Czuć już zbliżającą się jesień….
🌳🌲🍁 Siedzę sobie na pieńku w lesie (niedziela, 23 sierpnia 2026, godzina około 11:00). Samoloty latają jak porąbane (✈️💀), panowie piloci (👽) mogą być dumni, że udało im się zepsuć Polakom kolejny weekend. Wczoraj chmury, ciemno i nawalne deszcze, dziś pogoda bardzo zmienna.
Mam już 40 lat, i jak widać ze zdjęcia, mam też zmarszczki od gnostycznego myślenia, i przez to, że boleję nad tym światem (no teraz już nie 😉). Więc jestem z pokolenia Millennialsów.












Wspomnij ze mną dawne lata i dawną pogodę….
Trochę już widziałem. Słoneczne lata ’90, gdy światło słoneczne nie miało takiej jaskrawej i rażącej oczy barwy. Miało ciepły, żółty, otulający kolor. Nie było też za warstwą mlecznobiałej mgiełki, jak jest dziś. Pamiętam też, jak w latach 2001 – 2004 jeździliśmy na wycieczki szkolne, w kwietniu, gdzie już wtedy było ciepło i komfortowo. Dziś w kwietniu, szczególnie od dwóch lat, dość często nosimy sweter i kurtki zimowe, czasami nawet rękawiczki i czapkę. Pamiętam słoneczne lata 2010 – 2018, i magiczny czas od czerwca 2019 do października 2020.
Duchowe zejście do zimnego Hadesu
W październiku 2020 już nie było tak różowo. Nie był tak ciepły i przyjemny, jak magiczny październik 2019. Od tego czasu (październik 2020), do dziś (koniec sierpnia 2026) nastała era zimna, mroku i chłodu. Wtedy moją duszę na kilka miesięcy opanowały mroki Hadesu. Ból duchowy był wtedy niewyobrażalny, ale to trwało tylko kilka miesięcy. A do zimna już się przyzwyczaiłem. Ale dalej cieszę się, że było w tym roku choć 10 letnich dni.
Lodowaty brak wiosny 2021 i anioł, który cudem pojawił się w naszym życiu
Z kolei wiosna 2021 była bardzo specyficzna. Marzec – srogie zimno, kwiecień – srogi chłód, maj – srogi chłód, czerwiec – chłód. To wtedy adoptowaliśmy naszą kotkę – Felicję vel Pyszczul, która w skrajnym stanie przyszła do nas, na działki. Miała martwe płody w macicy i olbrzymi stan zapalny. Operacja była już tego samego dnia, w nocy. Weterynarze mówili, byśmy się zbyt nie przywiązywali, bo szanse na jej przeżycie to około 10%. 😥 Walka o nią trwała pół roku, i od tego czasu jest ona naszym aniołem. Nie wykazała agresji ani jednego razu. Teraz choruje niestety na zapalenie pęcherza, koszty leczenia to nieco ponad 400 zł, no i będzie jeszcze będzie wizyta kontrolna.
























Ewakuacja z deszczowego lasu
Jak jest teraz? Są szare chmury i wichura. Czasami prześwity słońca. Czuć magię lasu, ale także wyczuwam wyraźnie wibracje jesieni, jej aurę. Czuć to w nozdrzach bardzo wyraźnie. Ten, kto umie słuchać las, jego odwieczną historie, jego szept i jego duchy, ten wie. Ja się dopiero tego uczę, i wyczuwam jesień naprzemiennie bardzo słoneczną i bardzo deszczową, i przede wszystkim surową i srogą. Teraz zastanawiam się, czy się aby nie ewakuować z tego lasu, bo na radarze meteo widzę nadchodzącą potężną strefę opadów, i dłuuuuuuuugotrwałą.
Czujesz że coś nie tak z pogodą
Poza tym coś nie halo z tą pogodą. Bo zobacz: polska pogoda wg numerów miesięcy:
1: listopad,
2: listopad,
3: listopad,
4: październik,
5: październik,
6: październik,
7: październik,
8: październik,
9: październik,
10: październik,
11: listopad,
12: listopad.
Brzmi znajomo, prawda!?
Czy coś Wam w pogodzie ostatnio nie pasuje? Nagłówki meNdiów krzyczą: ” ten sierpień będzie prawdopodobnie najcieplejszym w historii pomiarów”, a Ty w sierpniu zamykasz okno, kot Ci choruje (tak jak mój kotek Felicja teraz 😥), no i po prostu marzniesz. Marzniesz w domu, na mieście, w lesie, nad morzem, w drodze do pracy rano, w drodze powrotnej, marzniesz pod kołdrą.
A tymczasem naukowiec, który żyje z dużych grantów wypłacanych przez którąś z odnóg ośmiornicy globalnych elit, wyciągnie średnią z temperatury w Twojej miejscowości, z Gambii i jakiegoś Kurakao, tak, jakby to miało w ogóle jakiś sens. I powie Ci, że średnia temperatura jest powyżej normy.
Lubisz wędrówki na łonie natury?
🌳🌲🍁Jeśli też lubisz wędrówki na łonie natury, polub i udostępnij na moim profilu na Facebooku ten wpis. Za to i za Wasze inne zaangażowanie bardzo dziękuję, jest to ważne nie tylko dla rozwoju naszego kanału informacyjnego, ale jest to też ważne dla mnie. Jeśli chcesz, możesz mi pomóc finansowo, jestem teraz w bardzo trudnej sytuacji. Mam pracę, ale pensja za lipiec będzie okrojona o dwa tygodnie, gdyż wtedy byłem poszukującym pracy. Ta pensja za lipiec przyjdzie dopiero w przyszłym tygodniu. Byłbym za ten dar serca bardzo wdzięczny. Opcje wsparcia są poniżej:
1️⃣ BLIK na nr telefonu: 886 489 463
2️⃣ Przelew bankowy: 16102047950000910201396282
Dla: Jarosław Kasperski, Tytuł: Darowizna
Przelewy z zagranicy: Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
3️⃣ Wsparcie wygodne z zagranicy (z Polski też) i anonimowo (!):
[ PayPal – link ], [ BuyCoffe – link ]
❤️ Pozdrawia Was wszystkich Jarek Kefir [ jak zawsze ] Bez Cenzury
Może Cię zainteresować też:
–Coś złowrogiego zawisło nad Polską i Europą
–Jaka była pogoda przed chemtrails?
–Apokalipsa dzieje się tu i teraz, np na niebie
–Coś dziwnego spadło z nieba razem z deszczem!
–Lato 2026: geoinżynieria czy anomalie pogodowe?




Dodaj komentarz