Ukrywane problemy podważają zaufanie do współczesnej medycyny
Obecnie w czasach drapieżnego, neoliberalnego kapitalizmu, choroby nie są impulsem do tego, by pomóc choremu. Owszem, byłbym sporym hipokrytą, gdybym zanegował całą akademicką medycynę. Medycyna ratunkowa, chirurgia, stomatologia, jak i doraźne i krótkotrwałe, ratujące zdrowie (czasami i życie) zażywanie leków na padaczkę, spore nadciśnienie bądź ciężką depresję – bywają konieczne.
Jest jednak wiele gałęzi medycyny akademickiej, gdzie korzyść z proponowanych „terapii” jest nie tylko wysoce wątpliwa, ale może w ogóle nie istnieć. Ba! W wielu przypadkach proponowane „leczenie” wręcz pogarsza stan choroby. Tak jest w przypadku „leczenia” miażdżycy, bądź jej profilaktyki. Proponuje się wtedy leki obniżające poziom cholesterolu. Te leki (statyny) nie tylko powodują poważne skutki uboczne, ale wręcz pogarszają miażdżycę.

Złowrogi wysoki cholesterol?
Bowiem, jak pisałem w poprzednim artykule – przyczyną miażdżycy nie jest cholesterol. Ale jest nią nadmiar wapnia niezjonizowanego we krwi. Zwapnieniu ulegają narządy wewnętrzne, jak i naczynia krwionośne. Blaszki z wapniem odkładają się na powierzchni naczyń krwionośnych i powodują ich uszkodzenia (miażdżycę). Wtedy organizm stara się temu przeciwdziałać, i „wysyła” w zwapnione rejony naczyń krwionośnych cholesterol. Działa on jak „balsam” na podrażnione wapniem naczynia, choć nie rozwiązuje on przyczyny problemu.
Podobnie sprawa wygląda z wieloma lekarstwami na nadciśnienie. W ostrych, zagrażających życiu przypadkach są one niezastąpione, jak i stosowane potem przez krótki czas. Jednak nie rozwiązują one przyczyny problemu. Wiele z nich działa moczopędnie, i powoli, acz nieustannie wypłukuje niezbędne do życia mikroelementy. Takie jak potas i magnez (regulują i obniżają ciśnienie) i sód. Im mniej magnezu i potasu, tym większa musi być dawka leków na nadciśnienie. To błędne koło podwyższania dawek a potem dołączania kolejnych leków na nadciśnienie.
Jeszcze gorzej wygląda sprawa ze szczepionkami. Nie tylko nie zapobiegają one chorobom zakaźnym. Bo większość szczepionych i tak choruje na odrę, świnkę, różyczkę itp itd. Np ja w dzieciństwie. Tylko dziś zachorowania na odrę po szczepieniu nie nazywa się „skutkiem ubocznym” ani „nieskutecznością szczepionki”. To ewidentne zachorowanie na odrę, które zdarza się bardzo często tuż po szczepieniu, nazywa się: „zachorowaniem odropodobnym i nabywaniem odporności przez organizm.”
Ogromne spadki odporności po szczepieniu na grypę
To tak jak w przypadku szczepień na grypę. Ogrom ludzi, w tym osoba z mojej rodziny, uskarżało się na to, że po szczepieniu miało tak ciężką grypę (czasami także zapalenie oskrzeli i płuc które nastąpiło później) że myślało, że „wykituje”. Ale medycyna nazywa to: „przejściowym spadkiem odporności, podczas którego organizm nabywa odporności na wirusy grypy.”
W taki oto sposób ukrywa się też fakt, że wiele szczepień zamiast chronić przed chorobami, wręcz je wywołuje. Nawet w oficjalnym indeksie leków „Medycyny Praktycznej” widnieje jak byk adnotacja przy niektórych szczepionkach. Według niej, nieaktywne formy patogenów lub ich części, mogą „zmienić się” w organizmie w formy agresywne i chorobotwórcze. Oczywiście mechanizm tego nie jest znany. O wirusach wiemy naprawdę niewiele.
Prehistoryczne wirusy w naszym DNA
Czytałem o tym, że pewne lekarstwa mogą „uaktywnić” prehistoryczne wirusy, które nieczynne od niepamiętnych czasów „śpią” wewnątrz naszego DNA. Są one częścią tego DNA, nie mają możliwości samodzielnego działania ze względu na degenerację ich materiału genetycznego. Jednak jakimś dziwnym trafem, niektóre leki sprawiają, że wirusy te odbudowują brakujące / zdegenerowane fragmenty swojego DNA, i zaczynają działać samodzielnie w naszym organizmie.
Wiele ustaleń w medycynie, szczególnie w wakcynologii, to ustalenia czysto „życzeniowe”. Ich powstanie nie opierało się na rzetelnej wiedzy i badaniach, ale na dziwnych konsensusach, porozumieniach różnych „gremiów eksperckich”. No i co najważniejsze, zmieniają się one bardzo często, bywa, że kilka razy w ciągu roku. Współczesnej medycynie daleko więc od ścisłej i precyzyjnej nauki, bliżej jej do humanistyki czy wręcz magii. Wprowadzenie tzw. „medycyny opartej na faktach” (EBM – evidence based medicine) nie tylko nie rozwiązało tego problemu. Ale wręcz „zglobalizowało” całą medycynę i nasiliło jej patologie.

Na zamkniętych lekarskich forach jest prawda o szczepionkach
Przeglądając zamknięte (i ściśle strzeżone) portale lekarskie i indeksy lekarstw na nich, można się dowiedzieć ciekawych rzeczy. Wkleję poniżej kilka z nich:
Szczepionka na polio:
To ta szczepionka jest tak bardzo chwalona przez trolli farmaceutycznych i lobbystów szczepionkowych. Argumenty jakie tu padają, to to, że nie chorowaliśmy na polio, bo rodzice nas zaszczepili. Tymczasem od dawna wiadomo, że to szczepienia na polio odpowiadają za większość zachorowań, a w Indiach i Pakistanie spowodowały prawdziwą epidemię polio (około 60.000 przypadków polio po szczepieniach, a przed szczepieniami – około 200 rocznie). Teraz tę niewygodną prawdę można przeczytać w jednym z indeksów lekarskich, niedostępnych dla zwykłych zjadaczy chleba: „Działania niepożądane: Wirus ze szczepionki może nabyć cech patogennych i stać się przyczyną polio u osoby szczepionej lub osób nieszczepionych mających kontakt z poddanymi szczepieniu (są to zachorowania towarzyszące szczepieniom).”
Szczepionka na WZW B:
„Działania niepożądane: utrata przytomności, parestezje, porażenia, neuropatie, zapalenie nerwów, zapalenie mózgu, choroba demielinizacyjna układu nerwowego, zaostrzenie przebiegu stwardnienia rozsianego, stwardnienie rozsiane, drgawki, obniżenie ciśnienia tętniczego, zapalenie naczyń, zapalenie stawów, obrzęk naczynioworuchowy, odczyn anafilaktyczny, łysienie” (to tylko niektóre ze skutków ubocznych).”
Szczepionka na kleszczowe zapalenie mózgu, silnie reklamowana:
„Działania niepożądane: Nie można wykluczyć zaostrzenia przebiegu schorzeń autoimmunologicznych. Nie można wykluczyć związku między podaniem szczepionki a zapaleniem mózgu.”
Szczepionka na żółtą gorączkę, zalecana podróżującym:
„Działania niepożądane: reakcja anafilaktyczna, drgawki, zespół Guillaina i Barrégo, ogniskowe deficyty neurologiczne, wysypka, pokrzywka, obrzęk naczynioruchowy, choroba neutropowa (YEL-AND, objawy: wysoka gorączka, bólem głowy, dezorientacja, senność, zapalenie mózgu, encefalopatia, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych), choroba trzewna (YEL-AVD, objawy: gorączka, zmęczenie, bóle mięśni, bóle głowy, zbyt niskie ciśnienie tętnicze, a także: kwasica metaboliczna, rozpad komórek mięśni jak i wątroby, limfopenia, małopłytkowość, niewydolność nerek, niewydolność oddechowa).”

A jak to było za czasów pandemii debil-19?
„Powiedzcie mi, jak to mogło się nie udać? Przecież za tym cyrkiem na kółkach szła taka kasa, że medycy wszelkiej maści, zaangażowani w „procedury medyczne„, robili WSZYSTKO, aby utwierdzić w przekonaniu ludzi, że szczepić się trzeba, maseczki ratują życie, a wyjście do parku może Cię zabić! Znam ratowników medycznych, którzy pospłacali swoje wieloletnie kredyty w rok….
„Ja tylko wykonywałem rozkazy….”
Słyszałem historię ze szpitala, gdzie lekarze brali po minimum 100 tys. miesięcznie, a pielęgniarki po 12-13 tys w tym okresie. Procedura była prosta i odgórna. Pacjenci z obniżoną saturacją (czyli lekkimi problemami z oddychaniem) trafiali z mety pod respirator, a stamtąd do kostnicy, bo dosłownie palono im pluca. Tylko jedna pielęgniarka się wyłamała i zawyżała wynik saturacji, ratując w ten sposób dziesiątki ludzi!
Przypominam sobie historię pavulonu w łódzkim pogotowiu, a idąc dalej rozkazy, które „tylko” wykonywali SS’mani w niemieckich obozach zagłady….
Chciwość i podłość ludzka nie zna granic….”
(Autor nieznany)
Polecam inne moje artykuły na temat medycyny i oszustw koncernów farmaceutycznych:
–BHP suplementacji magnezu. Czy wiesz że nieodpowiedni preparat może zaszkodzić?!
–Niedobór tego składnika niszczy zdrowie Polaków. Dotyczy to nawet 90% z nas!
–Sól jest niezbędna dla zdrowia i życia, medycyna nas okłamuje!
–Cholesterol nie szkodzi zdrowiu! Nie daj się propagandzie koncernów, ich „leki” mogą zabić!
–Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Podobał Ci się wpis? Możesz dać autorowi napiwek:
ℹ️ Ten portal nie ma paywalla, abonamentu ani korporacyjnego sponsora za plecami. Artykuły są darmowe, bo wiedza powinna krążyć jak tlen w lesie. Ale stworzenie każdego tekstu to konkretna robota: szukanie informacji, analizowanie źródeł, składanie puzzli, pisanie, poprawki, grafiki, publikacja. To nie jest produkcja taśmowa. To bardziej kuźnia treści, gdzie zamiast młota pracuje umysł, czas i energia życiowa. Jeśli moje publikacje dały Ci do myślenia, pomogły spojrzeć szerzej na świat albo były wartościowym przerywnikiem, możesz dorzucić swoją cegiełkę do dalszego działania. Nawet mała wpłata ma znaczenie. Niezależne media istnieją tylko wtedy, gdy czytelnicy pomagają im oddychać. Możesz wesprzeć moją działalność tutaj:
1️⃣ Przelew bankowy: 16102047950000910201396282
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Przelewy z zagranicy: Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
2️⃣ BLIK na nr telefonu: 886 489 463
3️⃣ Przez Pay Pal: [Kliknij tutaj]
4️⃣ Przez Buy Coffe: [Kliknij tutaj]



Dodaj komentarz