze ludzie żerujący na cudzym strachu i nadziei; tak samo działają liczni guru duchowi z kręgu duchowości ezoterycznej i alternatywnej. Dziś na takim Instagramie jest więcej coachów niż czytelników. Ale w tym wszystkim czuć stare, dobrze znane wahadło historii, wahadło dziejów. Zawsze pod hasłem walki z chaosem i walki o bezpieczeństwo budowano systemy coraz bardziej autorytarne. Najpierw walka z szarlatanami, potem walka z niewłaściwymi treściami.

Aż w końcu zostaje tylko jeden oficjalny głos, jak dziś po wyszukiwaniu na Google czy YouTube, jak jogurt (lub nie daj Boże kefir) o smaku kartonu. Najbardziej ironiczne i groteskowe jest to, że ludzie są dziś bardziej chorzy niż kiedykolwiek. Psychicznie rozbici, non stop zmęczeni (ach to słynne zmęczenie pokolenia Millennialsów), przebodźcowani, zlęknieni i rozedrgani Ale system zamiast pytać: Dlaczego cywilizacja produkuje tyle cierpienia?, woli ścigać faceta od pokrzywy i kobiety od olejków.

Nawet las staje się podejrzany, jak w czasie lockdownu, naturalność staje się podejrzana, tak samo jak i sama autonomia człowieka w tematach medycznych. Idealny obywatel przyszłości nie będzie zdrowy; będzie monitorowany i wiecznie chory, szczepiony przymusowo od urodzenia do śmierci, badany czy przyjmuje obowiązkowe statyny na cholesterol, które rozwalają cały organizm. Tu nie chodzi tylko o ustawę, chodzi o kierunek rozwoju lewicowo liberalnej rewolucji, która nienawidzi medycyny naturalnej, o ducha epoki. O to dziwne uczucie, że świat coraz bardziej przypomina ogromny psychiatryk połączony z cyrkiem, zarządzany przez dział nie wiadomo kogo z góry, z elit.
W takim świecie ostatnim aktem wolności może być już nie polityka, tylko zwykły spacer do lasu i wzięcie pastylki magnezu, jeszcze, póki co, dostępnego bez recepty….

P.S. Podobało się? Podaruj autorowi napiwek! Info niżej:

❗️ Proszę Was o wsparcie. Nie jako ktoś, kto wyciąga rękę bezradnie, ale jako ktoś, kto stoi na nogach i uparcie idzie do przodu, nawet gdy grunt się osuwa. Bo to właśnie dzięki Wam, nie korporacjom, nie politycznym sponsorom, mogę pisać bez kagańca i bez cenzury. I coś ważnego się zmieniło: jestem już bardzo blisko wygranej z życiem. Mam stałą pracę od poniedziałku do soboty, wracam do rytmu i stabilizacji (muszę się jednak przyzwyczaić do tego, że mam tylko jeden dzień wolny w tygodniu). To ten most między „już prawie” a „już naprawdę”, i właśnie na nim teraz stoję. Każdy tekst to trochę pracy, często niewidocznej, rozciągniętej gdzieś między obowiązkami codziennymi, a zmęczeniem. Rachunki przychodzą punktualnie, system nie zna litości, ale Wasze wsparcie działa jak tlen w płucach biegacza tuż przed metą.

Pomyśl o tym jak o symbolicznym prezencie dla autora, którego czytasz nie z obowiązku, ale z wyboru. Nie o jałmużnie, tylko o świadomym geście: „to, co robisz, ma sens: rób to dalej, ziomek, i nie pier…. się w tańcu”. Psychologia jest prosta, choć rzadko nazywana wprost: wspieramy to, co chcemy, by rosło. Każda wpłata to sygnał, że niezależne myślenie ma swoich ludzi. To inwestycja w przestrzeń, gdzie można mówić rzeczy niewygodne, niepolukrowane, żywe. Ja w zamian daję Wam treść bez filtrów, bez nacisków, bez strachu, słowa, które nie są pisane pod dyktando, tylko z wewnętrznej potrzeby docierania do sedna. Jeśli czujecie, że to, co tworzę, jest dla Was czymś więcej niż tylko kolejnym postem do przewinięcia, wesprzyjcie mnie w tym kluczowym momencie. To naprawdę niewielki gest dla Was, a dla mnie, realna różnica między przetrwaniem a pełnym rozpędem. Opcje wsparcia są poniżej:

1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew na konto o numerze: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna, Dla: Jarosław Adam

Przelewy z zagranicy:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

3️⃣ Przez Pay Pal: [Kliknij tutaj]
4️⃣ Przez Buy Coffe: [Kliknij tutaj]

❤️ Dziękuję każdemu, kto pomaga utrzymać niezależne media przy życiu.


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Jedna odpowiedź na “LEX SZARLATAN: CO Z MEDYCYNĄ NATURALNĄ?”

  1. Awatar Ma
    Ma

    Skurwys yny!!! A najgorsze jest to że ludzie jak zawsze nie będą się buntować…. Straszne. Ja sobie nie życzę żeby ktoś mi zabraniał brać magnez czy herbatki ziołowe!!! Lekarze bardziej szkodzą niż pomagają, wyłączając z tego tylko sytuację zagrożenia życia że podłączą respirator to jest super, ale cała reszta tej całej syfiastej medycyny to żenada!!!!

Dodaj komentarz

  1. Co robić? Nie dać się wkręcić https://wojdabejda.wordpress.com/2026/04/19/realizujmy-prawo-konfiskaty-mienia-wojtow-burmistrzow-starostow-marszalkow-wojewodow-by-zapobiec-planowanym-wysiedleniom/#comments

  2. Obecnie jedni uważają tekst Biblii za najprawdziwszą prawdę, inni znów za plagiat innych wcześniejszych starożytnych tekstów, które zostały na swój…


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej