10% wystarczy do zainteresowania społeczeństwa nową ideą
Ilu ludzi potrzeba, by zarazić społeczeństwo nową ideą? Najnowsze badania pokazują, że ta „magiczna” granica to około 10% społeczeństwa. Jest to granica konformizmu. Za pomocą modelowania z użyciem sztucznych sieci neuronowych, stworzono wzorzec społeczeństwa. Okazało się, że jeśli zwolennicy danej idei zaczynali stanowić 10% społeczeństwa, to rozprzestrzeniała się ona dalej i dalej..
Z tym, że jest tutaj kilka problemów, które zamierzam poddać krytyce.
1. Prawo masowości – jeśli coś jest masowe, to automatycznie rozmywa się i traci na jakości. Tak już jest i nic tego procesu nie powstrzyma. Tak się stało z naukami ezoterycznymi, które przeniknęły do pop-kultury, do tych wszystkich portali z demotywatorami, do facebooka, itp. Teraz słowo „ezoteryka” bardziej niż z ukrywaną setki lat wiedzą, kojarzy mi się z przesłodzonymi „memami” z jakimś cytatem jakiegoś guru. Cytatem wyrwanym z kontekstu, nad którym nie ma prawie żadnej refleksji. Kojarzy mi się też z długimi jak włoski makaron dyskusjami ezoteryczek na facebooku, gdzie w każdym komentarzu musi być co najmniej 5 serduszek. Takich przykładów można mnożyć niestety, z tego powodu postanowiłem odciąć się od słów „new age” czy „ezoteryka” i mówić, że „to, co mam do przekazania, to wiedza z pogranicza okultyzmu / gnostycyzmu”.
2. Konformizm. Im częściej nieświadomi ludzie spotykają przedstawicieli danej idei, tym bardziej są skłonni w nią uwierzyć. Z tym, że jest to mechanizm czysto biologiczny, przystosowawczy. Konkretnie – ma przystosować jednostkę do w miarę spokojnego i bezmyślnego egzystowania w społeczeństwie, społeczności, grupie ludzi. Nie ma to niestety nic wspólnego z właściwym rozwojem. Czy z takiego ślepego „kopiowania” na poziomie podświadomym, może wytworzyć się jakaś wyższa, lepsza jakość?
3. Modelowanie oparte na sztucznej sieci neuronowej – strzelam – dotyczyło wyłącznie sfery polityki, ideologii, religii. Czyli zastępowania jednej iluzji drugą iluzją, jednego matrixa drugim matrixem. A przecież tutaj chodzi o wygenerowanie / wykreowanie czegoś zupełnie nowego. Nowego typu myślenia, nie opartego o autorytety, o dogmaty (wiara, nie-wiara, nauka), lub o sztywne schematy myślowe (ideologie).
4. Głównym celem, niestety, wielu ezoteryków i okultystów jest tzw globalna świadomość. Ale czy aby owa mityczna globalna świadomość nie jest fikcją? Czy nie jest to zasłona dymna stworzona przez tajne stowarzyszenia związane z elitami politycznymi, byśmy my bezproduktywnie bili pianę i mieli nadzieję na nie wiadomo na co? Na co, na to, że będzie tu raj? Na to, że przylecą jacyś kosmiczni zbawcy? Prędzej przylecą ci, którzy chcieliby wziąć tę planetę w posiadanie bądź wypróbować tu jakieś nieetyczne technologie.
Globalna świadomość bardzo przypomina inny twór, znany z końcówki XIX i z XX wieku – a mianowicie, marksistowskiej walki klas. Teorie Marksa zostały wykorzystane przez wpływowych ludzi do omamienia społeczeństw a następnie trzymania ich za buzie. Też były podobne obietnice „skoku cywilizacyjnego”, wiecznej szczęśliwości, raju na Ziemi..
Wstęp: Jarek Kefir
Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!
10% wystarczy, by zarazić społeczeństwo nową ideą
Cytuję: „Specjaliści z Rensselaer Polytechnic Institute (RPI) dowiedli, że wystarczy by 10% populacji posiadało niewzruszone przekonanie co do jakiejś idei, by rozpowszechniła się ona w całej grupie. Uczeni wykorzystali komputerowe modele analityczne do odnalezienia punktu, w którym opinia mniejszości zostaje przyjęta przez większość.
Gdy liczba osób silnie w coś wierzących jest poniżej 10% dla danej populacji, nie widać wyraźnego postępu w rozprzestrzenianiu się danej idei. W takiej sytuacji idea ta może nigdy nie stać się opinią większości. Jednak wystarczy, by uwierzyło w nią 10% osób, by zaczęła się ona rozprzestrzeniać z szybkością błyskawicy – stwierdził profesor Bolesław Szymański, dyrektor Social Cognitive Networks Academic Research Center (SCNARC) na Rensselaer.
Przykładem tak szybkiego rozprzestrzeniania się idei są, zdaniem naukowca, wydarzenia w Egipcie i Tunezji. Dyktatorzy, którzy rządzili tam przez dziesięciolecia, zostali obaleni w ciągu kilku tygodni – mówi Szymański.
Bardzo ważnym odkryciem jest spostrzeżenie, że te graniczne 10% jest niezależne od sieci społecznej w grupie. Innymi słowy, niezależnie od tego jak i gdzie rodzi się dana idea oraz w jaki sposób się rozprzestrzenia, punktem granicznym jest zawsze wspomniane 10%.
Wniosek taki wyciągnięto na podstawie modeli komputerowych obrazujących różne typy sieci społecznych. W jednym z nich każda z osób miała łączność ze wszystkimi innymi, w innym były osoby, które miały więcej połączeń z innymi niż pozostali, działając jak liderzy idei. Po stworzeniu wielu różnych typów sieci, naukowcy „zarazili” niektórych przedstawicieli badanych wirtualnych społeczności ideami i sprawdzali, jak się one rozprzestrzeniają. Ci „zarażeni” byli całkowicie przekonani i nie zmieniali tego, w co wierzą. „Ludzie nie chcą wierzyć w coś, co jest niepopularne i zawsze próbują dojść do jakiegoś konsensusu ze swoim otoczeniem.
Takie założenie przyjęliśmy więc w naszych modelach” – powiedział współautor badań Sameet Sreenivasan. W komputerowych modelach jednostki „rozmawiały” ze sobą o swoich opiniach. Spotkanie kogoś, kto wierzył to samo, wzmacniało wiarę. Spotkanie osoby, która nie wierzyła, osłabiało ją. Jeśli wirtualne byty odpowiednio często spotykały kogoś o innej opinii, zmieniały własną opinię. Ludzie zaczynali kwestionować własną opinię, później ją zmieniali i sami zaczynali rozprzestrzeniać nowe idee. Jeśli osoby w coś wierzące miały wpływ tylko na sąsiadów, to w dużym systemie nie zachodziły żadne zmiany, bo odsetek przekonanych utrzymywał się poniżej 10% – dodaje Sreenivasan.
Takie badania pomogą w rozprzestrzenianiu opinii lub też w zapobieganiu rozprzestrzeniania się innych. Pomogą zrozumieć, w jaki sposób można np. przekonać mieszkańców miasteczka o konieczności ewakuacji w obliczu nadchodzącego zagrożenia czy też jak namówić ludzi do podjęcia działań mających na celu powstrzymanie epidemii jakiejś choroby.
Uczeni z RPI szukają teraz specjalistów, którzy pomogą im w sprawdzeniu wyników ich badań na dostępnych danych historycznych. Chcą też sprawdzić, jak idee rozprzestrzeniają się w mocno spolaryzowanych społeczeństwach, gdzie dominują dwie silne opinie.
Autor: Mariusz Błoński
Źródło: Rensselaer Polytechnic Intitute
✅ P.S. Podobał Ci się wpis? Możesz dać autorowi napiwek. Od Waszego wsparcia zależy istnienie moich niezależnych mediów przygotowanych dla uświadamiania ludzi. Nie mam takiego źródła finansowania jak oficjalne, propagandowe media. Pomimo pracy na etacie, z powodu długów i inflacji jest mi naprawdę ciężko. Dziękuję za każdą, i dużą i małą wpłatę.
1️⃣ Przelew na konto o numerze: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
-Tytułem: Darowizna / -Dla: Jarosław Adam
Przelewy z zagranicy:
-Nr konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
-Tytułem: Darowizna / -Dla: Jarosław Adam
-Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
-IBAN: PL16102047950000910201396282
2️⃣ Przez Pay Pal: https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG
3️⃣ Przez Buy Coffe: https://buycoffee.to/kefir
4️⃣ Przez klucz BTC: bc1qlx8la2wdmfwnsx8kfr27tu43u0ux6fyamhnevm



Dodaj odpowiedź do Mieczysław Sylwester Kazimierzak Anuluj pisanie odpowiedzi