Polska i politycy trzymani za mordę? Mroczne pytania po kolejnych aferach
Co jakiś czas przez polskie media i szczególnie przez internety, przetacza się kolejna afera, która sprawia, że zwykły obywatel dosłownie zbiera szczękę z podłogi z powodu zszokowania. Nazwiska, układy, tajemnicze zgony, skandale pedofilsko seksualne, wpływowi ludzie i pytanie, które ciągle wraca: kto tak naprawdę rządzi w naszym kraju? Czy politycy to samodzielnie podejmujący decyzje samce i samice alfa, czy też są trzymani przez kogoś za gęby? Wystarczy przypomnieć sobie makabryczną i obrzydliwą aferę z Kłodzka, sprawę Zatoki Sztuki czy tzw. aferę podkarpacką. Każda z nich pokazała szokujące fakty na temat polskiej polityki, których przeciętny człowiek wolałby nie oglądać: zamknięte kręgi wpływów dla elit, luksusowe lokale, satanistyczne wierzenia i rytuały, seksualne i / lub pedo skandale.
Najbardziej niepokojące jest jednak nie samo istnienie takich afer, bo do polityki, władzy, biznesu, szły zawsze najgorsze mendy, bo nie mają sumienia i umieją rozpychać się łokciami w materialnej, piekielnej rzeczywistości Demiurga. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś przyłapie lub nagra ich niecne uczynki, i zaczyna ich szantażować. Historia zna setki przypadków wykorzystywania kompromitujących i szokujących materiałów do kontroli i szantażu polityków, urzędników, mundurowych czy biznesmenów.
Możesz też przeczytać o poprzednich aferach:
–Pamiętniki ocalałych po Epsteinie
–Sprawa Litewki coraz mroczniejsza
–Kamila Z. z Kłodzka grozi ujawnieniem akt
Afery pedo w Polsce: z doniesień medialnych możemy przeczytać:
W szokującym zeznaniu przed komisją parlamentarną agent CBA (Centralnego Biura Antykorupcyjnego) potwierdził istnienie tysięcy tajnych nagrań wykonanych w burdelach / agencjach eskortowych w regionie Podkarpacia (południowo wschodnia Polska, blisko granicy z Ukrainą). Bracia urodzeni na Ukrainie podobno prowadzili te operacje przez lata, instalując ukryte kamery, by nagrywać polityków, urzędników, biznesmenów i elity w kompromitujących sytuacjach seksualnych. W grę wchodzą nawet obrzydliwe moralnie zarzuty dotyczące nieletnich dziewczynek (nawet 14 latek w niektórych relacjach). Te taśmy (sekstaśmy / kompromaty) były używane do systematycznego szantażu i politycznej kontroli. Jeszcze bardziej alarmujące: kopie nagrań celowo przekazano na Ukrainę w celu przechowywania. Istnieją też mroczne podejrzenia wokół zgonów związanych ze sprawą, w tym kontrowersyjne „samoубójstwo” boksera Dawida Kosteckiego, który zeznawał na ten temat.
Afera Podkarpacka to mroczna polska wersja skandalu z Epsteinem. Przez ponad dekadę elitarne agencje eskortowe blisko granicy z Ukrainą podobno wciągały polityków i elity w pułapki z ukrytymi kamerami. Nagrania uchwyciły spotkania seksualne, w tym niepokojące zarzuty udziału w wiadomych kontaktach z nieletnimi. Materiał podobno służył do szantażu i kontroli kluczowych postaci w polskiej polityce. Fakt, że kopie zapasowe trafiły na Ukrainę, mocno sugeruje, że ukraiński wywiad (Mossad pewnie też), zdobył potężną dźwignię nad polską elitą.
Wyjaśnienie służalczej wobec Ukrainy polityki Polski
To mogłoby wyjaśniać skrajnie pro ukraińską politykę Polski, często wbrew naszym narodowym interesom: miliardy pomocy, otwarte granice i priorytet dla Kijowa, nawet kosztem polskich interesów i bezpieczeństwa. Kiedy Polska uruchomi pełne, bezwzględne śledztwo, zdemaskuje każdego skompromitowanego polityka, rozbije tę obcą sieć szantażu i wreszcie postawi na pierwszym miejscu polską suwerenność, zamiast być szantażowaną i rozgrywaną jak marionetki przez Ukrainę?

Ludzie mający grube sprawy do ukrycia są niebezpieczni dla kraju!
Gdy człowiek ma coś do ukrycia, staje się podatny na nacisk i wpływy. A gdy chodzi o osoby posiadające władzę, stawką może być bezpieczeństwo całego kraju. Dlatego tak wielu ludzi zadaje dziś niewygodne pytania, na które wciąż nie ma odpowiedzi. Czy wszystkie okoliczności afer zostały wyjaśnione? No nie bardzo, prawie każdą zamiatają pod dywan, a trup ściele się gęsto. Czy opinia publiczna poznała pełną skalę zjawiska? Bo coś mi się zdaje, że jest to ogólnopolska ciemna sieć, która z kolei jest odpryskiem globalnych afer takich jak Epstein. Przecież siatka epsteinowców działała bardzo potężnie w Polsce, na Ukrainie, werbując ofiary. Czy polscy zwyrole aby na pewno nie znali się i nie współdziałali z nimi? Czy wszystkie osoby posiadające wiedzę o tych wydarzeniach mogły swobodnie mówić, czy raczej ginęli w co najmniej podejrzanych okolicznościach, takich jak poseł Litewka?
Narastsjące powody do niepokoju z powodu czynów elit
A może istnieją jeszcze inne niewygodne i szokujące fakty, które nigdy nie ujrzały światła dziennego?
Niepokój budzi również coś innego, bo w każdej z tych spraw przewija się podobny motyw: ogromna potęga wpływowych środowisk i elit, i bezradność zwykłych obywateli. Kiedy człowiek z ulicy popełni błąd, choćby było to zjedzenie cukierka w biedrze przez cukrzyka, który miał krytyczny spadek cukru we krwi, to konsekwencje przychodzą szybko, oj bardzo szybko. No centralnie, miał miejsce w Polsce przypadek opisany wyżej, gdy cukrzyk ratując sobie zdrowie a być może i życie, stanął przed sądem. Gdy jednak w grę wchodzą osoby posiadające forsę, kontakty i wpływy, nagle wszystko staje się skomplikowane, niejasne i rozciąga się w czasie, a w mediach często nie wspomną o tym nawet jednym słówkiem.

Utrata zaufania ludzi a szerzenie się teorii spiskowych
Być może właśnie dlatego społeczeństwo coraz bardziej traci zaufanie do tzw wersji oficjalnych i zaczyna badać mniej lub bardziej wiarygodne teorie spiskowe. Ludzie nie są już tak głupi, jak kiedyś, zamiast głupkowatych programów z TV mają internety, no i widzą kolejne afery, słyszą kolejne przecieki, obserwują kolejne medialne guwnoburze*, a później odnoszą wrażenie, że niewiele się zmienia. Lub też, że wręcz nic się nie zmienia.
Pozostaje obezwładniające poczucie, że gdzieś ponad oficjalną warstwą i ponad oficjalnymi wersjami rzeczywistości, istnieje jeszcze druga warstwa rzeczywistości, niedostępna dla zwykłego człowieka. Warstwa mroczna, przerażająca, czasami też obrzydliwa. Patrząc na to z szerszej perspektywy, można dojść do wniosku, że największym zagrożeniem dla narodu nie zawsze są obce armie czy kryzysy gospodarcze. Czasem jest nim moralny rozkład i upadek elit, gdy ludzie odpowiedzialni za państwo staczają się i stają się zakładnikami swojego zwyrolstwa i degeneracji. Wtedy całe społeczeństwo płaci rachunek za ich decyzje, bo ten systemowy rozkład i kryzys ma „przerzuty” do kolejnych i kolejnych obszarów życia, aż w końcu obejmuje wszystko, co istnieje. Następuje wtedy całkowity rozpad struktur społecznych i niemożliwy do przezwyciężenia spadek wzajemnego zaufania. Społeczeństwo i państwo są (nie tylko) moralnie zgniłe, upadłe.
Świat upadły etycznie i moralnie
Z gnostycznego punktu widzenia wygląda to jak odwieczna walka światła z ciemnością, przy czym warto zauważyć, że ciągle mocno dominuje zło. Tak trudno czynić dobro na tym łez padole, a za ściganie zła można zapłacić głową…. Nie chodzi tylko o politykę, władzę, pieniądze czy seks. Chodzi o prawdę, o zdolność odróżniania tego, co rzeczywiste, od starannie wyreżyserowanej przez panów „oficerów” iluzji. Każda afera jest niczym pęknięcie na ścianie Matrixa, przez które na moment można dostrzec nieoficjalne mechanizmy. Dlatego najważniejsze pytanie nie brzmi: „Kto jest winny?,” tylko najważniejsze pytanie brzmi: „Czy jako społeczeństwo chcemy znać prawdę, nawet jeśli okaże się mocno niewygodna?”. Bo tylko prawda ma moc rozpraszania ciemności, wszystko inne jest jedynie kolejną warstwą gadziej zasłony.
Przeczytaj też:
–Prywatyzacja: raport z rabowania polskiej gospodarki
–Transformacja ustrojowa zniszczyła Polskę
–O tym, jak Solidarność zniszczyła gospodarkę Polski
UWAGA! Niezależne media potrzebują Twojej pomocy, by przetrwać!
Ścinane są zasięgi artykułów, dochody z reklam to chyba jakiś żart, a cenzura szaleje jak nigdy dotąd. Dlatego pomoc Czytelników jest tak ważna. To gwarancja częstych i regularnych publikacji na ukrywane i zakazane tematy. Nie mam też takiego wsparcia, jak oficjalne media propagandowe. Mogę liczyć tylko na Was. Pomimo, że pracuję jak każdy, to momentami jest mi naprawdę ciężko. Jeśli chcesz wspomóc moje akcje uświadamiające Polaków, możesz skorzystać z opcji poniżej:
1️⃣ Przelew bankowy: 16102047950000910201396282
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Przelewy z zagranicy: Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
2️⃣ BLIK na nr telefonu: 886 489 463
3️⃣ Przez Pay Pal: [Kliknij tutaj]
4️⃣ Przez Buy Coffe: [Kliknij tutaj]
Każda darowizna to paliwo dla kolejnych artykułów, analiz i grafik. Dzięki za wsparcie i za to, że jesteś częścią naszej społeczności. 💚



Dodaj komentarz