Globalny hologram oszustwa. Stały dopływ „uspokajaczy” jest konieczny, by uspokoić przerażone masy
Poddajmy analizie to, co nazywamy matrixem albo hologramem oszustwa. Czy istnienie takiego systemu jest usprawiedliwione moralnie? Zgodnie z moralnością współczesną, nie jest. Ja chciałbym jednak spojrzeć na to od innej strony.
Uważam, że wiele zorganizowanych, współczesnych systemów, jest pochodną systemu najbardziej pierwotnego, najstarszego – matki natury. Matka natura to matka wyjątkowo bezwzględna i okrutna z punktu widzenia człowieka cywilizowanego. Ma ona dwa priorytety: przetrwanie gatunku i jak największa replikacja genów tego gatunku. Czyli to, czy jest pe*is w pochwie, czy nie? Czy będą z tego zdrowe dzieci czy nie? Czy samiec będzie silny i obrotny, i zapewni rodzinie byt, czy nie? Już wiele miesięcy wcześniej pisałem, że teorie romantyków to wciąż ledwie działająca „nakładka” na ten system, nie mająca nawet 200 lat. Czym jest 200 ziemskich lat, do milionów lat procesu ewolucji?
Natura (czyli najbardziej pierwotny system) nie zna moralności
Nietrudno się domyślić, że matki natury nie obchodzą takie sprawy, jak: moralność, szczęście, spełnienie powołanych do życia istot. Ba, natury nie obchodzi nawet przeżycie większości tych istot. Powiedziałbym wręcz, że dla natury wręcz korzystny jest stan, gdy kobieta w ciągu swojego życia urodzi 15 dzieci, z czego przetrwa tylko 5 najsilniejszych, i przekaże swoje zdrowe geny dalej. Reszta umrze albo w wyniku chorób zakaźnych, ran, bądź zostanie zatłuczona przez współplemieńców za „odmienność”. Przypominam, że tak było jeszcze niedawno, zaledwie sto lat temu. Wiem z książek historycznych, iż jeszcze w XVIII (18) wieku zmarłe małe dzieci chowano w anonimowych mogiłach przy wiejskich domkach czy przy polu, w lesie, tak, jak chowa się zmarłe zwierzęta.
Popatrzcie teraz na kapitalizm. Ten twór stworzony przez psychopatów dla psychopatów, doskonale wręcz naśladuje cechy matki natury, tylko w wydaniu XIX wiecznym. W kapitalizmie nie liczy się szczęście, rozwój i doskonalenie człowieka. Ba! Nie liczy się nawet sam człowiek. Liczy się tylko i wyłącznie nieskończone generowanie zysku, ciągłe podwyższanie wzrostu gospodarczego i innych wskaźników. A także produkowanie z roku na rok coraz większych ilości kawałków plastiku, żelastwa, tkanin i betonu. Człowiek, zdehumanizowany, pozbawiony istoty człowieczeństwa i zdegenerowany do roli „zasobu ludzkiego” (human resources) czy „konsumenta”, ma za zadanie być trybikiem w kapitalistycznej machinie. Czyli: przyczyniać się do ciągłego generowania wzrostu gospodarczego, zysku i innych wskaźników. Ma kupować coraz więcej i więcej, ma konsumować coraz więcej i więcej. Czyż to nie jest logika oparta o mechaniczną wręcz replikację DNA jaką zakłada matka natura?
Matka natura lubi kapitalizm
Oba systemy dehumanizują istotę człowieka, sprowadzając jego rolę albo do replikacji DNA (natura), albo do replikacji zysków elit (kapitalizm). Spójrzmy teraz na inny aspekt tej sprawy. Otóż, tego typu systemy, ogólnie zwane matrixem, można klasyfikować pod względem etycznym i moralnym. I to jest poprawne. Ale trzeba mieć w świadomości też drugą stronę medalu. Powiedzcie, jeśli nie ten ogłupiający masy system, to co zamiast niego? Jaki macie pomysł? Bardzo mnie to interesuje.
Światowe jak i lokalne elity zapewniają nieprzerwany, całodobowy dopływ uspokajających przerażone, zakompleksione i wewnętrznie niepewne masy, narkotyków. Te „narkotyki” to oczywiście nie tylko środki zmieniające świadomość. Ale także: telewizja, koncerty, rozrywka która stała się jedynym celem i sensem życia, plotki, seriale, filmy, telenowele, śmieciarska, szkodliwa dla psychiki muzyka. Nie mówię, że od tego trzeba całkowicie stronić – gdyż wtedy uświadomiony człowiek zmieniłby się w przeciwieństwo tego, do czego chce dążyć. Co jest paradoksalne, ale logiczne. Jedne tego typu „uspokajacze” są dobre, inne neutralne, jeszcze inne – bardzo złe. Jedne są bardziej wartościowe, inne mniej wartościowe. Ty wybierasz, po które z nich chcesz sięgnąć. Decyduj świadomie, i miej przede wszystkim wiedzę o tym, że to nie powinno być jedyną treścią w Twoim życiu.
Wiecznie nietrzeźwa ludzkość
Pisałem kiedyś o tym, iż obecnie życie to jedna wielka impreza z morzem alkoholu, górami białej jak śnieg kokainy, i zaledwie kilkoma sennymi, niekoniecznie trzeźwymi godzinami za dnia. Rozejrzyjmy się wokół. Ten świat jest wiecznie pijany, naćpany, na totalnym haju. Naćpany systemowymi wyciszaczami. Cały czas trwa nieprzerwany dopływ uspokajaczy, system zapewnia całodobową, zbiorową hipnozę ze wszystkich jego stron. Jak już wspominałem w poprzednich felietonach – spróbuj sobie wyobrazić, co by było, gdyby nagle dopływ uspokajaczy się skończył. Jaka anarchia, przemoc i szaleństwo panowałyby wtedy w domach i na ulicach.
Psychika przeciętnego „leminga” szczycącego się np dobrym uspołecznieniem, towarzyskością, brakiem diagnozy typu nerwica bądź depresja ma jedną cechę, o której nikt nie mówi. Jest kruchutka i delikatna, jak śnieg z przypadkowo przywianego polarnego niżu w maju. Tak naprawdę niewiele dzieli typowego, „normalnego” pracownika korporacji, od stania się kryminalnym potworem z najgorszych koszmarów. Jednego dnia jest szanowanym w pracy i w domu ojcem rodziny. Drugiego dnia zaś, gdy mózg już nie wytrzymuje wieloletnich obciążeń, lęków i frustracji – wystarczy iskra, która podpala tę beczkę prochu. Kilka kieliszków za dużo – i np ciężka, nie reagująca na leczenie choroba psychiczna. Szanowany pracownik korporacji z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień staje się psychicznym i fizycznym wrakiem człowieka, roślinką leżącą w rogu szpitalnego pokoju.
Jungowski cień jak iskra na beczkę prochu
Bądź zdarza się co innego – zbrodnia, przestępstwo, wypadek. Oglądałem w latach 90-tych jeden z seriali „Agata Christie” – są to seriale kryminalne. W jednym z odcinków detektyw policyjny, który swój fach zna od dekad i niejedno już widział, powiedział wiele znaczące słowa, które zapamiętałem na zawsze. Powiedział on, że każdy, nawet najbardziej przemiły i szanowany obywatel, może być mordercą, więc w śledztwie podejrzewa on wszystkich. Postarajmy się więc ocenić globalny hologram oszustwa nie tylko z pozycji moralnej i etycznej. Dla nas ten system jest przekleństwem, z czasem okazujemy zrozumienie i wybaczenie, i staramy się go potem konstruktywnie zmienić, w swoim zakresie.
Ale popatrz na tych ludzi wokół. Dla tych wewnętrznie przerażonych, praktycznie nic nie wiedzących o życiu, zagubionych istot, ten system jest niejako błogosławieństwem, hamującym ich najbardziej dzikie zapędy z mrocznych czeluści podświadomości. To są biedni, zastraszeni ludzie, choć na co dzień widzisz miłych, uśmiechniętych i przebojowych obywateli. Tylko potem przychodzi weekend, i co się okazuje? Taka istota nie potrafi się bawić i radować bez upodlenia się alkoholem etylowym, często jak zwierzę.
Konkretne rozwiązania duchowych problemów
Nie piszę tego po to, by Was zdołować czy przerazić. Chcę tutaj zaproponować konkretne rozwiązanie, które na chwilę obecną – Tu i Teraz – bardzo często działa. Pamiętajmy, że każdy człowiek na Ziemi ma w psychice taką prastarą, zwierzęcą część nazywaną podświadomością. Warto nieco wznieść się ponad nią. Czyli przeprogramować ją, przepracować tkwiące w jej piekielnych otchłaniach traumy i konflikty. Tak, by upychanych pod dywan podświadomości „brudów” nie było tak dużo, że zaczynają one rządzić naszym życiem, często wbrew nam. Na tym polega rozwój – na choć częściowym opuszczeniu świata zwierząt, którego 50% mamy wciąż wewnątrz nas, i zrealizowaniu naszej potencjalnej, boskiej istoty.
Autor: Jarek Kefir
Najważniejsze artykuły o duchowości i teorii symulacji:
–Uważaj na fałszywą duchowość
–Ostateczna pułapka systemu Demiurga
–Szatan (zło) jest władcą świata i systemu
–Jeśli świat to symulacja, to kto patrzy Twoimi oczami?
–Duchowość: dawne ludy przewidziały obecne czasy
–Mroczna duchowość: nie ma wyjścia z symulacji
Podobał Ci się artykuł? Możesz podarować autorowi napiwek w dowolnej kwocie:
Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo. Możliwości wsparcia moich publikacji:
1️⃣ Przelew bankowy: 16102047950000910201396282
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Przelewy z zagranicy: Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
2️⃣ BLIK na nr telefonu: 886 489 463
3️⃣ [ PayPal – link ], [ BuyCoffe – link ]



Dodaj komentarz