Moje profile – jest tam więcej materiałów:

Dołącz do 2 013 innych subskrybentów
PSYCHOLOGIA: SŁABOŚĆ, SIŁA I MOC

Moc w słabości się doskonali. Nasze mocne i słabe strony

Artykuł autorstwa Zoe, który poniżej dla Was przygotowałem, opowiada o dwóch stronach naszego charakteru – słabości i mocy, słabości i sile, niedoskonałości i doskonałości. Jak zwykle jako ludzkość i jako każdy z osobna, jesteśmy zamknięci w „hologramie” dualizmów. Ja proponuję, byśmy spróbowali wyjść poza te odwieczne dualizmy. Byśmy spróbowali stanąć z boku, w pozycji obserwatora. Jak to się ma do naszych słabości i mocy?

Słabości są elementem naszego cienia. Każdy z nas ma swój indywidualny cień. Cień, czyli ta „zła” strona naszego jestestwa – lęki, słabości, kompleksy, żądze – jest po to, by czegoś nas uczyć. Powinniśmy pracować nad swoim cieniem, każdy z osobna. Niestety, często jest tak, że zamiast wyjść naprzeciw swojemu cieniowi, zaakceptować go i próbować zmienić go w światłość – walczymy z nim.

Religijnie, społecznie i ideowo jesteśmy tak wychowywani, by „zabijać smoki” zamiast, metaforycznie, uczyć się dosiadać tych smoków i „latać” na nich. To znajduje odzwierciedlenie choćby w bajkach czy baśniach dla dzieci, które są potężnym czynnikiem programującym dziecięcą podświadomość. Odważny rycerz zamiast stanąć naprzeciw smokowi i go dosiąść, ujarzmić – zabija go.

Czym jest owo „zabicie smoka” jeśli chodzi o nasz cień, o nasze słabości? Jest to nic innego, jak próba zaprzeczenia, ukrycia, zamaskowania tej naszej ciemnej strony. Co takie zachowanie powoduje? Przyczynie się do tego, że „odrzucony” cień schodzi do głębin podświadomości, i z poziomu tejże podświadomości, dopomina się o swoje – o zaakceptowanie i przerobienie. Kąsa, gryzie, daje o sobie znać w najbardziej nieoczekiwanych momentach – np gdy do głosu przychodzą emocje.

Warto tutaj dodać, że jeśli zaakceptujemy, pokochamy, a następnie przerobimy nasz cień, naszą złą stronę – wtedy zacznie ona pracować na naszą korzyść. Zmieni się ona w światłość. Mówi się, że to, czego się najbardziej obawiamy, lękamy – jest naszym prawdziwym powołaniem. Oczywiście, nie w sensie dosłownym.

-Jeśli lękamy się przemocy, psychopatów – po przerobieniu tego, odkryjemy w sobie powołanie do niesamowitej waleczności i nieugiętości, ale w pozytywnym sensie, np o dobro rodziny, o dobro innych ludzi.
-Jeśli lękamy się płci przeciwnej – po przerobieniu tego cienia możemy odkryć, że naszym powołaniem jest szczęśliwy związek i założenie rodziny.
-Jeśli lękamy się pustki, bezkresu, bezsensu egzystencji – po przerobieniu tego możemy odkryć, iż naszym powołaniem jest zimne, logiczne myślenie, ale już zintegrowane z sercem, w imię dobra wspólnego.

Na obecnym etapie swojego rozwoju, mogę Was z całą odpowiedzialnością zachęcić do tego, byście nie bali się zadawania pytań o Wasz cień, Waszą złą stronę. Nie zaprzeczajmy, nie czyńmy różnych rytuałów. Tylko zadawajmy pytania, analizujmy, dociekajmy. Co, jak i dlaczego – co może mi przekazać mój cień?

Glowing chain breaking with magical sparkles in dark ancient stone ruins

Zapraszam do przeczytania artykułu o naszych mocnych i słabych stronach:

Słabości i Siły – Potrzebne Kajdany..

„Obu nie wdać. Obie cechy ukrywamy głęboko, żeby zmylić świat. Zaskoczyć. Zadziwić. Ekstremalnie pozytywnie lub absolutnie źle. Słabości i siły tworzą wewnętrzny, indywidualny świat. Określają nas, identyfikują, zdradzają prawdziwe oblicze – wiec chronimy te skarby przed ogólnym widokiem, gdyż dzięki nim, możemy w życiu zarówno wygrywać, jak i ponieść całkowitą klęskę.

Słabości obnażają nasze niedoskonałości. Obrazują słabe punkty. Czasem bardzo czułe i delikatne, których nie chcemy powszechnie ujawnić. Staramy się nad nimi panować  – co często się nie udaje, więc zdarza się brnąć w niezrozumiałe kłopoty, związki, relacje, zdarzenia. Pokazują, że nie jesteśmy idealni i często odkrywają nasze kompleksy, które trawią w nas głęboko i odbierają poczucie własnej wartości. Nie ma w życiu nic absolutnie złego i dobrego. Medal ma zawsze dwie strony. To samo tyczy się słabości, które bywają pozytywne. Rozczulające i ciepłe – jak słabość do zwierząt, czy pasji. Jak skłonność do dzielenia się wszystkim, co się posiada – nawet kosztem własnego dobra. Jak szczerość, która może nie skończyć się dobrze, jak konsekwencja, która jeśli już w pojedynkę – bywa zgubna..

Czasem te cechy bywają niebezpieczne, a zdarza się, że są i słabością i siłą, co ciągle sprawia, że mam wrażenie kolegowania się ze schizofrenią. Mamy dylematy i obawy z postawieniem cechy – czy to po stronie słabości, czy siły, gdyż wiele argumentów przemawia za obiema kategoriami. Ruchoma szala nie chce pomóc, ale jasno nam uświadamia, że zarówno jedna, jak i druga – są życiowymi kajdanami, które decydują o tym kim jesteśmy i jaką drogą zmierzamy. Ktoś powie, że to nie kajdany, ma się wybór, wolną wolę itd.. jasne, ale niech spróbuje się uwolnić od tych cech. Niech pozbędzie się swoich słabości i mocy..

Słaby charakter sprawia, że miotamy się w decyzjach. Nie pomaga nam w konsekwentnym postępowaniu i czasem każe zboczyć z wybranego kursu. Odbiera możliwość dojścia do celu i przyczynia się do krzywdzenia osób, którym nie dotrzymujemy słowa, obietnic, deklaracji.. Jaką moc mają kompleksy wie każdy z nas. Nie wiem, czy istnieje ktoś, kto nie zna paraliżującej potęgi tej przypadłości. Kompleksy potrafią zabić. Maja ogromną władzę nad właścicielami życia – czasem odbierając im kontrolę. Manipulują rzeczywistością, wmawiają nam rzeczy, z którymi nie potrafimy się pogodzić. Warto walczyć z nimi – nie samotnie. Łatwiej pokonać Tego wroga z bliskimi osobami i wspólnie wygrać. Kompleksy to przyczyna największych podłości na świecie, to nierzadkie źródło zła, potrafiące zatopić – nie jeden świat.

Ten rodzaj słabości, którą trudno ujawniać, bo dotyczy naszych wewnętrznych walk i samooceny, z która nie potrafimy się pogodzić. Uciec się przed tym nie uda. Wielu próbowało i tylko skrzywdziło niepotrzebnie, niewinne osoby. Najgorzej udawać kogoś innego dla zmylenia otoczenia. Taka zabawa w chowanego – ale kryjemy się wewnątrz siebie. Dochodzimy w tym do perfekcji, a czasem idziemy krok dalej. Swoje kompleksy przypisujemy innym, żeby się reszta nie zorientowała, że to my mamy z tym poważny problem. Chcemy ze wszystkich sił przerzucić te miażdżące przypadłości na kogoś innego.. Czy komuś się udało od nich w ten sposób uwolnić?

Słabość do pieniędzy jest wszechogarniająca obecną rzeczywistość. Żyć się bez nich nie da, wiec niewolnictwo mamy przypisane dożywotnio. Na ile sprzedamy swoje wartości, wrażliwość i piękno, zależy tylko od osobistych decyzji. Przekonań i wyborów, które nie pozostaną bez konsekwencji. Presja otoczenia, parcie zobowiązań, iluzja wolności, czy wizja innego, wspaniałego świata kiedy mamy je w swoim posiadaniu – potrafi zawrócić w głowie każdemu. Potrafi ubezwłasnowolnić i skraść dusze. Doprowadzić do zbrodni, oszustw, zdrad i patologii. Chwała wszystkim, którzy potrafią się oprzeć, złudnym marzeniom o lepszym życiu i lepszym ja.. za sprzedanie siebie.

Niechęć do pomagania innym, do walki o sprawiedliwość, odwracanie głowy na krzywdę i podłość – to złe słabości. Te niepochlebne i przykre.. Zazdrość, pycha, nieżyczliwość, lenistwo.. tego się wstydzimy.. Słabość do naszych pociech należy do tych, które ja już przekładam na stronę sił. Do zwierząt, czy innych naturalnych czynników, które układają naszą planetę w cudowną krainę, pełną różnorodności i nieprzewidywalnych zjawisk. Obecny świat trochę pokręcił kilka wartości. Zdarza się odbieranie sił za słabości i na odwrót. Wrażliwe serce, czy szlachetność skutkuje czasem odwrotnymi konsekwencjami od zamierzonych. Miłość bywa i jednym i drugim.. Osobiście nie potrafię nad nią panować, mimo, że wielokrotnie dawała mi powody do łez szczęścia. I rozpaczy.

Gdzie położyć wytrwałość? Gdzie nadgorliwość?  Czy bycie Wojownikiem określonym i konsekwentnym to kajdany pozytywne, czy utrapienie? I złość czasem jest potrzebna. I uprzedzenie do pewnych spraw konieczne. Bojaźń i strach to już słabość, a asekuracja? Ostrożność? Tego potrzebujemy dla równowagi w emocjonalnych szaleństwach. Polegamy na instynktach, reagujemy sercem, zatem i słabości i siły równoważą nasze istnienie. Niezaprzeczalną siłą, każdego z nas, jest umiejętność bycia człowiekiem. Z pozoru oczywiste, ale to bardzo trudna sprawa postępować godnie, uczciwie i honorowo. Wielu tego nie potrafi, wielu się uczy. Niezależnie od poziomu umiejętności, każdy powinien nad tym pracować i pielęgnować w sobie ludzkie odruchy, reakcje i świadomość. Każdy może zbłądzić, upaść, ale tym silniejsi się stajemy – powstając z zamiarem zmian i poprawy.

Obu nie widać. Obie cechy są potrzebne i ważne. Obie godne uwagi i szacunku, bo w zależności od sytuacji, emocji, zbiegu okoliczności, czy układu gwiazd – mogą zmienić swoje położenie. Siła stanie się słabością, a słabość siłą. Nad obiema warto pracować i umieć je kontrolować, aby optymalnie kroczyć droga życia, mimo dozgonnych pęt i kajdan”

„Ludzka siła wyrasta ze słabości”. Ralph Waldo Emerson

Autor: Zoe

P.S. Podobało się? Podaruj napiwek! Info niżej:

❗️ Proszę Was o wsparcie. Nie jako ktoś, kto wyciąga rękę bezradnie, ale jako ktoś, kto stoi na nogach i uparcie idzie do przodu, nawet gdy grunt się osuwa. Bo to właśnie dzięki Wam, nie korporacjom, nie politycznym sponsorom, mogę pisać bez kagańca i bez cenzury. I coś ważnego się zmieniło: jestem już bardzo blisko wygranej z życiem. Mam stałą pracę od poniedziałku do soboty, wracam do rytmu i stabilizacji (muszę się jednak przyzwyczaić do tego, że mam tylko jeden dzień wolny w tygodniu). To ten most między „już prawie” a „już naprawdę”, i właśnie na nim teraz stoję. Każdy tekst to trochę pracy, często niewidocznej, rozciągniętej gdzieś między obowiązkami codziennymi, a zmęczeniem. Rachunki przychodzą punktualnie, system nie zna litości, ale Wasze wsparcie działa jak tlen w płucach biegacza tuż przed metą.

Pomyśl o tym jak o symbolicznym prezencie dla autora, którego czytasz nie z obowiązku, ale z wyboru. Nie o jałmużnie, tylko o świadomym geście: „to, co robisz, ma sens: rób to dalej, ziomek, i nie pier…. się w tańcu”. Psychologia jest prosta, choć rzadko nazywana wprost: wspieramy to, co chcemy, by rosło. Każda wpłata to sygnał, że niezależne myślenie ma swoich ludzi. To inwestycja w przestrzeń, gdzie można mówić rzeczy niewygodne, niepolukrowane, żywe. Ja w zamian daję Wam treść bez filtrów, bez nacisków, bez strachu, słowa, które nie są pisane pod dyktando, tylko z wewnętrznej potrzeby docierania do sedna. Jeśli czujecie, że to, co tworzę, jest dla Was czymś więcej niż tylko kolejnym postem do przewinięcia, wesprzyjcie mnie w tym kluczowym momencie. To naprawdę niewielki gest dla Was, a dla mnie, realna różnica między przetrwaniem a pełnym rozpędem. Opcje wsparcia są poniżej:

1️⃣ BLIK na numer telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew tradycyjny: Nr konta: 84 1160 2202 0000 0006 1935 5350
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna

Dla wpłat z zagranicy:
BIC/SWIFT: BIGBPLPWXXX
IBAN: PL84116022020000000619355350

3️⃣ Przez BuyCoffe: [Kliknij tu]
4️⃣ Przez PayPal (wygodne z zagranicy): [Kliknij tu]

❤️ Dziękuję każdemu, kto pomaga utrzymać niezależne media przy życiu.


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury – Niezależne Media

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

3 odpowiedzi na “PSYCHOLOGIA: SŁABOŚĆ, SIŁA I MOC”

  1. Awatar Himmler
    Himmler

    A jasna strona nerwicy?

  2. Awatar veraun
    veraun

    Pochój człowiecze wstawiasz tutaj linka do śmieciowych „racjonalistycznych” pisemek udających wolnomyślicielskie a tak naprawdę wolne intelektualnie jak inkwizycja w średniowieczu? Walnij komenta jakiegoś chociaż 🙂

Dodaj odpowiedź do Himmler Anuluj pisanie odpowiedzi


Odkryj więcej z Jarek Kefir Bez Cenzury - Niezależne Media

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej