Nauka i duchowość: Czy przeszedłeś już przez swoje własne piekło?
Bo w konsekwencji, chodzi tutaj o przedstawienie ograniczeń jakie niesie za sobą próba zrozumienia świata tylko „na logikę”, czy też tylko w teorii. Obecnie poznawanie świata właśnie tak się odbywa. Środowiska opiniotwórcze i ich propaganda twierdzą, że jeśli coś można zmierzyć, zobaczyć, dotknąć – to to coś istnieje. I odwrotnie – jeśli jakiegoś zjawiska nie można zmierzyć, zobaczyć, dotknąć, to to nie istnieje. Prawdę tutaj określają mocno ograniczone zmysły człowieka, i ich przedłużenie – maszyny, aparatura pomiarowa.
Dla przykładu: naukowiec stwierdzi, że owszem, neuroprzekaźniki i procesy fizyko-chemiczne w mózgu istnieją, bo można śledzić ich aktywność za pomocą rezonansu magnetycznego czy pozytonowej tomografii emisyjnej. Jednak taki naukowiec nie wyjaśni czym jest emocja, skąd się wzięła, jaką ma naturę.
Mogą Cię też zainteresować inne artykuły na ten temat:
–Dowody na istnienie boskiego projektu
–Czy nauka znajdzie dowód na istnienie Boga?
–Gdy nauka szuka Boga
Pozytonowa tomografia emisyjna „odkrywa” Boga
Tak samo naukowiec może badać mózg człowieka w stanie medytacji za pomocą rezonansu magnetycznego. Może on wtedy uznać na podstawie pomiarów, że znalazł „Boga” i że ów „Bóg” ma postać niewielkiego fragmentu w takim czy innym rejonie mózgu. Naukowiec powie, że „Bóg” to skupisko neuronów, a więc atomów – martwej materii, za którą uważa wszystko wokół. Jednak taki naukowiec będzie zachowywał się jak niewidomy próbujący opisać barwy. Będzie widział reakcje na poziomie atomów, ale nie doświadczy głębi.
Tego typu pogląd nazywa się „racjonalizmem naukowym” i jest obecnie obowiązującym paradygmatem zarówno w nauce, jak i w… religii. To może się Wam wydać dość sporym zaskoczeniem, ale tak jest! Czym są bowiem religie? Sprowadzają one życie duchowe do ślepej wiary w dogmat kapłana i do odprawiania modłów raz czy więcej razy w tygodniu w świątyni. Wszystkie inne opcje duchowe, a jest ich od groma, są określane przez monoteizmy jako new age, pogaństwo, diabelstwo, satanizm, itp.
Jak religie i racjonalizm naukowy spółkują….
W istocie racjonalizm naukowy jest ubocznym rezultatem trwającego setki lat redukcjonizmu duchowego w religiach. Zresztą dziś możemy zaobserwować przenikanie się obu nurtów. Religia katolicka bardzo często posiłkuje się czystej wody racjonalizmem naukowym przy szkalowaniu ziołolecznictwa, medycyny naturalnej, magii, mocy kryształów, energoterapii, jasnowidzenia, astrologii.. I tak można wymieniać bez końca.
Wszystko się sprowadza do tego, że my, jako dusze, wcielając się w materię fizyczną, upadliśmy. Jest to doskonale opisane w ju*aistycznym micie upadku Lucyfera. Każdy z nas jest takim Lucyferem i każdy z nas jest obecnie w piekle – piekle materii. Będąc w ciele fizycznym, mamy mocno ograniczone pojmowanie i postrzeganie złożoności świata. Zmysły, które posiadamy, zwyczajnie nie mogą dostrzec całości.

System, który się zacina
To tak, jak byś próbował dziś korzystać z internetu za pomocą systemu Windows 95, sprzed 19 lat. Jaką przeglądarkę byś zainstalował? Działałyby Ci dzisiejsze pamięciożerne i zasobożerne programy? Czy system ten poradziłby sobie z coraz większą abstrakcją w programowaniu silników gier, portali internetowych?
Poprzez bytność w ciele materialnym, z dużymi utrudnieniami i mocno ograniczonymi funkcjami, mamy z powrotem wracać do naszego pierwotnego „źródła”. Mamy tak kombinować, by uruchamiać nieznane dotąd funkcje, poszerzające postrzeganie świata i kontakt ze źródłem. Mamy się tutaj ponownie nauczyć tego, co zapomnieliśmy przy narodzinach – a więc „zbawić”. Upadliśmy jako Lucyfer, i mamy ponownie się wznieść jako Chrystus, który przeżył swoje piekło, opisane symbolicznie jako wspinaczka na Górę Kalwarii i ukrzyżowanie.
Ten znany z ju*aistycznej mitologii schemat występuje również u nas, obecnie żyjących. Poprzez doświadczenia negatywne, porównywalne czasami do piekła, umierania części nas samych, mamy ponownie nabywać istotne informacji, dążąc ku oświeceniu i wzniesieniu.
Wstęp: Jarek Kefir

Przeszedł przez własne piekło
„Prawdy nie można wypowiedzieć. Dlaczego? Bo prawda może być wyrażona jedynie w ciszy. Zdarza się to wtedy, gdy ustaje twoje wewnętrzne mówienie. Jak coś, co zostaje urzeczywistnione w ciszy, można wyrazić dźwiękiem? Jest to przeżycie, nie myśl. Dociera się do niej przez ciszę, bezdźwięczność, bycie bez myśli. Docierasz do niej przez nie-umysł, umysł odpada. Umysł nie może jej zrozumieć, a więc nie potrafi też wyrazić. Co robią wszystkie święte pisma?
Wszystkie próbują wypowiedzieć coś, czego nie da się wypowiedzieć, w nadziei, że pojawi się w tobie pragnienie poznania. Pragnienie można wywołać. Ono już jest. Trzeba tylko odrobiny prowokacji. Już jesteś spragniony, jak może być inaczej? Nie jesteś błogi, nie jesteś ekstatyczny, jesteś spragniony. Twoje serce płonie. Poszukujesz czegoś, co zaspokoi pragnienie, ale nie znajdując wody, nie znajdując źródła, stopniowo zaczynasz tłumić swoje pragnienie.
To jedyny sposób, nie możesz tego znieść, nie pozwoli ci to żyć. Dlatego tłumisz pragnienie, ale ono cały czas się tli. I wtedy zaczyna się poszukiwanie i zadawanie pytań. Na przykład, możemy opowiedzieć ślepcowi o świetle, wiedząc, że można opowiedzieć bardzo dużo. On zrozumie całą teorię, zrozumie z czego składa się światło, pojmie fizykę, chemię, jego poezję, ale nie zrozumie samego światła, tego, czym ono jest. Nie zrozumie doznania światła.
Dlatego wszystko, co powiesz ślepcowi o świetle, jest względne, bo nie jest światłem. Światła nie można wyrazić słowami. Można powiedzieć coś o Bogu, ale nie można wyrazić Boga słowami. Można powiedzieć coś o miłości, ale nie da się wyrazić jej słowami. To wszystko jest względne dla słuchającego i zależy od jego pragnienia zrozumienia i metod przekazu, używanych przez mistrza. Drugim powodem dla którego prawdy nie można wyrazić słowami, jest to, że prawda jest doświadczeniem.
Żadnego doświadczenia nie da się wyrazić słowami. Nie tylko prawdy. Jeśli nigdy nie zaznałeś miłości, nie uchwycisz znaczenia tego słowa. Znajdziesz to słowo w słowniku, ale będzie dla ciebie puste. Bo znaczenie przychodzi poprzez przeżycie. A samo słowo? To tylko opakowanie. Opakowanie do ciebie dotrze, ale zawartość zginie. Rzeczywiste znaczenie dociera tylko poprzez doznanie. Nie ma innego sposobu przekazania prawdy. Nie możesz jej ukraść, pożyczyć ani kupić, nie możesz jej wyżebrać.
Co więc możesz zrobić? Jedynym sposobem – podkreślam – jedynym sposobem jest życie z kimś, kto dostąpił tego doznania. Gdy jesteś w obecności kogoś, kto tego doświadczył, coś tajemniczego zostanie ci przekazane.. Nie słowami.. Jest to przeskok energii. Gdy zbliżysz lampę zapaloną do niezapalonej, płomień przeskoczy z jednej na drugą. To samo następuje między mistrzem i uczniem, przekaz wykraczający poza święte pisma, przekaz energii, nie nauczania, przekaz życia, nie słów.
Autor: Osho

A teraz niby coś innego o przebudzeniu duchowym, ale jakie podobne
Alexander Lowen, psychiatra, 50 lat praktyki, napisał 11 książek, uczeń Reicha:
„wewnętrzna wolność manifestuje się w fizycznym wdzięku i witalności ciała. Wszystkie religie głoszą zbawienie. Wiele osób już w obecnym życiu tkwi w stworzonym dla siebie piekle lub czyśćcu. A zbawienie oznacza poddanie się Bogu, porzucenie własnego egoizmu i życie w oparciu o pewne zasady. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Straciliśmy kontakt z Bogiem w nas samych- z wibrującym duchem, który nas ożywia, z pulsującym centrum samych siebie, które nas rozświetla i nadaje życiu sens.
Ten Bóg mieszka w naszym wnętrzu, w ciele, które stworzone zostało na obraz i podobieństwo Boga. To prawdziwe ja, zakopane pod warstwą napięć i wypartych uczuć. Aby dotknąć siebie prawdziwego, pacjent musi cofnąć się w czasie do najwcześniejszych lat dzieciństwa. Jest to wyprawa bolesna, przywracająca przykre wspomnienia i bolesne uczucia. Kiedy uwalniamy stłumione uczucia i wyparte emocje, ciało, które stworzył Bóg, powoli budzi się do życia. Ta wyprawa nie może się odbywać w samotności. To odpowiedzialna terapia, w której przewodnikiem może zostać tylko ten, kto już przeszedł przez własne piekło.”
Podobał Ci się wpis? Możesz dać autorowi napiwek:
ℹ️ Ten portal nie ma paywalla, abonamentu ani korporacyjnego sponsora za plecami. Artykuły są darmowe, bo wiedza powinna krążyć jak tlen w lesie. Ale stworzenie każdego tekstu to konkretna robota: szukanie informacji, analizowanie źródeł, składanie puzzli, pisanie, poprawki, grafiki, publikacja. To nie jest produkcja taśmowa. To bardziej kuźnia treści, gdzie zamiast młota pracuje umysł, czas i energia życiowa. Jeśli moje publikacje dały Ci do myślenia, pomogły spojrzeć szerzej na świat albo były wartościowym przerywnikiem, możesz dorzucić swoją cegiełkę do dalszego działania. Nawet mała wpłata ma znaczenie. Niezależne media istnieją tylko wtedy, gdy czytelnicy pomagają im oddychać. Możesz wesprzeć moją działalność tutaj:
1️⃣ Przelew bankowy: 16102047950000910201396282
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Przelewy z zagranicy: Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
2️⃣ BLIK na nr telefonu: 886 489 463
3️⃣ Przez Pay Pal: [Kliknij tutaj]
4️⃣ Przez Buy Coffe: [Kliknij tutaj]
Każda darowizna to paliwo dla kolejnych artykułów, analiz i grafik. Dzięki za wsparcie i za to, że jesteś częścią naszej społeczności. 💚


Dodaj komentarz